Festiwal bramkowy trampkarzy, zadyszka młodzików

W Dolnośląskiej Lidze Trampkarzy i Młodzików Śląsk zagrał trzecie derby w ciągu tygodnia. Tym razem przeciwnikiem był Top Talent. Trampkarze urządzili sobie festiwal bramkowy. Dzięki wygranej 14:0 (5:0) zbliżyli sie do mistrzostwa ligi. Natomiast młodzicy kontynuują serie słabszych występów. Remis 2:2 mocno ogranicza szanse na mistrzostwo.


 

Trampkarze zdeklasowali rywala. Już w 5. minucie było 2:0 po bramkach Krzanowskiego i Zagórowicza. Trzecią uzyskał w zamieszaniu podbramkowym Szmaciarski. Śląsk miał przewagę ale dość długo nie mogli strzelić gola. Dopiero w końcówce dwa celne trafienia zanotował Bartków. W drugiej połowie klasycznego hatt tricka zanotował Zagórowicz. Kolejne bramki strzelali Krzanowski, Zagórowicz (5 goli w meczu), ponownie Krzanowski (3 trafienia w spotkaniu), Przybylski, bramkarz Sagan z karnego i Reczka.

Ostatnia bramka byłą jednocześnie setnym trafieniem Śląska w tym sezonie!

Skład Śląska: Sagan - Czarnecki, Cychol, Szmaciarski, Reczka - Zagórowicz, Sikora,Gorczyca, Bartków (Górniak) - Miszczyk (Dudek), Krzanowski (Przybylski).

Młodzicy podobnie jak w mecz z FC Academy nie potrafili wykorzystać przygniatającej przewagi. W dużej mierze widowisko zepsuli sędziowie (o czym później) ale od kandydatów na mistrza należy wymagać wygrywania takich meczów. Szkoda że regres formy przyszedł w tak ważnym momencie. Śląsk od początku miał przygniatającą przewagę, jednak po błędzie obrony rywal przeprowadził kontrę i uzyskał prowadzenie. Parę minut później doszło do sytuacji, która zadecydowała o wyniku meczu. Pod linią końcową boiska sfaulowany został zawodnik Top Talentu. Sędzia podyktował rzut wolny ale wówczas z ławki gospodarzy rozległ się okrzyk karny! "Gdzie tu jest pole karne?" - zapytał sędzia. Po czym niesłusznie (przyznawali to nawet w prywatnych rozmowach kibice i gracze Top Talentu) zmienił decyzję. Strzał z karnego był celny i Śląsk przegrywał już 0:2. Przed przerwą kontraktową bramkę zdobył Berkowicz. W II połowie Śląsk wciąż atakował ale w dużym upale brakowało sił i determinacji. Starczyło ich na jedną bramkę zdobytą przez Łuczkiewicza. Potem sędzia dał się całkowicie zdominować gospodarzom. Na 20 min przed końcem meczu gospodarze (odpowiedzialni za odpowiedni sprzęt) zwrócili uwagę sędziemu, że mecz jest rozgrywany za dużą piłką. Sędzia przerwał mecz - czas uciekał. Jeszcze kilka razy piłka była zamieniana, przez co uciekały kolejne minuty. Przerw było więcej niż gry - sędziowie pogubili się kompletnie. Tu apel do DZPN:Jeśli sędziowie są wyznaczani na mecze modzieży powinni przynajmniej trochę znać zasady gry w młodszych rocznikach. Brak wiedzy gdzie jest pole karne, jakimi piłkami się gra, czy na jakich zasadach się sędziuje (mecze powinno prowadzić dwóch sędziów głównych, tymczasem spotkanie trampkarzy sędziował sędzia główny i jeden liniowy). Szkoda, bo taka ignorancja krzywdzi najmłodszych adeptów piłki oraz pokazuje, że bez żadnych problemów można być byle jakim.

Skład Śląska: Guźniczak - Sobczak, Wiśniewski, Brodko, Kubacki - Garłowski, Łuczkiewicz, Pocwałowski, Maciej Idzik, - Mariusz Idzik, Berkowicz oraz Babiec, Drabicki i Szplet

Autor

Jacek Bratek

Urodziłem sie w 1970 roku, a swój pierwszy mecz Śląska z trybun obejrzałem 23.04.1983 - na Oporowskiej z Szombierkami. (2:1, gole Faber i Tarasiewicz). W Śląsknecie jestem od 2002 roku. Piszę o młodzieży, oldbojach, futsalu i historii Śląska, którą się pasjonuję. Okazjonalnie także o AMP futbolu.

Śląsknet to kawał mojego życia i wielka pasja oraz super społeczność.

Staram się przynajmniej na poletku lokalnym (rzadziej jeżdżę na wyjazdy) realizować hasło "Jesteśmy zawsze tam, gdzie nasz Śląsk Wrocław gra". Jestem niemal na wszystkich meczach Śląska rozgrywanych w okolicy. Od młodzików, juniorów i zespół rezerwy, oldboje, futsal, AMP Futbol i coraz częściej piłka kobiet. Jedyną przeszkodą pójścia na mecz Śląska jest inny mecz Śląska grany o tej samej porze na innym obiekcie, Dlatego tak czekam na nowy obiekt Akademii. Przeciętny tydzień to około 10 meczów WKS-u odwiedzonych na żywo, średnia roczna to około 400 spotkań. Prowadzę dokładne statystyki i w ciągu ponad 43 lat byłem na ponad 5500 meczach Śląska (we wszystkich kategoriach). Może gdybym lata temu zadbał o jakąś dokładną dokumentację, byłbym w księdze Guinessa. Tak pozostaje mi od czasu do czasu Kufel Guinessa, inicjały te same.

Wierzę we wrocławską młodzież, o której dużo piszę i wyrażam własne zdanie i marzę o chwili, gdy ludzie wychowani w klubie ze Śląskiem w sercu będą stanowić o sile klubu. Szanuję tradycję i stąd mocne więzi z oldbojami. Od 5 lat jestem fanem Ślaskowego futsalu, szacunek i podziw wywołują wojownicy z AMP Futbolu.

Oprócz Śląska regularnie kibicuję i odwiedzam mecze Ślęzy i Polaru.

Bo po prostu - moje serce bije za Śląsk.

Bądź na bieżąco! Obserwuj Śląsknet w Google News. Śledź nas też na WhatsAppie, Facebooku, YouTubie, X (Twitterze), Instagramie oraz TikToku.