Galeria Gwiazd Śląska - cz. XVI

Do tej pory przedstawiałem zawodników przede wszystklim z lat 70 - i 80 - tych, także 60 - i 50 tych. Dziś czas na poprzednią dekadę. Przedstawiam dziś bodajrze najlepszego snajpera Śląska Janusza Kudybę i jego następcę w Śląsku Józefa Kostka. Obecnie od prawie 8 lat czekamy na typowego łowcę goli.


 

Janusz Kudyba – znakomity środkowy napastnik w latach 90 jedyny taki strzelec w historii klubu. Grał w Śląsku zaledwie3 lata (odliczając przerwy spowodowane kontuzjami niecałe 2,5 roku) a jest jednym z najskuteczniejszych zawodników w historii Śląska i najlepszym strzelcem w II lidze. Miał niesamowity instynkt strzelecki, świetnie się ustawiał, znakomicie grał głową. Pod tym względem był chyba najlepszy w historii Śląska. Trzeba jednak przyznać, że na swoją pozycję musiał ciężko pracować. Z początku długo nie należał do egzekutorów, gdy jednak zaczął strzelać bramki, robił to jak na zawołanie, kolekcjonując tytuły króla strzelców II ligi a w I i II lidze strzelił łącznie 120 goli!!!
Karierę zaczynał w Karkonoszach Jelenia Góra. Jako junior trafił do Lecha Poznań. Tam jednak nie zdołał się przebić i wrócił w rodzinne strony zasilając III ligową Lechię Piechowice. Dzięki bardzo dobrej grze został zauważony przez wysłanników Motoru Lublin, do którego trafił latem 1982. Początkowo był rezerwowym. W pierwszym sezonie wywalczył z Motorem awans do I ligi. Przez pierwsze 2 sezony strzelił tylko 3 gole. W kolejnych 2 strzelał po 3 gole. W 1987 Motor spadł z ekstraklasy. Rok później nie udało się awansować ale Kudyba z 17 bramkami został królem strzelców II ligi i z Jarosławem Górą przeszedł do Zagłębia Lubin. W pierwszym sezonie strzelił 13 goli i awansował do I ligi, w następnym wywalczył wicemistrzostwo Polski (12 goli) a rok później Mistrzostwo (8 goli). Po kolejnym sezonie wyjechał za granicę. Grał w szwedzkiej FF Karlskronie. Tamtejszy trener widział go jednak w pomocy i Kudyba nie mógł w pełni zaprezentować swoich umiejętności. Na krótko wrócił do Zagłębia i wyjechał do norweskiego Lyn Oslo. Tam również nie mógł się przebić i w 1992 roku po 10 ligowych meczach bez bramki powrócił do kraju. Nieco zapomniany pojawił się w GKS Bełchatów. Tu pokazał, że wszyscy, którzy postawili na nim „krzyżyk” mylili się. Kudyba został królem strzelców II ligi strzelając 19 bramek. W przerwie letniej trafił do Śląska. Duża w tym zasługa znakomitego trenera Stanislawa Świerka, który po spadku wrocławian z I ligi ściągnął tu kilku swoich byłych podopiecznych, w tym byłych zawodników Zagłębia (byli tu już Lesław Grech i Sławomir Najdek)– Sławomira Wałowskiego, Bogdana Pisza, Krzysztofa Koszarskiego a przede wszystkim kolegę Kudyby z Motoru i Zagłębia Jarosława Górę (z innych transferów warto wspomnieć Roberta Cieślewicza i Kzysztofa Lakusa). Pierwszy sezon Śląska nie przyniósł spodziewanego awansu. Drużyna była jeszcze niezgrana i to było widać w kilku meczach. Był to jednak znakomity sezon Kudyby – strzelił aż 28 i po raz kolejny został królem strzelców II ligi. Po nieudanym ataku na ekstraklasę działacze Śląska wykazali się rozsądną konsekwencją. Nie doprowadzili do rewolucji w skladzie a jedynie do drobnych korekt (odeszli Wałowski i Twardygrosz, przyszli Kostek i Kujawa). Ograna już drużyna spokojnie awansowała do ekstraklasy. Kudyba był na początku sezonu znów czołowym strzelcem ale szybko doznał dość groźnej kontuzji, która wyeliminowała go z gry na kilka miesięcy. Rolę egzekutora przejął Józef Kostek, ale i tak Kudyba grając w mniej niż polowie spotkań ukończył sezon z 11 bramkami. W następnym sezonie nadal często zmagał się z kontuzjami i grał bardzo mało. Strzelił tylko 2 gole ale było to w ostatniej kolejce w meczu ze Stalą Mielec. Dzięki tym bramkom Śląsk utrzymał się w lidze. Był to jak się później okazało jego ostatni mecz w karierze. Ze względu na ciągłe problemy zdrowotne zakończył karierę i został trenerem. Pracował w SMS Sport Contact Wrocław pracując z napastnikami. Jednym z jego wychowanków był Arkadiusz Aleksander. Potem samodzielnie prowadził III ligową Ravię Rawicz. Wkrótce trafił do Śląska. Przez niemal 3 lata był asystentem poszczególnych trenerów w I drużynie. Po awansie do I ligi odszedł ze Śląska. Pracował z rezerwami Zagłębia Lubin, obecnie szkoli III ligową Pogoń Świebodzin. Jego 14 – letni syn Paweł jest utalentowanym napastnikiem Śląska, reprezentantem makroregionu. Miejmy nadzieje, że pójdzie w ślady ojca.

