Do Gdańska już w środę

Mimo niedzielnej efektownej wygranej z Motorem piłkarze Śląska w poniedziałek rano spotkali się na normalnym treningu. Nie ma czasu na świętowanie i taryfę ulgową, bo już w piątek wrocławian czeka kolejny „meczu przyjaźni” – z Lechią Gdańsk.
– Nad Bałtyk wyjedziemy już w środę po treningu i obiedzie – informuje trener
Ryszard Tarasiewicz.
– To już końcówka sezonu i piłkarze potrzebują więcej czasu na regenerację sił. W czwartek przeprowadzimy rozruch, a w piątek czeka nas ciężki mecz – dodaje szkoleniowiec. Po potyczce z Motorem wrocławscy futboliści nie narzekają na urazy, zatem przeciwko Lechii trenerzy będą mieć do dyspozycji szeroką kadrę, zabraknie jedynie
Vladimira Ćapa.
– Jak złapał kontuzję, mówiłem że rundę ma już z głowy. To jest mięsień dwugłowy i nie ma żartów. Chyba za szybko wrócił do gry po tym urazie z meczu z Wisłą. Choć badanie USG nie wykazało niczego, to jednak czasem trudno zauważyć kilka naciągniętych włókien - stwierdził
Tarasiewicz. Po poniedziałkowym treningu zawodnicy wypełniali wnioski wizowe do USA, by móc wziąć udział w listopadzie w eskapadzie do Ameryki. -
Trwają działania organizacyjne, żebyśmy mogli pojechać do Stanów - informuje Waldemar Tęsiorowski, drugi trener WKS-u.