Dwugłos trenerski

Prezentujemy poniżej wypowiedzi Ryszarda Tarasiewicza oraz Przemysława Cecherza po meczu Świt - Śląsk.


 

Ryszard Tarasiewicz (Śląsk): Mimo, że Świt jest zespołem drugoligowym, to był to mecz pucharowy, którzy rządzi się własnymi prawami. Ponadto nowodworzanie bardzo dobrze prezentują się w swojej lidze i to potwierdziło się, bo okazało się dzisiaj mieliśmy kilka sytuacji bramkowych, ale nie za wiele. Trafiliśmy na zespół, który jest bardzo dobrze zorganizowany, a wiadomo, że w pucharze nie liczy się styl, tylko zwycięstwo. Dla nas kuriozalnie jest to sukces, bo w poprzednich dwóch edycjach odpadaliśmy w pierwszej rundzie. Zwycięstwo z dobrze zorganizowanym zespołem pozwoli nam nabrać trochę więcej zaufania do własnych umiejętności przed piątkowym meczem w Kielcach.

Przemysław Cecherz (Świt): Nic dodać nic ująć. Gratuluję trenerowi Tarasiewiczowi zwycięstwa. My możemy mieć tylko trochę żalu, bo straciliśmy bramkę po stałym fragmencie gry. Faktycznie nasz zespół zagrał bardzo fajnie, zorganizowanie, taktycznie poprawnie. Śląsk nie stworzył bardzo wielu sytuacji, w paru dobrze wybronił Michał Bigajski. Troszeczkę nie spodziewałem się, że Śląsk zagra tak ostrożnie. Liczyłem, że w pewnym momencie się odkryją, niestety cały czas tych trzech, czterech zawodników było z tyłu i nie mogliśmy przez to po odbiorze wyprowadzić żadnej kontry. Na pewno nie mam pretensji do swojego zespołu, tak jak trener Tarasiewicz mówi, zagrali dobrze, z zaangażowaniem. Żałujemy, że odpadliśmy, była to fajna przygoda, aczkolwiek wychodzimy z tego meczu z podniesiona głową.

Paweł Lorenc

Autor

Paweł Lorenc

W redakcji działam od 2007 roku. W przeszłości byłem człowiekiem od wszystkiego. Przez pięć lat pełniłem rolę redaktora naczelnego. Obecnie skupiam się jako programista na aspektach technicznych. Jestem autorem największej liczby tekstów - mam ich na koncie ponad 6 tysięcy.

Bądź na bieżąco! Obserwuj Śląsknet w Google News. Śledź nas też na WhatsAppie, Facebooku, YouTubie, X (Twitterze), Instagramie oraz TikToku.