FUTSAL: Tym razem lider za mocny
fot.: Śląsk Wrocław Futsal
WKS Śląsk Futsal Wrocław podejmował lidera tabeli EKO-POL AZS Uniwersytetu Zielonogórskiego. Rywal do tej pory nie stracił punktu i tak niestety pozostało po sobotnim meczu.
Goście wygrali 5:2 i byli najtrudniejszym przeciwnikiem Śląska w bieżącym sezonie. Trzeba jednak docenić WKS za długimi momentami wyrównaną walkę. Początek meczu już tradycyjnie to badanie się obu drużyn i czekanie na błąd przeciwnika. W 8. minucie zawodnik AZS-u sprytnym lobem pokonał Sasielę. W szeregach Śląska wkradł się chaos i w krótkim czasie wrocławianie stracili kolejne dwa gole.
W drugiej połowie Śląsk ruszył do odrabiania strat i przez dłuższy czas miał sporą przewagę Jednak strzały Sourheta, Mendeli, Mroza i Działacha nie dawały efektów bramkowych. W końcu po uderzeniu z bardzo ostrego kąta Mraza Śląsk zdobył kontaktowego gola.
Mecz nabrał rumieńców, bo AZS zaczął atakować piątką zawodników – w większości akcji ofensywnych uczestniczył bramkarz gości, w którego, ze względu na kłopoty kadrowe gości, wcielił się w tym meczu jeden z piłkarzy. Po jego zagraniach drużyna strzeliła dwa gole.
Z kolei Śląsk w pewnym momencie wycofał bramkarza i również atakował większą liczbą graczy. Mimo wielu okazji strzelił tylko jednego gola - w końcówce po zespołowej akcji do siatki z bliska trafił najlepszy strzelec drużyny Patryk Mendela (szósty gol w sezonie).
Skład Śląska: Sasiela – Mraz, Sourhet, Mendela, Pach, Kminek, Działach, Wróbel, Stępień, Antos, Offert.