Gerstenstein: Musimy z tego wyjść
fot.: Rafał Sawicki
Śląsk II Wrocław w sobotnim spotkaniu 13. kolejki II ligi przegrał przy Oporowskiej ze Zniczem Pruszków 1:3. TUTAJ znajdziecie naszą relację, a poniżej pomeczowa wypowiedź obrońcy gospodarzy Łukasza Gerstensteina.
Ciężki mecz i pewnie teraz też ciężkie myśli w głowie, bo przegrywacie przed własną publicznością.
Ciężki faktycznie, strzeliliśmy gola, ale przeciwnik na nas siadł i ostatecznie przegrywamy. Musimy wyciągnąć wnioski, bo nie można przy prowadzeniu 1:0 stracić trzech bramek.
Trzecia porażka z rzędu, spirala zaczyna się trochę niepokojąco nakręcać.
No dokładnie. Teraz musimy z tego wyjść, zdobyć trzy punkty w kolejnym meczu przeciwko Lechowi II Poznań (w niedzielę 9 października o 13:00 we Wronkach) i wrócić na dobre tory.
Uderzające też dziś było, że po bramce na 1:1 mocno posypaliście się w defensywie. Straconych goli mogło być nawet więcej niż trzy, ale nieskuteczny był Maciej Firlej.
To prawda, musimy to przeanalizować. Przeciwnik stworzył sobie w tym meczu po prostu zbyt dużo sytuacji.
Paweł Moskwik dał ci się dzisiaj mocno odczuć, duża aktywność doświadczonego zawodnika Znicza.
Cały czas trzymał mnie krótko i nie pozwalał nic zrobić w ofensywie. Ja też próbowałem, żeby on nie mógł wiele pokazać, można powiedzieć, że zamknęliśmy się razem na stronie.