Fornalik: Nie odpuszczamy do końca

Waldemar Fornalik: Po etapie przygotowań przyszedł czas na egzamin, który moim zdaniem zaliczyliśmy pozytywnie. Spotkały się dzisiaj dwie charakterne drużyny, żaden z zespołów nie odpuszczał. Pomimo straty gola potrafiliśmy wyrównać, z czego się bardzo cieszę. Nie chcę na gorąco oceniać kontrowersyjnych zdarzeń, to znaczy sytuacji, kiedy Jankowski wychodził na czystą pozycję oraz kwestia spalonego przy golu dla Śląska. Uważam, że mieliśmy piłkę meczową, bardzo dobrej okazji nie wykorzystał Janoszka, szkoda. Cieszy mnie, że potrafimy być zespołem i pomimo kilku osłabień nie odpuszczamy do końca. Zejścia Piecha i Malinowskiego były konieczne?
Tak, obydwaj odnieśli kontuzje. Malinowski ma problem z kolanem, a Piech z łydką.
Macie najszybszą linię napadu w lidze?
To znaczy ja nie znam wyników zawodników innych drużyn, ale biorąc pod uwagę średnie krajowe i na świecie, na pewno mamy szybkich zawodników.
Andrzej Niedzielan jest w aż tak słabej formie, że nie znalazł się nawet w kadrze meczowej?
Chcemy, żeby Andrzej był w pełni przygotowany, obecnie nie jest w stu procentach gotowy do gry.
Nie mogli dzisiaj zagrać Szyndrowski i Zieńczuk, czy gdyby miałby pan ich do dyspozycji, zagraliby w pierwszym składzie?
Mieliby duże szanse, żeby grać w pierwszej jedenastce, co pokazały sparingi i ostatnie treningi.
