Głupia kontuzja Chrapka

Poniosły mnie emocje, chciałem tego gola uczcić, upadłem na bark, boli. Zrobiłem głupotę – poinformował Michał Chrapek tuż po meczu z Pogonią Szczecin. Pomocnik Śląska otworzył wynik w 45 minucie, grał solidnie, a mimo wszystko po przerwie został w szatni. Okazało się, że podczas wykonywania niebezpiecznej „cieszynki” zawodnik został lekko pchnięty przez Arkadiusza Piecha, przez co doznał kontuzji, która prawdopodobnie eliminuje go z gry do końca sezonu.


 

Zobaczymy jak to będzie wyglądało, mam nadzieję, że jeszcze nie wszystko stracone. Dawno nie strzeliłem bramki, nie wiedziałem jak się zachować – dodał nieco żartobliwie. W poniedziałek Chrapek przejdzie bardziej szczegółowe badania. W szatni lekarze orzekli lekkie wybicie barku, nie było więc sensu ryzykowania jeszcze poważniejszego urazu.

Trener Tadeuszowi Pawłowski na konferencji prasowej zachowanie Chrapka nazwał wprost. – To była głupota Michała, który tak pięknie rzucił się tygrysem, że zrobił sobie coś z obojczykiem.



Chrapek w tym sezonie zagrał łącznie 2032 minuty, był to jego pierwszy gol dla WKS-u. Ostatnią bramkę w ekstraklasie zdobył 20 marca 2016 roku. Łącznie na koncie w polskiej lidze ma 8 trafień.

Krzysztof Banasik

Autor

Krzysztof Banasik

Ukończyłem dziennikarstwo sportowe i radiowo-telewizyjne. Ta część mojego życia stała się ogromną pasją, którą realizuje w Śląsknecie od 2007 roku. Od 2019 roku jestem redaktorem naczelnym i współwłaścicielem serwisu.

Bądź na bieżąco! Obserwuj Śląsknet w Google News. Śledź nas też na WhatsAppie, Facebooku, YouTubie, X (Twitterze), Instagramie oraz TikToku.