Fojut: Żałuję, że nie skończyło się 5:0
Chyba nie spodziewaliście dzisiaj aż takiego wysokiego zwycięstwa?Tak, ale gdybym przed meczem miał iść do bukmachera i spojrzałbym na tabelę, to bez wahania postawiłbym na naszą wygraną, w końcu jesteśmy liderem. Było jednak kilka takich czynników, które mogły wpłynąć na gorszy dla nas wynik. To były derby, które jak to się mówi rządzą się swoimi prawami, poza tym Zagłębie mogło poczuć efekt nowej miotły. Ale ja przed meczem mówiłem, że tak naprawdę nowy trener nie jest w stanie ciągu tygodnia diametralnie odmienić dany zespół. Ten wynik na pewno cieszy, ale nie uniknęliśmy tu błędów i bardzo żałuję, że nie skończyło się dzisiaj 5:0.
Dzisiaj widzieliśmy dwie bramki samobójcze, to się rzadko zdarza.
Czasami się zdarza, no cóż, Krzysiek Wołczek zaraz po meczu powiedział, że cieszy się, że oni też tego samobója strzelili.
Chyba szkoda, że zabrakło na tym spotkaniu wrocławskich kibiców?
Oczywiście, na zachodzie to jest nie do pomyślenia, żeby na derbach nie było kibiców drużyny gości, ale z czegoś to wynika, chociaż ja tak dokładnie nie wiem o co z tym w ogóle chodzi. Szkoda, że nie było tu naszych fanów, bo dla nich strzelenie tutaj pięciu bramek to coś niesamowitego. Była garstka kibiców niepełnosprawnych, którzy starali się na kibicować i oni na pewno cieszą się z tego zwycięstwa.
W pewnym momencie zwijałeś się z bólu, baliśmy się, że odnowiła ci się kontuzja kolana.
Dostałem podeszwą prosto w kolano, więc nie był to taki ból jak zerwanie czegokolwiek, to było typowe stłuczenie. Wiadomo, że jak się dostanie gdziekolwiek w mięsień czy kość to bardzo boli. Okazało się, że ostatnia operacja kolana była bardzo udana, bo pomimo takiego uderzenia nic mi się nie stało, więc cieszę się z tego.
Pozostajecie liderem, teraz macie dwa tygodnie przerwy, chyba w spokoju będzie się przygotowywać do kolejnego meczu?
Dla nas każdy mecz jest taki sam, podchodzimy do swojej pracy bardzo poważnie, niezależnie od przeciwnika. Na pewno po dzisiejszym zwycięstwie będzie trenować w bardzo dobrych nastrojach, ale będziemy się solidnie przygotowywać do meczu przeciwko Jagiellonii. Zostały nam trzy mecze do końca roku i zrobimy wszystko, żeby przezimować na fotelu lidera.
