Derby na remis

W rozegranym awansem derbowym spotkaniu 26. kolejki Młodej Ekstraklasy piłkarze Śląska Wrocław zremisowali z KGHM Zagłębie Lubin 1:1(0:0). Wrocławianie wyszli na prowadzenie po indywidualnej akcji Alexandre w 64 minucie. Wyrównał w 73 z rzutu karnego Skrzypczak.
KGHM Zagłębie przyjechało do Wrocławia jako obrońca tytułu mistrzowskiego oraz wice lider Młodej Ekstraklasy. Po ostatnim słabym ligowym występie Śląska można było się spodziewać, że to goście będą stroną dominującą w tym spotkaniu. Od pierwszych minut było jednak zupełnie inaczej. Podopieczni Łukasza Becelli szybko narzucili swój styl gry i co jakiś czas stwarzali sobie okazję Już w 3 minucie dobre podanie otrzymał Alexandre, ale wychodząc w sytuacji sam na sam nie zdołał opanować futbolówki. W 7 minucie mocno na bramkę Primela z rzutu wolnego uderzył Abramowicz. Golkiper gości z trudem zdołał przerzucić piłkę ponad poprzeczką bramki. Nie minął kwadrans spotkania a Śląsk stworzył sobie kolejną fantastyczną sytuację. Wrocławianom udało się wyjść we dwóch przeciwko ostatniemu obrońcy. Alexandre zagrał na wolne pole do Cieślaka. Ten jednak źle przyjął sobie futbolówkę i nie zdołał oddać strzału. Goście pierwszy niezły strzał oddali dopiero w 25 minucie. Po uderzeniu Rakowskiego futbolówka przeleciała tuż przy słupku bramki Gikiewicza. Wrocławianie odpowiedzieli uderzeniem Jędrzejowskiego z rogu pola karnego, po którym Primel musiał piąstkować piłkę przed siebie. Chwilę później na bramkę golkipera gości uderzał Alexandre, ale wrocławianom brakowało trochę szczęścia i precyzji aby umieścić piłkę w siatce. Pierwsza część spotkania została zdominowana przez zawodników Śląska, którzy stworzyli sobie kilka naprawdę dobrych okazji, jednakże do przerwy rezultat był nadal bezbramkowy.
Nie zadowolony z przebiegu pierwszej połowy trener gości przeprowadził w przerwie trzy zmiany. Nie przyniosły one jednak widocznej zmiany w grze. Znów od pierwszych minut przewagę osiągnęli podopieczni Łukasza Becelli. Sygnał do ataku dał mocnym uderzeniem Jędrzejowski. W 64 minucie po Alexandre przebiegł z piłką kilkadziesiąt metrów i uderzeniem z pola karnego w długi róg umieścił futbolówkę w bramce KGHM Zagłębia. Wrocławianie wyszli na zasłużone prowadzenie. W 70 minucie bliski podwyższenie prowadzenia był Garyga, jednakże futbolówka po jego uderzeniu trafiła w poprzeczkę. Dwie minuty później po starciu z Szuszkiewiczem w polu karnym Śląska padł Woźniak i sędzia pokazuje na jedenasty metr. Rzut karny wykorzystał Skrzypczak. Po stracie gola wrocławianie jakby opadli z sił i do głosu kilkakrotnie doszli Lubinianie, ale skończyło się tylko na małym strachu pod polem karnym Śląska.
Młode derby Dolnego Śląska zakończyły się remisem. Z tego rezultatu na pewno zadowoleni są goście, którzy dzisiaj byli zespołem zdecydowanie słabszym, ale piłka nie zawsze jest sprawiedliwa.
Śląsk ME czeka teraz trudny tydzień. W środę jadą do Krakowa na spotkanie z Cracovią, a w sobotę podejmują na własnym stadionie młodą drużynę z Poznania.
Śląsk Wrocław ME – KGHM Zagłębie Lubin ME 1:1 (0:0)
Alexandre 64' – Skrzypczak 73' (k)
Śląsk ME: Gikiewicz - Eduardo, Peroński, Szuszkiewicz, Abramowicz - Jędrzejowski (88' Jamrozowicz), Garyga, Repski (46' Michalski),Nowak (77' Skrzypczak) - Cieślak (59' Żarski), Alexandre
KGHM Zagłębie ME: Primel - Śliwiński, Bartków(46' Bryła), Rojewski, Fryzowicz - Rakowski (46' Woźniak), Krystian, Danielewicz (71' Kusowski), Błąd (46' Magdziak)-Skrzypczak, Szuszkiewicz (61' Sołtyński)
Sędzia: Mirosław Górecki
Żółte kartki: Cieślak, Szuszkiewicz, Michalski – Primel, Woźniak
Widzów: 300