Dwugłos trenerski
Zachęcamy do zapoznania się z wypowiedziami trenerów podczas konferencji prasowej, która odbyła się po meczu Arka - Śląsk.Orest Lenczyk (trener Śląska): To był dla nas trudny mecz. Mimo wszystko, na takim boisku gra się zupełnie inaczej. Arka tutaj niemal wszystko wygrywała. Mecz stał na przeciętnym poziomie. Było troszkę walki, na szczęście bez bijatyki. To wyglądało tak, jakby dwaj bokserzy dali sobie po razie i zgodzili się na remis. Obie drużyny chciały jednak do końca wygrać. Powiedziałem zawodnikom na odprawie, że jeżeli nie przegramy w Gdyni, to mamy szansę przywieźć coś za tydzień z Białegostoku. Sądzę, że po tej długiej podróży nie możemy wracać zawiedzeni. Chociaż prezent mojego lewego obrońcy i karny dla Arki zostawiam tym, którzy zobaczą powtórki
Dariusz Pasieka (trener Arki): Straciłem koncepcję po tym, co powiedział Orest. To był rzeczywiście mecz walki. Po kontrowersyjnym karnym Śląsk wyszedł na prowadzenie. Podobało mi się, że w końcówce pierwszej połowy podkręciliśmy tempo. Udało nam się strzelić dwie bramki. Nie mogę mieć pretensji do drużyny za całe 90 minut, z wyjątkiem ostatniej akcji pierwszej połowy. Był niepotrzebny faul Emila Nolla i brak koncentracji przy wrzutce Sebastiana Mili. Ta bramka była kompletnie niepotrzebna. Byłem ciekaw, jak zachowa się drużyna Śląska w drugiej połowie, gdy będzie przegrywać. Taka sytuacja się jednak nie zdarzyła. Później Norbert Witkowski wybronił sytuację jeden na jednego. Wynik 2:2 jest sprawiedliwy. Przerwaliśmy serię porażek i zdobyliśmy punkt z drużyną, która ostatnio nie przegrywa. Było dużo walki i determinacji, a dodatkowo kilka fajnych akcji. Tempo gry było stosunkowo wysokie.
Pytania do trenera:
Mirko Ivanovski nie sprawdza się w ani ataku, ani w pomocy. Zastanawiam się, czy jedyna pozycja dla niego nie jest ławka rezerwowych. Nie mogę być zadowolony z jego gry, dlatego został zmieniony. Zagrał w Warszawie niezły mecz na tej pozycji, więc zagrał dziś tak od początku.
Śląsk już zdobywał gole po wrzutkach Mili i główkach Kaźmierczaka. Istnieje sposób na powstrzymanie tej akcji? Wiemy, że stałe fragmenty Mili to jakość tej drużyny. To się potwierdziło. Gdy jest tych wrzutek więcej, tym trudniej. Za Kaźmierczaka był odpowiedzialny Emil Noll. Gdy nie ma dobrego krycia, to się tak kończy.
