Gdzie ci bramkarze?


Jest ich trzech, ale każdy popełnia błędy. Bramkarze Jacek Banaszyński, Wojciech Kaczmarek i Andrzej Olszewski (kolejność alfabetyczna) zdecydowanie nie spełniają oczekiwań trenera Ryszarda Tarasiewicza. Tak newralgiczna pozycja w takim zespole jak Śląsk powinna być obsadzona zawodnikiem godnym zaufania. Niestety cała trójka na zawierzenie nie zasługuje.Wszystko zaczęło się od odejścia ze Śląska Radosława Janukiewicza. Między słupkami stanął wtedy Kaczmarek i bronił dobrze, ale w starej II lidze. Walczący o awans wrocławski zespół szybko pozyskał doświadczonego Olszewskiego i wychowanek Kanii Gostyń zasiadł na ławce rezerwowych. Błyskawicznie jednak z niej powstał, bo bramki puszczane z kilkudziesięciu metrów przez byłego zawodnika Jagiellonii Białystok mogłyby kandydować do baboli sezonu.
Śląsk wywalczył awans do ekstraklasy i wraz z tym sukcesem do Wrocławia sprowadzeni zostali obrońcy, pomocnicy, napastnicy... nie pomyślano jedynie golkiperze. Tym samym Kaczmarek mógł zadebiutować w najwyższej klasie rozgrywkowej. Dla tego przesympatycznego gracza to jednak za wysokie progi. Dodatkowo groźnej kontuzji doznał Olszewski, ale w ekspresowym tempie również z Jagiellonii sprowadzony został Banaszyński. Do pierwszego składu wskoczył po koszmarnym błędzie Kaczmarka z meczu z Cracovią, po którym piłka do siatki Śląska wpadła bezpośrednio z rzutu rożnego. Los sprawił, że „Banan” pierwszy raz w barwach wrocławskiego zespołu zagrał przeciwko swojej byłej drużynie z Białegostoku i widać było, że na takie spotkanie nie był przygotowany. Miał udział przy pierwszej bramce dla gospodarzy, gdy piłka po jego wykopie z piątego metra nie doleciała nawet do połowy boiska. Mógłby stać się antybohaterem spotkania, gdyby sędzia zamiast niesłusznie karać Roberta Szczota w drugiej połowie za rzekome symulowanie faulu, podyktował ewidentny rzut karny właśnie po złym wyjściu z bramki i przewinieniu Banaszyńskiego.
Jeśli tylko trener Tarasiewicz w przerwie zimowej zażyczy sobie wzmocnienia na pozycji bramkarza, pieniądze na to na pewno się znajdą. Latem mówiło się o pozyskaniu Wojciecha Kowalewskiego, który ostatecznie wylądował w Iraklisie Saloniki. Transfer klasowego golkipera wydaje się być dla Śląska priorytetem, bo na powracającego powoli do zdrowia Olszewskiego może liczyć jedynie zespół Młodej Ekstraklasy.
źródło: Przegląd Sportowy / własne
