Dwugłos trenerski

Prezentujemy wypowiedzi trenerów po meczu Widzew - Śląsk. Ryszard Tarasiewicz (trener Śląska): Powiem krótko. Śląsk nie zasłużył na tak wysoką porażkę. Nie wstydzę się postawy moich zawodników. Wiem, jaki będzie odbiór spotkania ze względu na wynik, ale nie wstydzę się za chłopców i nie mogę mieć do nich większych pretensji. Wynik jest nieadekwatny do przebiegu meczu i za wysoki.
Andrzej Kretek (trener Widzewa):Cieszę się z postawy swojej drużyny. Śląsk to dobry zespół. Obawialiśmy się go, widzieliśmy ich mecz z Cracovią. Dobrze, że tak się skończyło. Zwycięstwo jest najważniejsze, ale trzeba mocno stać na ziemi. Mieliśmy wiele sytuacji, ale dalej ich niewykorzystujemy.
Pytania do trenerów:
Do R. Tarasiewicza
Powiedział Pan, że wynik był nieadekwatny. Co więc zadecydowało o tak wysokiej porażce?
Tarasiewicz: W piłce decydują detale. Karnego być nie powinno, być może bramka Ćwielonga dałaby nam prowadzenie do przerwy. Mieliśmy też swoje sytuacje. Tymczasem Widzew wykorzystał wszystkie, które miał.
Do A. Kretka
Jak ocenia Pan dublerów?
Kretek: Grzelczak zagrał świetnie, ale postawa pozostałych budzi wątpliwości. Nie oceniam zawodników publicznie. Zawsze robię to w szatni, więc przykro mi. Nie odstąpię od tej zasady. Cały zespół był dziś monolitem.
Co się stało z Pana drużyną miedzy 50 a 60 minutą? Zachowaliście się jak juniorzy.
- Zapomnijmy o tym.