Dwóch, trzech nowych z kartą na ręku?
W czasie czatu w Radiu Wrocław trener Orest Lenczyk stwierdził, że w najbliższym czasie będzie rozmawiać z właścicielami klubu na temat możliwości transferowych klubu, szczegóły ustaleń jednak nie przedostały się do mediów. Wcześniej w czasie konferencji prasowej przy okazji podpisania nowego kontraktu z Amirem Spahiciem dyrektor sportowy Krzysztof Paluszek poinformował, że zgodnie ze strategią klubu w każdym okienku transferowym na Oporowską ma trafiać kilku nowych graczy. Kogo możemy się zatem we Wrocławiu spodziewać? „Przegląd Sportowy” podaje, że WKS raczej nie będzie szastać pieniędzmi tej zimy. Michał Janicki, członek rady nadzorczej, miał stwierdzić, iż raczej należy się spodziewać zawodników z kartą na ręku lub do kupienia za niewielkie kwoty - „Szału nie będzie, bo nie mamy za wiele pieniędzy”. Klub czekają bowiem większe wydatki w związku z nowymi kontraktami m.in. dla Spahicia, Kelemena i Sotirovicia (jeśli zostanie podpisany). - Podpisanie takich kontraktów z podstawowymi zawodnikami to pod względem finansowym prawie jak transfery - mówi prezes Śląska Piotr Waśniewski, który w rozmowie z „Polską Gazetą Wrocławską” wyjaśnia, że można spodziewać się 2-3 nowych futbolistów. - Ale tak jak w poprzednich okienkach transferowych, tak i teraz nie mamy limitów w jedną czy drugą stronę. Sytuacja kadrowa jest stabilna, ale na pewno korekty będą, bo zdajemy sobie sprawę, że każdy zespół potrzebuje świeżej krwi – dodaje.
źródło: wsłasne/sports.pl/Polska
