Fuzja wrocławskich II ligowców ratunkiem?
Działacze Śląska i Polaru, drugoligowych klubów piłkarskich z Wrocławia, zapowiadają podjęcie działań mających na celu ich połączenie. W efekcie w stolicy Dolnego Śląska ma powstać jedna drużyna, walcząca o jak najwyższe miejsce w drugiej lidze. Pomysłodawcy tego projektu planują, że proces łączenia klubów potrwa co najmniej sześć miesięcy. - Decyzję o połączeniu nie jest jednoznaczna z zaprzestaniem działalności przez któryś z klubów. Szczegóły całego przedsięwzięcia przedstawione zostaną oficjalnie na dziesięć dni przed wznowieniem rozgrywek drugiej ligi, po opracowaniu właściwej koncepcji działania, przy udziale prawników i doradców ekonomicznych i sportowych - czytamy w oświadczeniu, podpisanym przez prezesów Śląska Jana Calińskiego i Polaru Jana Peruckiego. Zarówno Śląsk jak i Polar przeżywają ogromne kłopoty finansowe. Zadłużenie Śląska sięga według oficjalnych danych trzech milionów złotych. Piłkarze Polaru w minioną sobotę odmówili wyjazdu na obóz treningowy, protestując w ten sposób przeciwko niewypłacaniu im pensji, których zawodnicy nie otrzymują od wielu miesięcy.
Czy jest to rozwiązanie dobre? Nie jestem przekonany. Wiele fuzji na tym poziomie rozgrywek (Wałbrzych, Bytom, Tychy - Pniewy, Opole - Namysłów) w długim okresie nie przyniosło dobrych efektów. Pozostaje wiele pytań. Co z długami obu drużyn, szkoleniem młodzieży, miejscem rozgrywania spotkań itd. Fuzja ma rację bytu gdy jedna z firm (klubów) może dać coś drugiej. W tej chwili gdy oba kluby są w ciężkiej sytuacji i braku profesjonalnych ludzi zarządzających klubem jeden klub może być dla drugiego "kotwicą, która pociągnie obu na dno". Zastanawia też wzmianka o celach jakimi ma być jak najwyższe miejsce w II lidze. Dlaczego nie ma planów na długookresowych na więcej niż rok? Nie zakłada się walki o ekstraklasę? Czyżby chodziło tylko o zwiększenie liczby "towaru na sprzedaż"? Miejmy nadzieję że nie.
źródło: PAP/własne