Dwugłos trenerski

Prezentujemy dwugłos trenerów po meczu Piast Gliwice -Śląsk Wrocław.
Ryszard Tarasiewicz (trener, Śląsk Wrocław): Był to dla nas udany tydzień. Podobnie jak w innych meczach, w których walczyliśmy z rywalami bardzo potrzebującymi punktów – z Arką, Cracovią, czy Górnikiem, udało nam się grać dobrą piłkę. Wiadomo, ze strata punktów u siebie zawsze boli, a dzisiaj my cieszymy się ze zwycięstwa. Chciałem pogratulować moim zawodnikom, bo zagraliśmy poprawne spotkanie, choć niedawno włożyliśmy sporo sił w niedawny mecz pucharowy. Jestem zadowolony z gry wszystkich zawodników. Dariusz Fornalak (trener, Piast Gliwice): Nikt nie mówił, że będzie łatwo. Łatwo nie jest i łatwo nie będzie do ostatniej kolejki. Przegraliśmy dzisiaj, bo po prostu byliśmy zespołem słabszym. Przegraliśmy bardzo ważną bitwę. Najgorsze co moglibyśmy teraz zrobić, to spuścić głowy i powiedzieć, że się poddajemy. Nie wyobrażam sobie, żebyśmy wkładając w całą rundę tyle energii i zaangażowania poddali się na mecie. Powiedzieliśmy sobie to teraz w szatni i będziemy walczyć do ostatniego gwizdka sędziego w ostatnim meczu o utrzymanie się Piasta.
Pytania:
Czym była spowodowana zmiana Sotirovicia w przerwie?
Vuk zszedł, bo narzekał na stłuczenie stawu kolanowego.
Jak trenerzy oceniają pomysł gry w maju o takiej godzinie?
Dariusz Fornalak: Gramy wtedy, kiedy musimy, nie mamy tutaj nic do powiedzenia. Taki mamy zawód i nie ma co marudzić.
Ryszard Tarasiewicz: Nie zastanawiałem się nad tym, dowiadujemy się wcześniej o terminie gry, trzeba wyjść na boisko i orać.
