Dwusetka Picha
fot.: Paweł Lipnicki
W ubiegłą sobotę najskuteczniejszy obcokrajowiec w historii Śląska Wrocław pojawił się na boisku 200. raz w ekstraklasie. Choć sam "jubileusz" nie był udany ani dla klubu, ani samego bohatera artykułu, to warto oddać Słowakowi, ile przez ten okres gry we Wrocławiu zrobił dla "Trójkolorowych".
Słowak w kadrze Śląska jest już ponad 7 lat włączając w to dwie przerwy, gdy zawodnik reprezentował barwy niemieckiego Kaiserslautern. Do "Trójkolorowych" dołączył 22 sierpnia 2013 roku za kwotę 26 tysięcy euro ze Słowackiego MSK Żilina.
W pierwszym sezonie dla wrocławskiego klubu 13 razy wychodził na boiska ekstraklasy. Był nieobecny w zaledwie jednym z możliwych spotkań.
Drugi sezon lepiej opiewał w liczby. Pich nie opuścił ani jednego spotkania w sezonie, dumnie szalejąc po skrzydłach. Zdobył 10 bramek i zanotował 5 asyst. Łącznie uzbierał 2941 minut w lidze. Po świetnym sezonie postanowił "zwojować świat" i wyjechać do Niemiec.
W drugiej lidze niemieckiej spędził niemal pół roku. Nie udało mu się jednak podbić serc naszych zachodnich sąsiadów. W tym okresie rozegrał zaledwie 4 niepełne spotkania, łącznie uzbierał w nich tylko 194 minuty. Nic dziwnego, że Kaiserslautern postanowiło wypożyczyć skrzydłowego z powrotem do Śląsk.
Po powrocie do Wrocławia, ówczesny 26-latek absolutnie nie pokazywał braku formy z Niemiec. Nadal trzymał poziom i na 23 spotkania zdobył 3 bramki i 4 asysty. Rozegrał 1863 minut. Zawodnik wrócił do Kaiserslautern tylko po to, aby zagrać łącznie 73 minuty w 3 meczach na przestrzeni pół roku i zostać sprzedanym do Śląska.
Nie brakowało przewrotności w karierze piłkarza urodzonego w Svidniku. Finalnie jednak od 12 stycznia 2017 roku jest nieprzerwanie zawodnikiem Śląska Wrocław.
W zespole zielono-biało-czerwonych rozegrał już łącznie ponad 200 spotkań, a w samej ekstraklasie zanotował 42 gole i 38 asyst. W tym sezonie na 9 spotkań tylko raz zszedł z boiska (w 75. minucie spotkania z Legią). Zdobył 3 bramki i asystę.