Gikiewicz: Umiejętności przemawiały za Śląskiem

Rafał Gikiewicz: Wychodziłem na mecz, żeby zagrać na zero. Trzy puszczone bramki na pewno mi radości nie przynoszą, ale mamy awans, taki był cel. Nie przyjechaliśmy tutaj się bronić. Gdybyśmy się bronili, to oni mają z przodu tylu technicznie zaawansowanych zawodników, że byłoby nam bardzo ciężko.


 

Wartości nie grają, ale było trudno. Lekki kociołek był, nie było nic słychać, ale poradziliśmy sobie jako zespół. Handicapem ogromnym było to, że we Wrocławiu nie straciliśmy bramki, a wygraliśmy spotkanie. Szczęście było z nami już w pierwszym meczu, oby w każdym spotkaniu nam ono dopisywało, ale umiejętności piłkarskie dzisiaj też za Śląskiem przemawiały.

Pierwsza bramka była do obrony, choć lekki był rykoszet, ale powinienem sobie prowadzić z tą piłką. Dobrze uderzona, spadła mi przed rękami. Przy dwóch pozostałych ciężko, strzały z bliskiej odległości, choć zawsze da się coś więcej zrobić. Ja jestem takim gościem, że wrócę do hotelu, obejrzę od razu skrót i będę analizował. Z każdej bramki trzeba wyciągać wnioski.

Paweł Lorenc

Autor

Paweł Lorenc

W redakcji działam od 2007 roku. W przeszłości byłem człowiekiem od wszystkiego. Przez pięć lat pełniłem rolę redaktora naczelnego. Obecnie skupiam się jako programista na aspektach technicznych. Jestem autorem największej liczby tekstów - mam ich na koncie ponad 6 tysięcy.

Bądź na bieżąco! Obserwuj Śląsknet w Google News. Śledź nas też na WhatsAppie, Facebooku, YouTubie, X (Twitterze), Instagramie oraz TikToku.