Gikiewicz: "Lepiej wygrać po walce, niż przegrać po ładnej grze"
Prezentujemy pomeczową wypowiedź Łukasza Gikiewicza. Dzisiaj byłeś blisko strzelenia bramki, ale szczęście chyba nie chce się do Ciebie uśmiechnąć?
Łukasz Gikiewicz (Śląsk Wrocław): Tak szkoda, Sebastian dograł mi dobrą piłkę ze skrzydła, jednak w tej sytuacji Lacić mnie trochę przytrzymywał i utrudnił mi dojście do sytuacji strzeleckiej, trafiłem ją wślizgiem. Szkoda, bo piłka minęła o centymetry słupek. Dobrze powiedzieli koledzy, że lepiej nie strzelić bramki i wygrać, niż ją strzelić i zremisować. Mieliśmy jeszcze niedawno siedem punktów, teraz mamy 13 i włączamy się do walki o środek tabeli.
Dzisiaj zagraliście dwie różne połowy, w pierwszej prezentowaliście się nienajlepiej. Z czego to wynikało?
Myślę, że nie ma co się oszukiwać, dzisiejszy mecz nie był piękny i chyba też warunki nie pozwoliły stworzyć tutaj spektaklu. Wygraliśmy dzisiaj po walce, a lepiej wygrać po walce, niż przegrać po ładnej grze. Już kilka razy w tym sezonie graliśmy ładne mecze i przegrywaliśmy, a teraz gramy, walczymy i można powiedzieć, że wyszarpaliśmy te trzy punkty GKS-owi.
Mieliście serię meczów bez zwycięstwa, teraz macie serie pięciu meczów bez porażki. Łatwiej się gra z taką pozytywną serią?
Na pewno dało nam dużo derbowe zwycięstwo nad Zagłębiem. Wygraliśmy i każdy uwierzył w siebie, to zwycięstwo było nam potrzebne. Nie przegrywamy już piątego meczu pod wodzą trenera Lenczyka, więc na pewno jest to już jakiś dorobek. Warto zauważyć, że mamy teraz dwa mecze u siebie i tak jak trener powiedział dopiero trzy punkty z Górnikiem to będzie zwycięstwo.
