Derby, derby, derby!!!

Sobotnie zmagania juniorów upłynęły pod znakiem derbów. Nie obeszło się bez emocji, które towarzyszyły przede wszystkim jedynemu przegranemu meczowi naszej drużyny.
Mecz juniorów starszych Śląska z Polarem rozpoczął się grubo przed pierwszym gwizdkiem sędziego. Wczoraj informowaliśmy o wątpliwym występie w barwach gości byłych graczy Śląska Daniela Narkiewicza i Michała Berkowicza. Tymczasem ku zaskoczeniu wielu dziś obaj wyszli na boisko? Co się stało?


 

Obie strony podają inną wersję. Czy absencja dwóch czołowych graczy rywala miała być wynikiem dżenetelmeńskiej umowy przy transferach przed sezonem czy też nakazem z góry w bieżącym tygodniu, tego się chyba nie dowiemy jak to bywa w przypadku ustaleń ustnych. W każdym razie wspomniana dwójka zagrała, na czym skorzystał Polar i poziom widowiska ale niestety stracił Śląsk. Mecz stał na bardzo dobrym poziomie i śmiało można powiedzieć, że był to najlepszy pojedynek DLJ, w którym grał Śląsk w tym sezonie. Więcej takich spotkań (pod warunkiem, że wygrywać będzie Śląsk ;) ).
Polar zagrał bardzo zmotywowany i podjął walkę. Bardzo dobry występ zaliczyli byli gracze Śląska (oprócz wcześniej wymienionych także Maciej Jachimowski i Pawel Teodorowicz). Mecz był pełen emocji, walki i ciekawych akcji. Nieznacznie lepszy był Polar, zadecydowała przewaga fizyczna i doświadczenie rywala (goście grali przede wszystkim rocznikiem 1993-94, Śląsk 1995-96). Od początku mecz toczył się akcja za akcję, w Polarze aktywny był Narkiewicz. W Śląsku groźnie strzelał Przybylski a sędzia nie uznał bramki zdobytej przez Zagórowicza. Wreszcie w zamieszaniu pod bramka Polaru Przybylski po starciu z obrońcą Polaru padł na murawę i arbiter podyktował rzut karny. Do piłki podszedł kapitan drużyny Krzanowski ale jego strzał bramkarz Kluk wybił na róg. Po jego wykonaniu piłkę przejęli Polarowcy i Narkiewicz po rajdzie przez pół boiska pokonał Sagana. Do końca I połowy trwała wymiana ciosów. Najgroźniejszy strzał oddał Siewiera ale Sagan nie dał się zaskoczyć. Druga połowa to nadal walka i dobra gra. W końcówce emocji nie wytrzymał wprowadzony wcześniej na boisko zawodnik Polaru Płaza, który za uderzenie bez piłki Drożynskiego ujrzał czerwoną kartkę. Koncówka meczu należała do Śląska ale zabrakło czasu i chyba sił. Składy drużyn Śląsk: Sagan - Krzanowski, Wdowiak, Cychol, Reczka (Mikła) - Grabski (Mazurek), Misik, Kohut, Łoziński - Przybylski, Zagórowicz (Drożynski). Polar Kluk - Teodorowicz, Jachimowski, Ziaja, Skrzydło (Foksiński) - Molski, Siewiera, Berkowicz, Mikuśkiewicz (Płaza) - Mańkowski, Narkiewicz.
Mecz juniorów młodszych nie przyniósł już takich emocji. Śląsk był drużyną zdecydowanie lepszą i zasłużenie wygrał. Wciąż brakuje jednak zawodnika który potrafiłby skutecznie wykończyć akcję. Ale urodzeni snajperzy jak Przybylski, Zagórowicz czy także Krzanowski, rocznikowo juniorzy młodsi strzelają bramki w DLJ. Śląsk po 6 kolejkach ma na koncie 15 punktów ale najcięższe mecze przed nim. W meczu z Polarem widać było różnicę klas. Piłkarsko Śląsk przewyższał Polar znacznie. Wygrał 2:0 i to był najniższy wymiar kary. Wyni meczu został ustalony do przerwy - w 15 minucie po podaniu Zarębskiego na czystą pozycję wyszedł Drożyński i nie dal szans Węglowskiego. Drugą bramkę ładnym strzałem z dystansu uzyskał po podaniu Dawidowa Garłowski. Skąłd Śląska Zygmunt - Sobczak, Szpyra, Mikła (Wrótny), Badel - Garłowski (Tatarzynski), Zarębski, Dawidow (Maciej Idzik), Babiec (Łuczkiewicz) - Warchoł (Mariusz Idzik), Drożyński (Góralski).
Ostatni mecz derbowy odbył sie w Terenowej Lidze Juniorów Młodszych Śląsk zmierzył się ze Ślęzą Wrocław. Podopieczni trenera Zdziebły spodziewali się trudnej rywalizacji. Tymczasem Ślęza zgłosiła też drużynę do ligi juniorów starszych i tu wystąpił drugi garnitur. Po przerwie kilku zawodników pojechało na mecz Ślęzy z Polonią Wrocław. Śląsk dominował na boisku i już do przerwy prowadził 1:0 a w II połowie dorzucił jeszcze 4 gole. Autorem 3 był Wielogórski, pozostałe 2 dorzucili Mazur i Omieljaniuk. Skład Śląska Grondowy (Zajączkowski) - Czarnecki, Wrótny (Jędra), Zięba, Mankiewicz - Mazur, Maciński (Dusza), Omieljaniuk, Hłobaż (Duda), - Lisicki (Kościelniak), Wielogórski.

