EURO: Jakim składem na Hiszpanię?

EURO: Jakim składem na Hiszpanię?

fot.: youtube.com/tvpsport

Nowy trener, nowe nadzieje, stare przyzwyczajenia. Tak w skrócie można opisać atmosferę po pierwszym spotkaniu biało-czerwonych. Trener Sousa zaskoczył wszystkich wystawieniem w pierwszym składzie Karola Linnetego. Ten jednak odpłacił mu się zdobyciem bramki. 



 

Kto nie ryzykuje, ten nie pije szampana

Przed portugalskim szkoleniowcem nie lada wyzwanie. Jak zestawić rozbity i osłabiony zespół na rozjuszonych zawodników „la furia roja”? Największy ból głowy będzie w zestawieniu środka pola. Po fatalnej postawie, dwóch żółtych i w ostateczności czerwonej kartce Grzegorza Krychowiaka, w kadrze nam mecz z Hiszpanią nie ma żadnego nominalnego defensywnego pomocnika. Znaków zapytania jest jednak więcej. Powiedzmy sobie szczerze, Polacy mają znikome szansę na postawienie się podopiecznym Luisa Enrique.

Pozostaje pytanie, jakim systemem mamy grać? Ja zostałbym przy systemie z trójką z tyłu. Nie ma co za bardzo zamykać się i prosić o łomot. Wiemy, że nasza defensywa raczej nie należy do elitarnych jednostek obronnych, więc warto zaryzykować i próbować pójść na wymianę ciosów, aby nie koncentrować się tylko na obronie. Dlatego uważam, że skoro nie ma nic do stracenia, to kierowałbym się mottem, że „w szaleństwie jest metoda”. 

Bramkarz: Wojciech Szczęsny - Na tej pozycji dyskusji raczej nie ma. Szczególnie. że kontuzjowany jest Łukasz Fabiański. Delikatnie rzecz ujmując, Szczęsny nie jest gwarantem spokoju w bramce podczas dużych imprez. Jak nie głupie wyjścia, to pech w postaci piłki odbitej od słupka. Miejmy nadzieje, że limit niefortunnych zdarzeń z jego udziałem został już wyczerpany.

Obrona: Kamil Piątkowski, Kamil Glik, Jan Bednarek - Tutaj puściłem nieco wodzę fantazji. Zapytacie się, dlaczego w tym zestawieniu znajduje się były stoper Rakowa Częstochowa? Przecież to szaleństwo! Może i tak, jednak co mamy do stracenia? Hiszpanie im bliżej pola karnego, tym szybciej starają się rozgrywać piłkę. Potrzebujmy zatem w obronie szybkości. Poza tym kiedy już uda nam się odebrać piłkę to potrzebujemy kogoś, kto będzie umieć ją szybko i skutecznie wyprowadzić. Piątkowski to ma. Nie jestem fanem Glika ze względu na jego archaiczny styl gry, jednak potrzebujemy kogoś, kto będzie tą formacją dyrygował.

Prawe wahadło: Bartosz Bereszyński – Wybór mój argumentuje w bardzo prosty sposób. „Bereś” w bloku trzech środkowych obrońców prezentuje się fatalnie, a jako wahadłowy może dać tej drużynie to czego brakowało jej w pierwszym meczó. Zawodnika, który potrafi dobrze dograć piłkę ze skrzydła oraz może zamknąć prawą stronę i asekurować środek w momencie wymienności pozycji ze strony Hiszpanów.

Lewe wahadło: Tymoteusz Puchacz – Podobnie jak w przypadku Bereszyńskiego. Wybiegany, potrafiący dograć dokładną piłkę. Biegania w tym meczów będzie sporo, więc potrzebujemy zawodników, którzy mogą harować w każdym sektorze boiska. Dodatkowo Puchacz może przydać się przy kontrach, które mogą być naszą jedyną bronią.

Środek pomocy: Jakub Moder, Mateusz Klich – tutaj mamy problem. Brak zawodnika, który może wspierać środkowych obrońców w destrukcji. Zarówno Moder, jak i Klich nie są typowymi „szóstkami”, jednak właśnie o to mi chodzi. W tym spotkaniu nie możemy pozwolić sobie na holowanie piłki. Musimy szybko rozgrywać ją po odbiorze. Obaj dają nadzieje, na to, że będą umieć szybko przetransportować futbolówkę pod pole karne rywala.

Ofensywny pomocnik: Piotr Zieliński – wybór oczywisty. Wiem, że „Zielu” w kadrze to cień zawodnika z Napoli, jednak nie stać nasz na posadzenie kogoś takiego na ławkę. Może właśnie w tym meczu uruchomi jedno ze swoich magicznych podań, które przeszyje szyki obronne rywala.

Napastnicy: Karol Świderski, Robert Lewandowski – Złośliwi napisaliby, że w tym spotkaniu możemy wyjść bez napastników. Dlaczego? Ano dlatego, że piłkę mogą zobaczyć tylko przy wznowieniu gry od środka. Ja jednak do Lewandowskiego dokooptowałbym Świderskiego. Głównym jego atutem jest wszechstronność. W przypadku kiedy Bereszyński będzie musiał głównie skupić się na defensywie, Świderski może wskoczyć na skrzydło i szukać akcji „jeden na jeden”. Głównie w tym upatruje szansę na zbudowanie przewagi w ataku pozycyjnym. 

Bądź na bieżąco! Obserwuj Śląsknet w Google News. Śledź nas też na WhatsAppie, Facebooku, YouTubie, X (Twitterze), Instagramie oraz TikToku.