Górski na Oporowskiej
Piłkarze Śląska po wolnej niedzieli spotkali się w poniedziałkowe przedpołudnie na rozruchu. Na zajęciach pojawił się długo oczekiwany Wojciech Górski, jednak nie jest on jeszcze zawodnikiem WKS-u. – Popołudniu będę na treningu Miedzi, a we wtorek, gdy wróci prezes Kordos, mam podpisać kontrakt ze Śląskiem – informował piłkarz, który ma związać się z wrocławskim klubem na dwa lata i prawdopodobnie zagra przeciwko swoim dotychczasowym kolegom w środowym meczu PP w Legnicy. Zadowolony z przyjazdu Górskiego był Janusz Gancarczyk, z którym jeszcze niedawno razem grał w Górniku Polkowice. – Bardzo się cieszę, bo to piłkarz, który się nam przyda. Znam jego możliwości i wiem na co go stać. Ostatnio trochę brakowało nam prostopadłych piłek ze środka pomocy i gdy Wojtek się wkomponuje w zespół, to na pewno będzie miał Śląsk z niego pożytek – stwierdził Gancarczyk. Zajęcia miały lekki charakter, piłkarze grali w siatkonogę. Wokół boiska truchtał Krzysztof Szewczyk, a nieoczekiwanie towarzyszył mu Sebastian Dudek, który miał podwyższoną temperaturę. Powoli do pełni dyspozycji po urazie stawu skokowego dochodzi zaś Krzysztof Kaczmarek. Na treningu pojawił się także Jakub Małecki. 