Autor

Jacek Bratek

Urodziłem sie w 1970 roku, a swój pierwszy mecz Śląska z trybun obejrzałem 23.04.1983 - na Oporowskiej z Szombierkami. (2:1, gole Faber i Tarasiewicz). W Śląsknecie jestem od 2002 roku. Piszę o młodzieży, oldbojach, futsalu i historii Śląska, którą się pasjonuję. Okazjonalnie także o AMP futbolu.

Śląsknet to kawał mojego życia i wielka pasja oraz super społeczność.

Staram się przynajmniej na poletku lokalnym (rzadziej jeżdżę na wyjazdy) realizować hasło "Jesteśmy zawsze tam, gdzie nasz Śląsk Wrocław gra". Jestem niemal na wszystkich meczach Śląska rozgrywanych w okolicy. Od młodzików, juniorów i zespół rezerwy, oldboje, futsal, AMP Futbol i coraz częściej piłka kobiet. Jedyną przeszkodą pójścia na mecz Śląska jest inny mecz Śląska grany o tej samej porze na innym obiekcie, Dlatego tak czekam na nowy obiekt Akademii. Przeciętny tydzień to około 10 meczów WKS-u odwiedzonych na żywo, średnia roczna to około 400 spotkań. Prowadzę dokładne statystyki i w ciągu ponad 43 lat byłem na ponad 5500 meczach Śląska (we wszystkich kategoriach). Może gdybym lata temu zadbał o jakąś dokładną dokumentację, byłbym w księdze Guinessa. Tak pozostaje mi od czasu do czasu Kufel Guinessa, inicjały te same.

Wierzę we wrocławską młodzież, o której dużo piszę i wyrażam własne zdanie i marzę o chwili, gdy ludzie wychowani w klubie ze Śląskiem w sercu będą stanowić o sile klubu. Szanuję tradycję i stąd mocne więzi z oldbojami. Od 5 lat jestem fanem Ślaskowego futsalu, szacunek i podziw wywołują wojownicy z AMP Futbolu.

Oprócz Śląska regularnie kibicuję i odwiedzam mecze Ślęzy i Polaru.

Bo po prostu - moje serce bije za Śląsk.

Bądź na bieżąco! Obserwuj Śląsknet w Google News. Śledź nas też na WhatsAppie, Facebooku, YouTubie, X (Twitterze), Instagramie oraz TikToku.