Gorzki smak awansu
List otwarty do Prezydenta Wrocławia, Rafała Dutkiewicza
Szanowny Panie Prezydencie!
Okradł nas Pan. Okradł Pan wszystkich kibiców Śląska. Okradł Pan z radości, jaka towarzyszy sukcesowi. Okradł nas Pan z tego, co tydzień temu stało się udziałem kibiców Lechii Gdańsk. Miałem tę przyjemność być 18 maja w Gdańsku i cieszyć się wraz z naszymi przyjaciółmi z ich powrotu po 20 latach do ekstraklasy. Niestety we Wrocławiu tej radości nie było i uważam, że jest Pan jednoosobowo odpowiedzialny za gorzki smak tego awansu.
To Pan tuż przed rozpoczęciem wiosennej części rozgrywek ogłosił, że piłkarze nie mają o co walczyć, bo bez względu na ich postawę w nowym sezonie w naszym mieście pojawi się „nowy twór”. To Pan rozpoczął negocjacje w sprawie fuzji z panem Zbigniewem Drzymałą, w tajemnicy przed opinią publiczną i wszystkimi bezpośrednio zainteresowanymi ludźmi prowadząc z nim rozmowy. To z Pana winy zajęcie miejsca premiowanego awansem nie spotkało się we Wrocławiu ze spontanicznym wybuchem euforii. To Pan odebrał nam kibicom to, na co zasłużyliśmy wspierając nasz klub przez długie 6 lat poza ekstraklasą, w tym 2 sezony w III lidze.
Nikt nie jest w stanie już przywrócić nam tego, co Pan nam ukradł. Ale ma Pan jeszcze szansę, aby zrehabilitować się w oczach kibiców i uratować swoją twarz. Decyzja należy tylko do Pana, bo jako prezydent Wrocławia ma Pan rozstrzygający głos.
Warunkiem podstawowym jest nieprzystąpienie Śląska do eliminacji Pucharu UEFA. Może ono mieć różne formy: wycofanie zespołu i zastąpienie go przez Lecha Poznań lub rozegranie meczów pod szyldem Dyskobolii i w czwartoligowym składzie na stadionie w Grodzisku. Myślę, że warunek tym łatwiejszy do spełnienia, że we Wrocławiu obecnie nie ma obiektu, który mógłby zostać dopuszczony do tych rozgrywek. Ponadto Pana obowiązkiem jest zabezpieczenie, aby od strony formalno-prawnej Śląsk pozostał Śląskiem.
Dotąd nie podjął Pan dialogu z kibicami i mam wrażenie, że zechce Pan z nami porozmawiać dopiero po podpisaniu wszystkich dokumentów, kiedy będzie nas Pan mógł postawić przed faktem dokonanym. Mam jednak nadzieję, że się mylę i że zechce Pan wziąć pod uwagę nasz głos w dyskusji.
Z poważaniem
Filip Podolski
kibic Śląska ze stażem ponad 500 meczów
korespondent dziennika „Sport”
współpracownik portalu SLASKnet.com