Garbarnia Kraków - Śląsk II Wrocław 3:1. Nieudany rewanż (RELACJA)

Garbarnia Kraków - Śląsk II Wrocław 3:1. Nieudany rewanż (RELACJA)

fot.:

Po słodko-gorzkich meczach z beniaminkami, rezerwy Śląska Wrocław wybrały się do Krakowa w poszukiwaniu rehabilitacji za fatalne mecze z poprzedniego sezonu. Zespół trenera Krzysztofa Wołczka przypomniał jednak, że Garbarnia jest dla niego prawdopodobnie najbardziej niewygodnym rywalem w II lidze.



 

Śląsk II środowym meczem przeciwko Garbarni wracał do gry z doświadczonymi drugoligowcami. Jego trzema poprzednimi rywalami byli beniaminkowie, a efekty okazały się umiarkowanie dobre, bo pozwoliły na dopisanie czterech punktów. Dodatkowym smaczkiem spotkania w Krakowie były wydarzenia z poprzedniego sezonu, kiedy Garbarnia w dwumeczu wbiła wrocławianom aż dziesięć goli (6:1 i 4:0), a chęć rewanżu po podkreślali sami zawodnicy. Zespół trenera Macieja Musiała podjął rezerwy zielono-biało-czerwonych jako jego sąsiad z tabeli, a w ubiegły weekend również musiał zadowolić się jednym punktem – w jego przypadku chodziło o wyjazdowy remis 2:2 ze Stomilem Olsztyn. Tam jednak to Garbarni komplet punktów uciekł sprzed nosa w samej końcówce regulaminowego czasu gry i to pomimo gry z przewagą zawodnika przez całą drugą połowę.

INTERWENCJA NA LINII

Pierwszy kwadrans gry w krakowskiej dzielnicy Rydlówka upłynął pod znakiem przewagi przyjezdnych. Śląsk II nie zostawiał dużo miejsca gospodarzom na rozwijanie akcji ofensywnych, szukał również wykorzystywania Szymona Krocza, który w niedzielę przy Oporowskiej znalazł się w czteroosobowym gronie wyeliminowanych z powodu grypy jelitowej. Po raz pierwszy naprawdę groźnie w polu karnym krakowian zrobiło się w 17. minucie, kiedy Łukasz Gerstenstein złym przyjęciem piłki zmarnował szansę na zagrożenie bramce Aleksandra Kozioła. Chwilę później swoją szansę miał również uderzający sprzed pola karnego Krocz, ale z jego próbą poradził sobie bramkarz gospodarzy. Garbarnia po trudnym wejściu w mecz, potrafiła się jednak groźnie odgryźć, czego najlepszym dowodem było uderzenie z rzutu wolnego na koniec drugiego kwadransa. Piłka kopnięta przez Wojciecha Słomkę z ponad trzydziestu metrów zmierzała w światło bramki Józefa Burty, z interwencją na linii bramkowej zdążył jednak jeden z jego obrońców.

CZTERY RAZ NA WYJEŹDZIE

Po niewykorzystanych sytuacjach, ostatnich kilkanaście minut gry przed przerwą w wykonaniu obu zespołów wyglądało już zdecydowanie spokojniej, zaczęło się pojawiać coraz więcej niedokładności i ostatecznie przed zejściem do szatni nie doczekaliśmy się bramek. Druga część gry rozpoczęła się jednak doskonale dla Śląska II. W 54. minucie rezultat otworzył Szymon Krocz, dla którego było to już czwarte trafienie w trwających rozgrywkach i co ciekawe, czwarte w meczu wyjazdowym – wcześniej popisał się dubletem w Stężycy (3:3), trafił tez w szalonych derbach na stadionie Zagłębia II Lubin (4:3). Niedługo później wrocławianie stworzyli sobie okazję do podwyższenia prowadzenia, lecz żaden z zawodników nie wystartował w kierunku piłki zagranej w szesnastkę rywala przez Michała Szmigla. Garbarnia nie zraziła się trudniejszym momentem i kwadrans później odrobiła straty.

PIERWSZY MECZ I DUBLET

Gol gospodarzy został poprzedzony ostrzeżeniem, bo w 71. minucie piłka zatrzymała się na słupku po uderzeniu Adama Żaka. Natomiast już kilkadziesiąt sekund później we własnym polu karnym ręką zagrał jeden z obrońców Śląska II, do piłki podszedł wprowadzony chwilę wcześniej Bartłomiej Purcha i zapewnił remis ekipie prowadzonej przez trenera Musiała. Wrocławianie w pierwszych fragmentach gry wyglądali na zespół, który nawet mimo utraty korzystnego rezultatu nie zamierza rezygnować ze swojego pomysłu na grę, w tym postanowieniu nie przetrwali jednak długo. Końcówka należała bowiem do Garbarni, a częstotliwość, z jaką gospodarze zdobywali kolejne bramki przypomniała mroczne wspomnienia z poprzedniego sezonu (wtedy Śląsk II na Rydlówce również prowadził). W 84. minucie prowadzenie krakowianom zapewnił Patryk Warczak, a po kilkudziesięciu sekundach gry komplet skompletował Purcha, dla którego był to dopiero pierwszy drugoligowy mecz w nowym sezonie i Garbarnia kolejny raz pewnie wygrała ze Śląskiem II. W doliczonym czasie czerwoną kartkę za taktyczny faul na Miłoszu Kurowskim zobaczył jeszcze obrońca gospodarzy Cezary Polak, jednak to nie miało znaczenia dla końcowego rezultatu.

Garbarnia Kraków 3:1 (0:0) Śląsk II Wrocław

Purcha 71' (k.), 86', Warczak 84' - Krocz 54'

Garbarnia Kraków: Kozioł - Warczak, Kardas, Nakrosius, Polak - Słomka, Dziedzic, Nowak (46' Dziedzic), Mularczyk (89' Bartków), Karbownik (67' Purcha) - Żak (76' Sutor).

Śląsk II Wrocław: Burta - M. Kurowski, Stawny, Muszyński, Caliński, Szmigiel (85' Lizakowski) - Gerstenstein (76' Lisowski), Pisarczuk, Gryglak (65' Jezierski), Młynarczyk (65' Lutostański) - Krocz (85' Konstanty)

Żółte kartki: Żak, Kardas, Polak - Pisarczuk, Jezierski.

Czerwona kartka: Polak 90' (faul taktyczny)

Sędziował: Aleksander Kozieł (Kielce)

Bądź na bieżąco! Obserwuj Śląsknet w Google News. Śledź nas też na WhatsAppie, Facebooku, YouTubie, X (Twitterze), Instagramie oraz TikToku.