Dolnośląska Liga Juniorów nie dla WKS-u

Od dłuższego czasu w świecie piłki młodzieżowej mówiło się o możliwości wejścia drużyn WKS Śląsk do rozgrywek makroregionalnych. W przypadku juniorów starszych wiązałoby się to z reorganizacją ligi. W związku z awansem do Centralnej Ligi Juniorów Starszych Śląska S.A., Zagłębia Lubin i Miedzi Legnica. Zwolniły się 3 miejsca i działacze WKS argumentowali, że powinni wrócić do DLJ, z której nigdy nie spadli. Przed rokiem odstąpili miejsce nowo utworzonym drużynom Śląska S.A. O awansie mówiło się od dawna. Co prawda WKS występował w ubiegłym sezonie w lidze terenowej, jednak zdominował tę ligę. W 22 spotkaniach zdobył 64 punkty ze stosunkiem bramek 147:9! Poziom drużyny pozwalał mieć nadzieję, że drużyna z łatwością zajęłaby miejsce w czołówce nowej DLJ. Pojawiały się wątpliwości. Wiele osób uważała, że Śląskowi miejsce w DLJ się należy. Dodatkowo poziom prezentowany przez drużynę trenera Maligrandy daje im prawo do gry w lidze dolnośląskiej. Wreszcie taka sytuacja powinna mieć także pozytywne skutki dla współpracy (przy dobrej woli obu stron) ze Śląskiem S.A. Pojawiały się też głosy o tym, że awans o 2 klasy wyżej do DLJ nie jest do końca zgodny z zasadami fair play. Tak naprawdę WKS jednak nigdy z tej ligi nie spadł.


 

Takich wątpliwości nie było w przypadku juniorów młodszych. Tu nie powstawała Centralna Liga i nie zwalniały się miejsca. Jednak wiosną utworzono Ligę Okręgową Juniorów Młodszych, której zwycięzca miał awansować do DLJM. Ligę wygrała Wiwa Goszcz wyprzedzając KS Łozinę i WKS Śląsk. Okazało się jednak, że dwa pierwsze zespoły nie są zainteresowane awansem. W tej sytuacji promocja Śląska wydawała się oczywista.

W poniedziałek ukazały się nowe terminarze DLJ i DLJM. W obu ligach zabrakło miejsca dla WKS-u. W DLJ w bok poszły wątpliwości dotyczące awansu kuchennymi drzwiami Śląska. W miejsce Zagłębia i Miedzi w lidze pojawiły się… drugie drużyny tych klubów. Na jakiej zasadzie? Czy był to sportowy awans? W miejsce Śląska (a mogła awansować drużyna, która co prawda funkcjonuje jako odrębny klub ale w zamysłach miała być naturalnym zapleczem akademii) awansowała druga drużyna Okręgówki Pogoń Oleśnica.

Nadzieje na awans juniorów młodszych również okazały się płonne. III drużyna OLJ, najlepsza zgłaszająca akces do DLJM okazała się w opini DZPN za słaba. Interpretacja dość dziwna, poddająca w wątpliwość sens rozgrywek ligi okręgowej. Z Wrocławskiej grupy nikt nie awansował! Sytuacja jest niezrozumiała gdy popatrzymy na innych beniaminków. Po 2 drużyny awansowały z Okręgu Jeleniogórskiego i Wałbrzyskiego, w których obiektywnie rzecz biorąc poziom szkolenia jest zdecydowanie niższy.

Z Okręgu Wałbrzyskiego awansowały Victoria Świebodzice oraz Unia Złoty Stok. Sytuacja nie dziwiłaby tak, gdyby na koniec rozgrywek drużyny nie rozegrały... barażu o awans do DLJM. Wygrała Victoria jednak awansowały oba zespoły. Zorganizowanie barażu pozwala sądzić, że zamysły były inne.

Jeszcze dziwniej wygląda sytuacja awansu w okręgu jeleniogórskim. Ligę okręgową wygrał KKS Jelenia Góra. Według komunikatu Jeleniogórskiego OZPN drużyna nie zdecydowała się na grę w wyższej klasie rozgrywkowej. Do DLJM awansowały Karkonosze Jelenia Góra (trudno ich znaleźć w rozgrywkach juniorów młodszych) oraz Chojnik Jelenia Góra, który wygrał Terenową Ligę Juniorów Młodszych. Tu był możliwy awans o 2 klasy wyżej, choć podstaw zdecydowanie mniej.

Autor

Jacek Bratek

Urodziłem sie w 1970 roku, a swój pierwszy mecz Śląska z trybun obejrzałem 23.04.1983 - na Oporowskiej z Szombierkami. (2:1, gole Faber i Tarasiewicz). W Śląsknecie jestem od 2002 roku. Piszę o młodzieży, oldbojach, futsalu i historii Śląska, którą się pasjonuję. Okazjonalnie także o AMP futbolu.

Śląsknet to kawał mojego życia i wielka pasja oraz super społeczność.

Staram się przynajmniej na poletku lokalnym (rzadziej jeżdżę na wyjazdy) realizować hasło "Jesteśmy zawsze tam, gdzie nasz Śląsk Wrocław gra". Jestem niemal na wszystkich meczach Śląska rozgrywanych w okolicy. Od młodzików, juniorów i zespół rezerwy, oldboje, futsal, AMP Futbol i coraz częściej piłka kobiet. Jedyną przeszkodą pójścia na mecz Śląska jest inny mecz Śląska grany o tej samej porze na innym obiekcie, Dlatego tak czekam na nowy obiekt Akademii. Przeciętny tydzień to około 10 meczów WKS-u odwiedzonych na żywo, średnia roczna to około 400 spotkań. Prowadzę dokładne statystyki i w ciągu ponad 43 lat byłem na ponad 5500 meczach Śląska (we wszystkich kategoriach). Może gdybym lata temu zadbał o jakąś dokładną dokumentację, byłbym w księdze Guinessa. Tak pozostaje mi od czasu do czasu Kufel Guinessa, inicjały te same.

Wierzę we wrocławską młodzież, o której dużo piszę i wyrażam własne zdanie i marzę o chwili, gdy ludzie wychowani w klubie ze Śląskiem w sercu będą stanowić o sile klubu. Szanuję tradycję i stąd mocne więzi z oldbojami. Od 5 lat jestem fanem Ślaskowego futsalu, szacunek i podziw wywołują wojownicy z AMP Futbolu.

Oprócz Śląska regularnie kibicuję i odwiedzam mecze Ślęzy i Polaru.

Bo po prostu - moje serce bije za Śląsk.

Bądź na bieżąco! Obserwuj Śląsknet w Google News. Śledź nas też na WhatsAppie, Facebooku, YouTubie, X (Twitterze), Instagramie oraz TikToku.