Do trzech razy sztuka: Ślęza lepsza od Śląska II


Przed tym meczem trener Wiesław Urycz nie miał dużego pola manewru – z powodu urazów nie mogli zagrać Okrojek oraz Witkowski, z powodów rodzinnych zabrakło Ignasiaka i Tarasiewicza. Tym samym do dyspozycji szkoleniowca było tylko 13 zawodników, w tym dwóch bramkarzy! Spotkanie ze Ślęzą było okazją dla Roberta Kaźmierczaka na przekonanie do siebie trenera, a w środku pola zagrał Robert Rosiński. W pierwszej połowie drużyna WKS-u zagrała w nietypowym ustawieniu z Wołczkiem jako defensywnym pomocnikiem.


 

Od pierwszych minut lepiej na murawie prezentowali się gospodarze, którzy chcieli się zrewanżować za niedawne porażki w sparingach z WKS-em 0:4 i 2:4, a także udowodnić, że choć grają tylko w A-klasie, to mogą jak równy z równym walczyć z zespołem z IV ligi. Pierwsze 45 minut w wykonaniu Śląska nie napawało optymizmem, piłkarze WKS-u oddali tylko jeden groźny strzał na bramką Piszcza! Tymczasem zespół Ślęzy wypracował sobie co najmniej dwie dobre okazje na objęcie prowadzenia. W 15 minucie w dogodnej okazji znalazł się Lewandowski, a kilka minut później precyzji zabrakło Naskrętowi. Tuż przed końcem pierwszej połowy mogła paść bramka dla Śląska, jednak piłka po uderzeniu K. Kaczmarka trafiła w poprzeczkę i wyszła poza boisko.



W przerwie murawę opuścił Mróz, który narzeka na podkręconą kostkę, a jego miejsce zajął Błąkała. Ta część meczu rozpoczęła się od błędu Sochy, jednak Surmaczewski nie wykorzystał tego prezentu. Po niefortunnym początku podopieczni trenera Urycza przejęli inicjatywę i zaczęli śmielej atakować – w 60 minucie w rywali zmylił Ilków-Gołąb, jednak piłka po odegraniu do tyłu nie trafiła do żadnego z jego kolegów, a po chwili w dobrej sytuacji znalazł się natomiast Kaźmierczak. Kilka minut później z dystansu uderzył Gul, jednak i on tego dnia nie miał dobrze wyregulowanego celownika. Jak powinno się strzelać pokazał za to Surmaczewski, który ekwilibrystycznym uderzeniem głową po rzucie rożnym skierował piłkę do siatki przy biernej postawie defensorów Śląska. Po chwili było już 2:0 gdy Rękar wykorzystał podanie od Niewiadomego i ustalił wynik meczu.



Ślęza Wrocław – Śląsk II Wrocław 2:0 (0:0)

Gole: Surmaczewski 73’, Rękar 78’



Ślęza: Paweł Piszcz (46’ Murzyn)– Mońka, Kamiński, Krupa, Bator – Tatko (68’ Niewiadomy), Kluczek (46’ Draczyński), Lewandowski, Rejmer – Chruściel (46’ Rękar), Naskręt (46’ Surmaczewski).



Śląsk: W. Kaczmarek (46’ Dąbrowski) – Mróz (46’ Błąkała) , Socha, Pędzich – K. Kaczmarek, Małecki, Wołczek, Rosiński, Gul – Kaźmierczak, Ilków-Gołąb.

Marcin Polański

Autor

Marcin Polański

W Śląsknecie od 2003 roku (z przerwami urlopowymi), przez niemal 10 lat redaktor naczelny.

Bądź na bieżąco! Obserwuj Śląsknet w Google News. Śledź nas też na WhatsAppie, Facebooku, YouTubie, X (Twitterze), Instagramie oraz TikToku.