Gikiewicz woli wypożyczenie niż siedzenie na ławce!

- Jeżeli miałbym kolejne pół roku spędzić na ławce rezerwowych, to wolę gdzieś pójść na wypożyczenie, gdzie będę mógł bronić. To z pewnością byłoby korzystne zarówno dla Śląska, jak i dla mnie – stwierdził bramkarz Rafał Gikiewicz, któremu latem przybył kolejny konkurent do miejsca w składzie w postaci Krzysztofa Żukowskiego.


 

Jak wygląda ich współpraca w czasie zgrupowania w Spale? - Tak samo jak wcześniej, gdy było nas dwóch. Czy nas jest trzech, czy pięciu to tak samo byśmy się dogadywali. Jest większa rywalizacja, ale myślę, że jeśli Marian Kelemen zostanie, to zarówno ja, jak i Krzysiu Żukowski mamy małe szanse na grę, bo Marian ma niepodważalną pozycję. Na pewno jest ważne, żebyśmy się rozwijali, każdy trening ma temu służyć – mówi Gikiewicz, który jednak powoli ma dość samych treningów i chciałby wejść w rytm meczowy. - Jestem ambitny i wolę grać, nawet gdzieś w pierwszej lidze rozegrać cały sezon, niż siedzieć na ławce, czy grać w Młodej Ekstraklasie. Oczywiście lepiej grać w ME, niż siedzieć w domu przed telewizorem, jednak jej poziom jest nieporównywalny z ligą, gdzie gra się o coś. Tam nie ma awansów, spadków, czasem niektórzy zawodnicy wychodzą na boisko, żeby się pobawić, bo traktują te mecze jak zesłanie – opowiada bramkarz. Gikiewicz na razie jednak szykuje się na zgrupowanie w Chorwacji i czeka na rozwój sytuacji. - Na razie nie ma tematu nowego klubu. We wtorek jedziemy na drugi obóz i po jego zakończeniu może zapadną jakieś decyzje. Trener Lenczyk mówił, że chce mieć trzech bramkarzy, ale jakbym miał być tym trzecim w kadrze, to wolałbym iść do klubu, w którym mógłbym grać – stwierdza golkiper.

Marcin Polański

Autor

Marcin Polański

W Śląsknecie od 2003 roku (z przerwami urlopowymi), przez niemal 10 lat redaktor naczelny.

Bądź na bieżąco! Obserwuj Śląsknet w Google News. Śledź nas też na WhatsAppie, Facebooku, YouTubie, X (Twitterze), Instagramie oraz TikToku.