Djurdjević: Nie chcę być trenerem zespołu, który za bardzo kalkuluje

Djurdjević: Nie chcę być trenerem zespołu, który za bardzo kalkuluje

fot.:

Prezentujemy zapis słów trenera Djurdjevicia z konferencji prasowej przed niedzielnym meczem Śląsk Wrocław - Pogoń Szczecin.



 

Po analizie meczu derbowego – jest czego żałować? Trzy punkty były w zasięgu?

Dla nas wszystkich w klubie ten mecz to był wielka niewiadoma i wydaje nam się, że ujrzeliśmy pozytywną reakcję w zespole. Na pewno jest lekki żal, mieliśmy z gry ciut więcej niż przeciwnik w tym meczu, nasze zwycięstwo byłoby sprawiedliwe. Cieszy mnie zero z tyłu. Jak mamy budować coś stabilnego, to nie możemy oczekiwać, że po takim okresie jaki był, nagle wszystko będzie łatwe od pierwszego meczu. Może nawet lepiej, że ten mecz się tak skończył. Daliśmy pozytywny sygnał i widzimy też, ile pracy jest jeszcze do wykonania. To jest „mecz-wskazówka” dla naszej dalszej pracy.

Zwycięskiego składu się nie zmienia, a zremisowany w wyjazdowym meczu derbowym?

Mecz z Zagłębiem to już przeszłość, skład na kolejne spotkanie nie jest jeszcze ustalony. Patrzymy na dyspozycję zawodników podczas jednostek treningowych, każdy zawodnik ma czuć, iż jest dla niego szansa. Przed nami jeszcze dwa dni, zobaczę jak sprawa zdrowotna, nie lubię nic obiecywać jeśli chodzi o skład.

Czy coś się jeszcze dzieje w temacie transferów do klubu?

Dopóki są drzwi otwarte to każdy może wejść i wyjść z domu. Drzwi są otwarte bodajże do końca sierpnia. Z mojej strony, jestem zadowolony jeśli chodzi o kadrę Śląska.

Jak na treningach wygląda rywalizacja między Exposito a Quintaną?

Napastnik to jedna z mocniej obsadzonych pozycji w naszym zespole. Erik wraca powoli do siebie po okresie słabej formy. Quintana z Zagłębiem nie zagrał źle, dużo biega, dużo się stara, także na pewno mam duży ból głowy, który z nich zagra w niedzielę.

Pogoń wczoraj grała trudny mecz. Czy to jest dla was jakiś handicap?

Nie wierzę w takie rzeczy. Chcę zwrócić uwagę, że Pogoń jako jedyna nie chciała przełożyć tego meczu, za co mają u mnie wielki szacunek. Jeśli mamy robić jakieś różnice w europejskich pucharach to nie możemy odpoczywać po jednej rozegranej kolejce. To nie wychowuje zawodników, by przezwyciężali własne przeszkody. Szacunek dla Pogoni, że chce grać i oby w pucharach zaszła jak najdalej. Mają szeroką kadrę, zmiennicy dali im wczoraj dodatkową jakość. Na pewno granie co trzy dni to nie jest dla nich ogromny problemem na tym etapie sezonu.

Czy ten tydzień treningów zmienił coś w kontekście obsadzenia środka obrony, czy zostanie trener przy wariancie: Poprawa – Gretarsson?

Myślę, że ta dwójka zagrała solidnie, na zero z tyłu i chcielibyśmy to powtórzyć.

Wszyscy zawodnicy z kadry są zdrowi i do dyspozycji trenera?

Wszyscy są zdrowi i tylko wielki ból głowy dla mnie przy wyborze jedenastki.

Czy John Yeboah jest gotowy do gry w większym wymiarze czasowym?

John rozpędza się z każdym dniem. Widać na treningach, że jego forma rośnie. Z Zagłębiem zagrał tak, jak można było się spodziewać. Na ile miał sił, to dał mocny akcent z przodu, zwrócił na siebie uwagę, ale z biegiem czasu zaczynało brakować mu mocy.

Jakie są najmocniejsze atuty Pogoni i czy to będzie trudniejszy mecz od tego z Zagłębiem?