Janusz Kudyba strzelił dla Śląska w oficjalnych meczach 42 gole (V miejsce w historii klubu) – 2 w ekstraklasie, 39 w II ligi (najlepszy w historii klubu) oraz 1 w Pucharze Polski. Ogółem zdobył 37 goli w I i 83 w II lidze.


Następcą Kudyby w roli egzekutora w Śląsku był Józef Kostek. On również był typowym snajperem. Świetnie znajdował się w polu karnym. Od Kudyby gorzej grał głową ale dysponował za to bardzo mocnym strzałem z dystansu. Dobrze wykonywał rzuty wolne.

Kostek jest wychowankiem Lechii Dzierżoniów. W 1985 r został włączony do kadry pierwszego zespołu, z którym awansował do III ligi. Kolejne lata to wędrówka między III ligą a klasą międzyokręgową. W 1990 roku po trzecim już awansie do III ligi Kostek był najlepszym strzelcem drużyny. Wówczas to zaczęli nim się interesować działacze Śląska lecz do transferu jeszcze nie doszło. 2 lata później Lechia awansowała do II ligi a Kostek z 16 bramkami został królem strzelców III ligi. W wyższej klasie rozgrywkowej nadal spisywał się bardzo dobrze, strzelając wiele goli. W sezonie 1993/94 jego bramka na Oporowskiej doprowadziła do zaskakującego remisu Lechii ze Śląskiem. Dlatego też latem 1994 roku trener Świerk ściągnął Józka do Wrocławia. Początki nie były najlepsze – trudno było znaleźć miejsce dla Kostka obok Kudyby. Wkrótce jednak Kudyba doznał poważnej kontuzji i Kostek strzelał bramki jak na zawołanie. Na koniec sezonu Śląsk awansował do ekstraklasy (był to piąty awans Kostka wciągu 8 lat) a Kostek z 21 golami został królem strzelców II ligi. W następnym sezonie Śląsk utrzymał się przed spadkiem. Duża w tym zasługa Józka – strzelił 10 goli, grał bardzo dobrze a bramki z Legią i GKS były naprawdę piękne. Kolejne sezony to już jednak równia pochyła – spadek z I ligi, słabsza jesień 97 i powrót do Lechii Dzierżoniów, gdzie trenerem był Stanisław Świerk. Po pewnym czasie razem z tym trenerem przeszedł do grającego w okręgówce Drewbeka Kondratowice, gdzie zakończył karierę.

Józef Kostek strzelił 12 goli w I i 39 w II (22 dla Śląska).

źródło: opracowanie własne

Autor

Jacek Bratek

Urodziłem sie w 1970 roku, a swój pierwszy mecz Śląska z trybun obejrzałem 23.04.1983 - na Oporowskiej z Szombierkami. (2:1, gole Faber i Tarasiewicz). W Śląsknecie jestem od 2002 roku. Piszę o młodzieży, oldbojach, futsalu i historii Śląska, którą się pasjonuję. Okazjonalnie także o AMP futbolu.

Śląsknet to kawał mojego życia i wielka pasja oraz super społeczność.

Staram się przynajmniej na poletku lokalnym (rzadziej jeżdżę na wyjazdy) realizować hasło "Jesteśmy zawsze tam, gdzie nasz Śląsk Wrocław gra". Jestem niemal na wszystkich meczach Śląska rozgrywanych w okolicy. Od młodzików, juniorów i zespół rezerwy, oldboje, futsal, AMP Futbol i coraz częściej piłka kobiet. Jedyną przeszkodą pójścia na mecz Śląska jest inny mecz Śląska grany o tej samej porze na innym obiekcie, Dlatego tak czekam na nowy obiekt Akademii. Przeciętny tydzień to około 10 meczów WKS-u odwiedzonych na żywo, średnia roczna to około 400 spotkań. Prowadzę dokładne statystyki i w ciągu ponad 43 lat byłem na ponad 5500 meczach Śląska (we wszystkich kategoriach). Może gdybym lata temu zadbał o jakąś dokładną dokumentację, byłbym w księdze Guinessa. Tak pozostaje mi od czasu do czasu Kufel Guinessa, inicjały te same.

Wierzę we wrocławską młodzież, o której dużo piszę i wyrażam własne zdanie i marzę o chwili, gdy ludzie wychowani w klubie ze Śląskiem w sercu będą stanowić o sile klubu. Szanuję tradycję i stąd mocne więzi z oldbojami. Od 5 lat jestem fanem Ślaskowego futsalu, szacunek i podziw wywołują wojownicy z AMP Futbolu.

Oprócz Śląska regularnie kibicuję i odwiedzam mecze Ślęzy i Polaru.

Bo po prostu - moje serce bije za Śląsk.

Bądź na bieżąco! Obserwuj Śląsknet w Google News. Śledź nas też na WhatsAppie, Facebooku, YouTubie, X (Twitterze), Instagramie oraz TikToku.