Dwugłos trenerski

Prezentujemy pomeczowe wypowiedzi trenerów Śląska Wrocław oraz Arki Gdynia.Ryszard Tarasiewicz (trener, Śląsk Wrocław):
- Najważniejsze, że awansowaliśmy do finału Pucharu Ekstraklasy. Mimo, że rywale zdobyli bramkę, to nie obawiałem się o końcowy rezultat. W zasadzie w pierwszej połowie, to my mieliśmy groźniejsze sytuacje bramkowe. Teraz czeka nas finał z Odrą Wodzisław, ale nie ma znaczenia dla nas rywal, bo my w każdym meczu staramy się grać swoją piłkę. Dziś zagraliśmy trochę zmienionym składem, a kolejną szanse gry otrzymał Łukasz Tymiński. Jego grę oceniam pozytywnie. Jest to utalentowany środkowy pomocnik, który potrafi zagrać dobrze w destrukcji. W sobotę czeka nas kolejny mecz z Arką Gdynia i na pewno będzie to trudne spotkanie, bo Arka walczy o pozostanie w Ekstraklasie. Na pewno będzie to inne spotkanie, niż to pucharowe, chociażby ze względu na zmiany kadrowe. Na pewno nie zagra Janusz Gancarczyk, który musi pauzować za kartki, ale wrócą Krzysiek Ulatowski i Sebastian Dudek.
Marek Chojnacki (trener, Arka Gdynia):
Zrobiliśmy krok do przodu, bo ostatnie spotkania nam się nie układały, a wiadomo, że tylko zwycięstwa pomogą nam się podnieść. Ze Śląskiem raz przegraliśmy, raz wygraliśmy, a mamy nadzieję, że w lidze to my będziemy górą. Potrzebowaliśmy sukcesu przed ligą, a taki na pewno nam pomoże, bo wiadomo, że sukces buduje atmosferę. Mimo tego zwycięstwa jest jeszcze sporo mankamentów w naszej grze. Chłopcy ambitnie biegają , robią co mogą i zdobywają bramkę. Niestety po strzelonym golu zamiast uspokoić grę to wdarło się sporo nerwówki. Poszły kontrataki i mogło to się skończyć inaczej. Jestem dość niecierpliwy, bo już bym chciał, aby wszystko było dobrze, ale to przyjdzie jeszcze. Jeśli będziemy grać tak jak dzisiaj to myślę, że się utrzymamy. Ambicja i walka jest najważniejsza, do tego podparta umiejętnościami daje sukcesy.
