Djurdjević: Takiego zawodnika jak Borys nie spotyka się codziennie

Djurdjević: Takiego zawodnika jak Borys nie spotyka się codziennie

fot.:

Trener Ivan Djurdjević podsumował obóz przygotowawczy, oraz opowiedział między innymi o wyborze kapitana, oraz nastrojach przed zbliżającym się sezonem ekstraklasy.



 

Czy przez okres obozu, te dziesięć dni, udało się zrealizować wszystko, co chcieliście?

To był okres, żebyśmy mogli spędzić czas razem, bo jesteśmy tutaj wszyscy nowi. Ważne było, żeby wszystkich zawodników poznać, nawiązać z nimi relacje, porozmawiać. Po minionym ciężkim sezonie chcieliśmy zamknąć, wszystko to, co się działo i otworzyć nowy rozdział, każdy rozpocznie z białą kartką. Każdy musi się zastanowić, co chce napisać w historii Śląska Wrocław. Był to dla nas bardzo dobry czas, zagraliśmy dużo sparingów, w różnych ustawieniach, różnych składach. Chcieliśmy, żeby wszyscy zagrali, również młodzi zawodnicy, którzy z nami pojechali. Wyszło to fajnie, teraz idziemy dalej, to co nam się miało udać, nam się udało.

Dużo czasu poświęciliście na to, żeby się poznać, żeby ten zespół stał się jednością. Czy to był motyw przewodni zespołu? ,,Jedna wielka rodzina” i potem na boisku piłkarze pójdą za sobą w ogień.

Ten klub jest jedną wielką rodziną, tylko trzeba to scalić, nie przychodzimy z czymś nowym, tylko musimy odnaleźć, poznać i scalić w jedno. Powoli nam się to udaje, ale tak jak mówię, to jest długa droga przed nami. Jeśli chcemy zbudować coś dobrego, to na pewno to nie przyjdzie łatwo, bo wszystkie rzeczy potrzebują czasu. Otwartość zawodników i przede wszystkim pracowników klubu, ci ludzie, są otwarci, żeby ten klub poszedł do przodu, żebyśmy uzyskali końcowy wynik, który będzie wynikiem naszej współpracy.

Z dobrej strony pokazał się Karol Borys, ale nie tylko, bo szansę dostawał Matsenko, Mielcarz, Adrian Bukowski i wielu innych. Jak oni się zachowali w meczach oraz w życiu drużyny?

Takiego zawodnika jak Karol nie spotyka się codziennie. Młodzież, bez kompleksów, chcemy ją wychować, więc musimy dać jej przestrzeń, podchodzić, jak do każdego innego zawodnika. Zawodnicy pokazali wielką pokorę i chęć do pracy. Większość młodych zawodników pozostanie z nami w kadrze i to nie był jednorazowy ich występ.

Może teraz o zawodnikach, którzy dołączyli do zespołu w okienku transferowym. Jak wygląda ich wprowadzanie do zespołu?

Żaden z zawodników nie ma urazu, to jest dla nas najważniejsze. Ci piłkarze zaczęli przygotowania tydzień później, właśnie ze względu na to, że są w nowym środowisku, przez to nie są jeszcze przyzwyczajeni do zespołu, czego nie można powiedzieć o reszcie zespołu, dla nich ten okres jest normalny.

Może kilka słów o kulisach wyboru Michała Szromnika na kapitana?

Z doświadczenia, wydaje mi się, że najlepiej jak drużyna wybiera kapitana. Boisko musi mieć swojego lidera i oni go wybrali. Nie noszenie opaski wyznacza kapitana, my chcemy mieć kilku liderów. Michał Szromnik, Patrick Olsen, Erik Exposito i Petr Schwarz to ci zawodnicy. Rolą Michała jest, żeby prowadzić ten zespół w odpowiednim kierunku.

Za tydzień start ekstraklasy. Czy praca wykonana na obozie może pozytywnie nas nastrajać, przed tym co czeka nas w lidze?

Ja jestem osobą, która jest pozytywnie nastawiona, nie oczekuje cudów na początku, te wyniki mają przyjść. To jest proces, droga. Jest optymizm, patrząc na sposób jaki gramy, nie podchodzimy jednak do tego bardzo optymistycznie, ale też nie negatywnie.

źródło: slaskwroclaw.pl

Bądź na bieżąco! Obserwuj Śląsknet w Google News. Śledź nas też na WhatsAppie, Facebooku, YouTubie, X (Twitterze), Instagramie oraz TikToku.