Exposito: W tym sezonie czuję się świetnie
fot.: Mateusz Porzucek
Przed ostatnim ligowym meczem w tym roku na pytania Canal+ Sport odpowiedział Erik Exposito, a więc najgorętsze nazwisko Śląska Wrocław. Czy Hiszpan jest już spakowany i nie wróci do WKS-u? Za co ceni Jacka Magierę? M.in. o tym przeczytacie w wybranych fragmentach wywiadu autorstwa Tomasza Ćwiąkały.
Tomasz Ćwiąkała: To twój ostatni wywiad w Polsce?
Erik Exposito: Teraz o tym nie myślę, jestem skoncentrowany na sobotnim meczu, który jest dla nas ważny i w którym chcemy pokazać kibicom, że się nie poddajemy, że dalej walczymy. Na to pytanie będę mógł odpowiedzieć za jakiś czas, może za miesiąc, gdy przestaniemy grać.
Da się skoncentrować, kiedy dookoła pojawia się tyle plotek?
Tak jak mówiłem – jestem bardzo skoncentrowany na pomaganiu zespołowi w osiąganiu jak najlepszych wyników. Co się wydarzy później – nie wiem. Teraz to, co nie jest związane ze Śląskiem, kompletnie mnie nie interesuje.
Krzysztof Stanowski napisał, że masz już spakowane waliki.
Nie, nie… Wiesz jak jest z mediami społecznościowymi. Czasem publikuje się tam rzeczy, które nie są prawdą. Mogę zapewnić, że nie jestem spakowany do wyjazdu i że koncentruję się na dobrej grze i pomaganiu drużynie.
Zdajesz sobie sprawę, że jesteś bardzo ważnym piłkarzem Śląska.
Każdy na boisku dokłada swoją cegiełkę, w piłkę gra się w jedenastu. Jeśli tylko jeden piłkarz da z siebie wszystko, rywal zawsze go ogra. Uważam, że wszyscy piłkarze Śląska dają z siebie maksa, abyśmy stawali się jeszcze lepszym klubem.
Jeśli ktoś trzy lata temu by ci powiedział, że będziesz gwiazdą ekstraklasy, co byś na to odpowiedział?
Zawsze chciałem dawać z siebie wszystko i prawdą jest, że gdy przyszedłem do Śląska wszyscy mnie wspierali. Tuż po przylocie nie było łatwo mi się zaadaptować, ale dzięki wsparciu wszystkich osób związanych z klubem, od sztabu po kibiców, mogłem pokazać swoja bardzo dobrą wersje. Wciąż mam jeszcze sporo do poprawy.
Co chciałbyś poprawić?
Czuję się bardzo dobrze, ale wiem, ze pod względem taktycznym, poruszania się po bosku mógłbym się stać lepszy.
Na początku brakowało ci regularności? Pokazywałeś przebłyski, ale nie grałeś równo.
Możliwe. W przeszłości powtarzałem, że w życiu napastnika kluczowe role odgrywają serie. Kiedy jesteś w kryzysie strzeleckim, musisz pomagać drużynie w inny sposób – w obronie, poruszeniem się bez piłki… Jeśli nie kreujesz sobie sytuacji lub ich nie wykorzystujesz, musisz znajdować sposób na wsparcie drużyny.
Osiem, dziewięć i dziewięć goli. Te liczby cię satysfakcjonują?
Osiem i dziewięć goli z pierwszego sezonu były dobrym wynikiem. Ale w tym sezonie czuje się świetnie.
Skąd wziął się pomysł na transfer do Polski?
Kiedy został mi miesiąc kontraktu w Las Palmas, Śląsk skontaktował się z moim agentem by złożyć mi propozycję. Miałem na stole inne oferty, ale Śląsk zawsze we mnie wierzył. Bardzo to doceniłem, dlatego zdecydowałem się na transfer.
Nie da się porównać La Liga z Ekstraklasa, ale jak byś zdefiniował nasze rozgrywki?
Polski kluby graja futbol siłowy, twardy, szukają kontaktu, graja inaczej. Ale mam też wrażenie, że od mojego transferu sporo się zmieniło, już nie gra się tu tak ostro, nie ma tyle kontaktu i takiej wojny na murawie. Bardziej gra się w piłkę.
Styl gry którego zespołu najbardziej ci się podoba?
Widziałem sporą zmianę w grze drużyn. Podoba mi się Pogoń Szczecin. Graja naprawdę ładnie.
W Hiszpanii sporo mówi się o stereotypie, że piłkarze z Wysp Kanaryjskich są leniwi, że brakuje im żądzy do walki. Co o tym myślisz?
Moim zdaniem tak nie jest. Nam Hiszpanom, trudno jest się przyzwyczaić się do życia poza wyspami, poza krajem. Ale nie postrzegam tego w ten sposób.
Dlaczego piłkarze z Wysp Kanaryjskich są tak świetni technicznie? Jaki jest wasz sekret, gracie na plaży jak Brazylijczycy?
Szczerze, nie mam pojęcia. Mogę mówić tylko o sobie i w moim przypadku było tak, że odkąd zacząłem chodzić, grałem w piłkę. Wielu mieszkańców Wysp Kanaryjskich powie że grają dla radości i uczą się tego na ulicy. Godziny spędzone na ulicy pomagają ci rozwijać się technicznie, tym bardziej, jeśli zaczniesz w bardzo młodym wieku.
Śląsk jest na dziewiątym miejscu. Kiedy cofam się do meczów pucharowych, nie sądziłem, że będziecie mieć tylu kłopotów w lidze. Jak wytłumaczysz, że nie możecie zrealizować zakładanych celów, biorąc pod uwagę potencjał drużyny?
Wszyscy jesteśmy wkurzeni z tego powodu. W trakcie meczów nie gramy tak dobrze jak na treningach. Każdy, kto ogląda nas podczas zajęć, jest zaskoczony, jak wysoki jest poziom naszej gry. Frustruje i złości nas to, że nie wychodzi nam to tak, jak należy. W każdym meczu staramy się dać z siebie wszystko i pokazać, że zależy nam tylko na wygrywaniu.
Co myślisz o trener Magierze, może być przyszłym selekcjonerem reprezentacji Polski?
Tak, pewnie, bez problemu. Dużo nauczyłem się dzięki niemu i jego asystentowi Tomkowi Łuczywkowi. Jestem zadowolony z pracy z nimi.
Co najbardziej podoba ci się w pracy z Magierą?
Widzę w nim wiele związków z hiszpańskim stylem. Bardzo podoba mu się gra piłką. Nie lubi oddawać jej rywalowi. Chce, abyśmy dużo się ruszali i kreowali przestrzeń na boisku.
Gdzie będziemy cię oglądać za rok?
Nie mam pojęcia. Nie wiem, co się wydarzy w ciągu roku. Jeśli nie będę Śląsku, to mam nadzieję, że będę w miejscu, w którym dostanę tyle samo szans. Zawsze będę za nie wdzięczny.
Jeśli kariera nie ułoży ci się tak, jak tego byś oczekiwał, widzisz siebie wracającego do Polski, podobają ci się te rozgrywki?
Tak, ekstraklasa bardzo mi się podoba, nie mam zamiaru niczego wykluczać. Mam nadzieje, że wszystko ułoży się po mojej myśli, ale nawet jeśli tak będzie, to kiedy uznam, że nadszedł czas na powrót, postaram się wrócić.
Cała rozmowa dostępna jest na Canal+ Sport
