Gołąb lepszy od Orła

Dotychczas w tym sezonie każda drużyna wyjeżdżała z Ząbkowic na tarczy. Wrocławianie zakończyli jednak serię zwycięstw Orła na własnym boisku i dzięki bramce Michała Ilkowa-Gołąba zgarnęli komplet punktów. Wygrana WKS-u była w pełni zasłużona, choć ostatnie 11 minut gospodarze grali w przewadze, bowiem boisko po czerwonej kartce musiał opuścić Kosztowniak. Dzięki zwycięstwu wrocławianie po rundzie jesiennej zajmują 3 pozycję w tabeli, ze startą 7 oczek do liderującego Orła. To jednak nie koniec emocji w tym roku, bowiem zespoły IV ligi dolnośląskiej rozegrają awansem 3 kolejki rundy wiosennej. Za tydzień podopiecznych trenera Tomasza Hryńczuka czeka kolejny ciężki wyjazd - do wicelidera Motobi.


 

Od pierwszych minut meczu wrocławianie przejęli inicjatywę. Z powodu kontuzji nie mógł wystąpić K. Kaczmarek, zaś Witkowski trenował z pierwszą drużyną. Z konieczności w środku pola ustawiony został Wan, a na lewą pomoc zawędrował Pędzich. W 13 minucie Śląsk powinien prowadzić 1:0. Ilków-Gołąb zagrał wzdłuż bramki do nadbiegającego Bilińskiego, ale napastnik będąc w odległości 5 metrów od bramki nie trafił czysto w piłkę, która niespodziewanie skozłowała tuż przed nim. Kilka minut później Wan obsłużył podaniem Bilińskiego, ale napastnikowi znów zabrakło szczęścia i futbolówka uderzona z 14 metrów poszybowała nad poprzeczką. Gospodarze mieli problemy ze skonstruowaniem składnej akcji, tymczasem wrocławianie bez respektu nacierali na bramkę strzeżoną przez Buchlę. W 26 minucie golkiper wygrał pojedynek sam na sam z Pędzichem, który próbował zaskoczyć breamkarza także 10 minut później. Przed przerwą okazję na trafienie do siatki po kombinacyjnej akcji z Bilińskim miał także Ilków-Gołąb. Piłkarze Orła rzadko stwarzali zagrożenie pod bramką W. Kaczmarka. Uderzać próbowali m.in. Woźniak i Okrojek. Druga część gry rozpoczęła się dla wrocławian idealnie. W 48 minucie Biliński przechwycił bezpańska piłkę i dośrodkował w pole karne do Ilkowa-Gołąba. Ten uderzył, golkiper zdołał odbić piłkę, napastnik Śląska przytomnie zaatakował futbolówkę i skierował ją do bramki. Choć gospodarze przekonywali arbitra, że piłka nie przekroczyła całym obwodem linii bramkowej, to asystent sędziego głównego nie miał wątpliwości, że gol padł. Po bramce gra wyrównała się. Wrocławianie szanowali piłkę, gospodarze próbowali grać bardziej ofensywnie, bo odrobić straty. W 69 minucie przy wyprowadzaniu piłki błąd popełnił Kaczmarek i gospodarze otrzymali rzut wolny z linii pola karnego. Na szczęście dla WKS-u piłka po uderzeniu Woźniaka trafiła w mur. Kilka minut wcześniej na murawie pojawił się Kosztowniak, który kilka lat temu reprezentował barwy Orła. W 73 minucie został ukarany żółtą kartką za faul w środku boiska. 6 minut później napastnik został przewrócony w polu karnym, jednak ku zdziwieniu całej wrocławskiej ekipy arbiter zamiast rzutu karnego dopatrzył się próby wymuszenia „jedenastki” i pokazał Kosztowniakowi żółtą, a w konsekwencji czerwoną kartkę. Wrocławianie grając w osłabieniu zwarli szyki i skupili się na bronieniu korzystnego rezultatu. Gospodarze wietrząc szansę na choćby remis rzucili się do ataków. W 81 minucie piłka przeleciała obok bramki po strzale Szymczaka, a kilka minut później futbolówka trafiła pod nogi tego zawodnika, gdy był on kilka metrów od bramki strzeżonej przez Kaczmarka, szczęście sprzyjało jednak Śląskowi. W doliczonym czasie gry groźnie z 25 metrów strzelał Balicki, ale Kaczmarek zdołał sparować futbolówkę i po chwili arbiter zakończył spotkanie. W zespole Orła nie mógł zagrać najlepszy strzelec Rafał Krakowiak, który pauzował za kartki.

Michał Ilków-Gołąb już po raz 7 trafił do siatki w IV lidze, a do drużyny dołączył już w trakcie sezonu. Zastanawiająca jest nieufność trenera Żurka do napastnika, szczególnie wobec problemów ze skutecznością atakujących w pierwszej drużynie.



Orzeł Ząbkowice Śląskie – Śląsk II 0:1 (0:0)

Ilków-Gołąb 48’



Orzeł: Buchla – Świerzawski, Szymczak, Owczarek, Balicki – Litwin (51’ Wiszowaty), Woźniak, Pasiut, Chęciński – Sadowski, Okrojek.



Śląsk: W.Kaczmarek – Galuś, Rodrigo, Socha, Rudolf – Hajdamowicz, Kowalczyk, Wan, Pędzich (90'Gul)- Ilków-Gołąb, Biliński (65' Kosztowniak).

Marcin Polański

Autor

Marcin Polański

W Śląsknecie od 2003 roku (z przerwami urlopowymi), przez niemal 10 lat redaktor naczelny.

Bądź na bieżąco! Obserwuj Śląsknet w Google News. Śledź nas też na WhatsAppie, Facebooku, YouTubie, X (Twitterze), Instagramie oraz TikToku.