Pogoń to jeden z najlepszych zespołów w lidze. Są bardzo stabilni, wczoraj pierwszą połowę zagrali bardzo słabo, ale po przerwie pokazali swoją siłę. Na ten moment to mocniejszy rywal niż Zagłębie, patrząc na to jakich zawodników ma w kadrze. My patrzymy na siebie i na pewno bardzo mocno im się postawimy.

Czy plan treningowy był modyfikowany pod wzgląd na ostatnie upały? Warunki pogodowe będą miały wpływ na niedzielny mecz?

Nic nie zmienialiśmy. Pogoda jest taka sama dla wszystkich, trzeba się adaptować też do ciężkich warunków, a nie od nich uciekać. Nie chcę być trenerem zespołu, który za bardzo kalkuluje. Gramy co tydzień i jesteśmy przygotowani, by wytrzymać 90 minut grania.

Czy podczas przygotowań do niedzielnego meczu poruszany był temat fatalnej passy Śląska na własnym stadionie i braku zwycięstwo od listopada zeszłego roku?   

Nie, to już jest przeszłość. Tworzymy nowy Śląsk i nową mentalność. Idziemy do przodu, nie nastrajamy się negatywnie przeszłością. To powinien być plus, że gramy u siebie i możemy tę serię naprawić.

Czy widzi pan zmianę mentalną w zespole?

Wszyscy widzieliśmy coś pozytywnego. Czytam wasze komentarze i artykuły w internecie, interesuję się tym, jakie są reakcje. Chcę żebyśmy wspólnie na tych konferencjach kształtowali swoje myśli i przekazywali je dalej, by budować coś pozytywnego. Ja już powtarzałem - jak dziecko się uczy chodzić, to nie stanie od razu pewnie na dwóch nogach, najpierw raczkuje. Ostatni remis to było takie raczkowanie, zobaczymy, czy teraz uda się wstać.

Czy będzie trener obecny na jutrzejszym meczu rezerw?

Na pewno, to są obowiązkowe spotkania. W rezerwach zagra jutro kilku zawodników z pierwszego zespołu. Zwłaszcza młodzi zawodnicy, nie chcę by jeździli z pierwszym zespołem na wycieczki, oni obowiązkowo muszą grać i się rozwijać. Jutro nie tylko ja, ale cała pierwsza drużyna - zrobimy trening, zjemy razem obiad i wspólnie będziemy oglądać mecz rezerw.

Czy jest ryzyko, że jacyś młodzi zawodnicy z kadry pierwszego zespołu wrócą na stałe do rezerw?

Kadry na obóz nie tworzyliśmy pod kątem marketingowym, ani pokazówki stawiania na młodych. W odpowiednich momentach będą trenowali z nami, w innych z zespołem rezerw, aby tam też znali pomysł i plan na grę. Sam pracowałem jako trener zespołu rezerw, wiem, że ta rotacja zawodników jest trudna dla trenera. Robimy wszystko, żeby nasze decyzje nie kolidowały planów trenera drugiej drużyny i nie zaburzały rozwoju perspektywicznych zawodników.

Czy druga drużyna musi grać w tym samym ustawieniu, co pierwsza?

Myślę, że to nie ma znaczenia. Zawodnicy muszą się szybko adaptować i reagować i to wpłynie na ich rozwój tylko pozytywnie.

Czy trenowaliście już na stadionie we Wrocławiu i jak pan ocenia stan boiska? Były tam dwa koncerty. Jest kilku graczy, którzy jeszcze nie kopnęli piłki na tym stadionie.

Odbędziemy tam trening dzisiaj, więc jeszcze nie wiem. Murawa na pewno będzie dobrze przygotowana, ufam pracownikom klubu. Mam nadzieję, że w przypadku nowych zawodników będzie to pozytywna przedmeczowa nerwowość, która potem puści i będzie dobrze.

Bądź na bieżąco! Obserwuj Śląsknet w Google News. Śledź nas też na WhatsAppie, Facebooku, YouTubie, X (Twitterze), Instagramie oraz TikToku.