Dwugłos trenerski

Prezentujemy wypowiedzi trenerów po meczu Polonia B. - Śląsk Wrocław


 

Orest Lenczyk (Śląsk): Uważam, że obie drużyny chciały wygrać ten mecz. Było dużo nerwowości w grze i walki, która momentami była niepotrzebna. Były sytuacje, dla publiczności bardziej dramatyczne pod bramką Śląska. Wynik nie krzywdzi Śląska, a czy Polonię nie wiem. Podziękowałem w szatni zawodnikom za wysiłek i zaangażowanie. Nerwy są złym doradcą. Wyszło, jak wyszło.

Jurij Szatałow (Polonia): Zgadzam się z trenerem Lenczykiem, że mecz był wyrównany. Doceniam swój zespół. Zabrakło nam ognia z przodu. Słabiutko zagraliśmy w pierwszej połowie, gdy staraliśmy się grać z pominięciem drugiej linii. Poza stałymi fragmentami gry nie mieliśmy klarownych sytuacji. Trochę lepiej gra wyglądała w drugiej połowie. Pograliśmy piłką, były dośrodkowania z boku. Najbardziej żałujemy sytuacji, gdy Szymon Sawala miał piłkę na głowie i nie skierował jej do bramki. U siebie trzeba zdobywać trzy punkty. Z wyniku i gry w pierwszej połowie nie jestem zadowolony.

Pytanie do trenera Lenczyka:

Czy kibice Śląska mają się przyzwyczajać, że Śląsk do końca
sezonu będzie się bronił przed spadkiem i ciułał punkty?


Lenczyk: Chciałbym być na Pańskim miejscu i słuchać, co trener odpowie. W ostatnich trzech meczach straciliśmy sześć punktów. Biorąc pod uwagę ilość rozegranych kolejek, jesteśmy w trudnej sytuacji. Jeżeli chodzi o kibiców nie wiem, jakiej Pan oczekuje odpowiedzi. Mogę im podziękować za doping. Nie mam zamiaru kopać zawodników za to, że nie wygrywają, a mam szacunek, że nie przegrywają

Bądź na bieżąco! Obserwuj Śląsknet w Google News. Śledź nas też na WhatsAppie, Facebooku, YouTubie, X (Twitterze), Instagramie oraz TikToku.