FUTSAL: Mundialowy blamaż

FUTSAL: Mundialowy blamaż

fot.: Andrzej Buczyński

Zawodnicy Futsal Śląsk Wrocław doznali czwartej z rzędu porażki w tym roku. O ile jednak przegranym w Pucharze Polski z ekstraklasowym Fit-Morning Gredar Brzeg oraz w ligowych derbach Wrocławia towarzyszyły spore emocje i dobra gra, tak tym razem Śląsk przegrał aż 4:9 w meczu u siebie z outsiderem.



 

Po utracie szans na awans do I ligi coś się w drużynie zacięło. W wielu meczach Śląsk gra bez kilku podstawowych zawodników (tym razem Borowicza, Sasieli, Mendeli, Wróbla, Działacha, Hoilika). Jedynym pozytywem jest coraz częstsza i coraz lepsza gra młodzieży.

Mocno zdziesiątkowany Śląsk zaczął mecz z Mundialem Żary od przewagi. Okazje mieli Mraz i Gałaszewski, jednak w 3 minucie dość nieoczekiwanie bramkę strzelili goście. Gdy zaledwie pół minuty później Mraz wyrównał wydawało się, że wszystko wróci na właściwe tory. Niestety Śląsk grał niedokładnie, nie stwarzał sytuacji bramkowych, natomiast drużyna z Żar bezlitośnie wykorzystywała błędy WKS-u. Do przerwy Śląsk nieoczekiwanie przegrywał 2:7.

Drugą bramkę dla zielono-biało-czerwonych strzelił z niemal połowy boiska Gałaszewski. Przez większość część drugiej połowy Śląsk wycofał bramkarza, a rolę lotnego pełnił Mraz. Najbardziej doświadczony gracz Śląska nie mógł uczestniczyć we wszystkich akcjach zespołu, niemniej jednak między słupkami spisywał się dobrze, broniąc nawet strzał z przedłużonego rzutu karnego. Śląsk stracił w tym okresie dwa gole i sam strzelił tylko dwa po uderzeniach młodego Jasiczka i ponownie Gałaszewskiego.

WKS Śląsk Futsal Wrocław - Mundial Żary 4:9 (2:7)
Mraz, Gałaszewski, Krystian Seredyńki (4), Błażej Bania (2), Dominik Skrzyński, Radosław Romanowski

Skład Śląska: Ratajczak – Stępień, Gałaszewski, Kminek, Mraz, Pach, Jasiczek, Antos, Dudka, Składzień.

Autor

Jacek Bratek

Urodziłem sie w 1970 roku, a swój pierwszy mecz Śląska z trybun obejrzałem 23.04.1983 - na Oporowskiej z Szombierkami. (2:1, gole Faber i Tarasiewicz). W Śląsknecie jestem od 2002 roku. Piszę o młodzieży, oldbojach, futsalu i historii Śląska, którą się pasjonuję. Okazjonalnie także o AMP futbolu.

Śląsknet to kawał mojego życia i wielka pasja oraz super społeczność.

Staram się przynajmniej na poletku lokalnym (rzadziej jeżdżę na wyjazdy) realizować hasło "Jesteśmy zawsze tam, gdzie nasz Śląsk Wrocław gra". Jestem niemal na wszystkich meczach Śląska rozgrywanych w okolicy. Od młodzików, juniorów i zespół rezerwy, oldboje, futsal, AMP Futbol i coraz częściej piłka kobiet. Jedyną przeszkodą pójścia na mecz Śląska jest inny mecz Śląska grany o tej samej porze na innym obiekcie, Dlatego tak czekam na nowy obiekt Akademii. Przeciętny tydzień to około 10 meczów WKS-u odwiedzonych na żywo, średnia roczna to około 400 spotkań. Prowadzę dokładne statystyki i w ciągu ponad 43 lat byłem na ponad 5500 meczach Śląska (we wszystkich kategoriach). Może gdybym lata temu zadbał o jakąś dokładną dokumentację, byłbym w księdze Guinessa. Tak pozostaje mi od czasu do czasu Kufel Guinessa, inicjały te same.

Wierzę we wrocławską młodzież, o której dużo piszę i wyrażam własne zdanie i marzę o chwili, gdy ludzie wychowani w klubie ze Śląskiem w sercu będą stanowić o sile klubu. Szanuję tradycję i stąd mocne więzi z oldbojami. Od 5 lat jestem fanem Ślaskowego futsalu, szacunek i podziw wywołują wojownicy z AMP Futbolu.

Oprócz Śląska regularnie kibicuję i odwiedzam mecze Ślęzy i Polaru.

Bo po prostu - moje serce bije za Śląsk.

Bądź na bieżąco! Obserwuj Śląsknet w Google News. Śledź nas też na WhatsAppie, Facebooku, YouTubie, X (Twitterze), Instagramie oraz TikToku.