Fuzja wrocławskich II ligowców ratunkiem?

Działacze Śląska i Polaru, drugoligowych klubów piłkarskich z Wrocławia, zapowiadają podjęcie działań mających na celu ich połączenie. W efekcie w stolicy Dolnego Śląska ma powstać jedna drużyna, walcząca o jak najwyższe miejsce w drugiej lidze. Pomysłodawcy tego projektu planują, że proces łączenia klubów potrwa co najmniej sześć miesięcy. - Decyzję o połączeniu nie jest jednoznaczna z zaprzestaniem działalności przez któryś z klubów. Szczegóły całego przedsięwzięcia przedstawione zostaną oficjalnie na dziesięć dni przed wznowieniem rozgrywek drugiej ligi, po opracowaniu właściwej koncepcji działania, przy udziale prawników i doradców ekonomicznych i sportowych - czytamy w oświadczeniu, podpisanym przez prezesów Śląska Jana Calińskiego i Polaru Jana Peruckiego. Zarówno Śląsk jak i Polar przeżywają ogromne kłopoty finansowe. Zadłużenie Śląska sięga według oficjalnych danych trzech milionów złotych. Piłkarze Polaru w minioną sobotę odmówili wyjazdu na obóz treningowy, protestując w ten sposób przeciwko niewypłacaniu im pensji, których zawodnicy nie otrzymują od wielu miesięcy.
Czy jest to rozwiązanie dobre? Nie jestem przekonany. Wiele fuzji na tym poziomie rozgrywek (Wałbrzych, Bytom, Tychy - Pniewy, Opole - Namysłów) w długim okresie nie przyniosło dobrych efektów. Pozostaje wiele pytań. Co z długami obu drużyn, szkoleniem młodzieży, miejscem rozgrywania spotkań itd. Fuzja ma rację bytu gdy jedna z firm (klubów) może dać coś drugiej. W tej chwili gdy oba kluby są w ciężkiej sytuacji i braku profesjonalnych ludzi zarządzających klubem jeden klub może być dla drugiego "kotwicą, która pociągnie obu na dno". Zastanawia też wzmianka o celach jakimi ma być jak najwyższe miejsce w II lidze. Dlaczego nie ma planów na długookresowych na więcej niż rok? Nie zakłada się walki o ekstraklasę? Czyżby chodziło tylko o zwiększenie liczby "towaru na sprzedaż"? Miejmy nadzieję że nie.

źródło: PAP/własne

Autor

Jacek Bratek

Urodziłem sie w 1970 roku, a swój pierwszy mecz Śląska z trybun obejrzałem 23.04.1983 - na Oporowskiej z Szombierkami. (2:1, gole Faber i Tarasiewicz). W Śląsknecie jestem od 2002 roku. Piszę o młodzieży, oldbojach, futsalu i historii Śląska, którą się pasjonuję. Okazjonalnie także o AMP futbolu.

Śląsknet to kawał mojego życia i wielka pasja oraz super społeczność.

Staram się przynajmniej na poletku lokalnym (rzadziej jeżdżę na wyjazdy) realizować hasło "Jesteśmy zawsze tam, gdzie nasz Śląsk Wrocław gra". Jestem niemal na wszystkich meczach Śląska rozgrywanych w okolicy. Od młodzików, juniorów i zespół rezerwy, oldboje, futsal, AMP Futbol i coraz częściej piłka kobiet. Jedyną przeszkodą pójścia na mecz Śląska jest inny mecz Śląska grany o tej samej porze na innym obiekcie, Dlatego tak czekam na nowy obiekt Akademii. Przeciętny tydzień to około 10 meczów WKS-u odwiedzonych na żywo, średnia roczna to około 400 spotkań. Prowadzę dokładne statystyki i w ciągu ponad 43 lat byłem na ponad 5500 meczach Śląska (we wszystkich kategoriach). Może gdybym lata temu zadbał o jakąś dokładną dokumentację, byłbym w księdze Guinessa. Tak pozostaje mi od czasu do czasu Kufel Guinessa, inicjały te same.

Wierzę we wrocławską młodzież, o której dużo piszę i wyrażam własne zdanie i marzę o chwili, gdy ludzie wychowani w klubie ze Śląskiem w sercu będą stanowić o sile klubu. Szanuję tradycję i stąd mocne więzi z oldbojami. Od 5 lat jestem fanem Ślaskowego futsalu, szacunek i podziw wywołują wojownicy z AMP Futbolu.

Oprócz Śląska regularnie kibicuję i odwiedzam mecze Ślęzy i Polaru.

Bo po prostu - moje serce bije za Śląsk.

Bądź na bieżąco! Obserwuj Śląsknet w Google News. Śledź nas też na WhatsAppie, Facebooku, YouTubie, X (Twitterze), Instagramie oraz TikToku.