Fatalna porażka z Miedzią

Piłkarze Śląska doznali porażkiz Miedzią Legnica 0:4 po bardzo słabej grze. Przez ponad 2 godziny (grano 3 tercje po 45 minut) Śląsk nie potrafił nawiązać walki z dobrze zorganizowanym rywalem.


 

W I tercji grali w zasadzie dublerzy. Wówczas to padła jedna bramka po ładnym strzale Kupisa. Wynik mógł być wtedy o wiele wyższy ponieważ olbrzymią nerwowość wprowadzał Damian Jaroszewski, który miał olbrzymie problemy z wprowadzaniem piłki do gry. W kolejnych częściach grał już podstawowy skład ale niewiele to zmieniło. Popisował partię rozegrał Akacki, strzelec trzech goli. Przy jego drugiej bramce fatalny błąd popełnił grający na środku obrony Dariusz Sztylka. Piękna była bramka Akackiego ustalająca wynik meczu. Zawodnik Miedzianki uderzył z mocno z pierwszej piłki z 16 metrów a piłka po odbiciu się od poprzeczki wpadła tuż za linią bramkową.
W Śląsku martwi niefrasobliwość obrony ale także słaba organizacja ataku. Marek Grabowski dał kilkakrotnie próbkę umiejętności ale widać było jeszcze brak zgrania. Zabrakło Kuby Małeckiego i napastnicy nie stwarzali zbyt wielu okazji bramkowych. Raz po strzale Wielgusa piłka trafiła w słupek. Klika szans miał Struzik ale za każdym razem musiał uderzać piłkę prawą nogą , która jak wiadomo służy mu do jedynie wysiadania z tramwaju.
Skład Śląska
Pierwsza tercja: Jaroszewski - Wróbel, Tęsiorowski, Samiec - Iwan, Dorobek, Flejterski, Gadomski, Rudolf - Kosztowniak, Kowalczyk.


Druga tercja: Janukiewicz - Ignasiak, Sztylka, Lis - Binda, Grabowski, Kowalczyk, Szewczyk, Sasin - Wielgus, Struzik.


Trzecia tercja: Janukiewicz - Ignasiak, Sztylka, Tęsiorowski - Binda, Grabowski, Flejterski, Szewczy, Sasin - Wielgus, Struzik

źródło: własne

Autor

Jacek Bratek

Urodziłem sie w 1970 roku, a swój pierwszy mecz Śląska z trybun obejrzałem 23.04.1983 - na Oporowskiej z Szombierkami. (2:1, gole Faber i Tarasiewicz). W Śląsknecie jestem od 2002 roku. Piszę o młodzieży, oldbojach, futsalu i historii Śląska, którą się pasjonuję. Okazjonalnie także o AMP futbolu.

Śląsknet to kawał mojego życia i wielka pasja oraz super społeczność.

Staram się przynajmniej na poletku lokalnym (rzadziej jeżdżę na wyjazdy) realizować hasło "Jesteśmy zawsze tam, gdzie nasz Śląsk Wrocław gra". Jestem niemal na wszystkich meczach Śląska rozgrywanych w okolicy. Od młodzików, juniorów i zespół rezerwy, oldboje, futsal, AMP Futbol i coraz częściej piłka kobiet. Jedyną przeszkodą pójścia na mecz Śląska jest inny mecz Śląska grany o tej samej porze na innym obiekcie, Dlatego tak czekam na nowy obiekt Akademii. Przeciętny tydzień to około 10 meczów WKS-u odwiedzonych na żywo, średnia roczna to około 400 spotkań. Prowadzę dokładne statystyki i w ciągu ponad 43 lat byłem na ponad 5500 meczach Śląska (we wszystkich kategoriach). Może gdybym lata temu zadbał o jakąś dokładną dokumentację, byłbym w księdze Guinessa. Tak pozostaje mi od czasu do czasu Kufel Guinessa, inicjały te same.

Wierzę we wrocławską młodzież, o której dużo piszę i wyrażam własne zdanie i marzę o chwili, gdy ludzie wychowani w klubie ze Śląskiem w sercu będą stanowić o sile klubu. Szanuję tradycję i stąd mocne więzi z oldbojami. Od 5 lat jestem fanem Ślaskowego futsalu, szacunek i podziw wywołują wojownicy z AMP Futbolu.

Oprócz Śląska regularnie kibicuję i odwiedzam mecze Ślęzy i Polaru.

Bo po prostu - moje serce bije za Śląsk.

Bądź na bieżąco! Obserwuj Śląsknet w Google News. Śledź nas też na WhatsAppie, Facebooku, YouTubie, X (Twitterze), Instagramie oraz TikToku.