Grała młodzież

W miniony weekend swoje mecze rozgrywali młodzi gracze Śląska. Przypominam o przesyłaniu wyników na mail bratekjac@poczta.onet.pl lub gg 1501365.

W Dolnośląskiej lidze Trampkarzy i Młodzików Śląsk stoczył bratobójcze derby z Parasolem. Mecze stały na bardzo dobrym poziomie, rywal postawił trudne warunki. Oby takich meczów było jak najwięcej, bo grając z trudnymi rywalami nasi piłkarze mogą się więcej nauczyć.

Trampkarze wygrali 2:0 (1:0). Prowadzenie uzyskał Przybylski, który minął 4 zawodników i trafił do siatki. W II połowie wynik ustalił Krzanowski.

Skład Śląska: Sagan - Czarnecki, Pawełek, Cychol, Reczka - Szemis, Gorczyca, Zarębski, Szmaciarski - Miszczyk, Przybylski oraz Krzanowski,Drożyński, Dudek, Sikora i Wrótny.

Młodzicy grali z rywalem na duże bramki. Śląsk wygrał 4:0 ale rywal długo był równorzędnym przeciwnikiem. Prowadzenie dla Śląska uzyskał po błędzie bramkarza Mariusz Idzik. Kolejne bramki padły po przerwie. Klasycznym hatt trickiem popisał się Artur Łuczkiewicz. Co ciekawe wszystkie bramki zdobył strzałami głową.


 

Skład Śląska: M.Guźniczak – M.Kubacki, P.Wiśniewski, T.Brodko,A.Sobczak – Maciej Idzik, S.Pochwałowski, A.Łuczkiewicz, M.Garłowski –MariuszIdzik, J.Berkowicz

Pozostali: A.Warchoł, D.Ogłoza, M.Babiec, M.Drabicki

W Wrocławskiej Lidze Trampkarzy Śląsk zapewenił już sobie mistrzostwo. Jednak wyjazdowy mecz z Wratislavią był istotny. Śląsk dotąd wygrał wszystko, oprócz jesiennego meczu z Wratislavią (1:2). Mecz ten pozostawił wiele poza sportowych kontrowersji i rewanż miał je ostatecznie rozwiązać. Mecz rozpoczął się po naszej myśli - atakowaliśmy. Naszym zawodnikom pozostał jednak chyba jakiś psychiczny uraz, po pierwszym meczu gdzie silniejszy fizycznie (rok starszy) przeciwnik, grał wręcz brutalnie i bojaźliwie podchodzili do bezpośrednich starć. Wratislavia wyczuła swoją szansę i w 2 kontrach zdobyła 2 bramki. Na szczęscie gola do szatni z rzutu wolnego strzelił Patryk Drożyński i pozostaliśmy w grze. Reprymendę trenera Pawła Koprowskiego w przerwie meczu słyszało chyba całe Sępolno. Ale najwyraźniej była skuteczna. Inna, odważna gra, zaowocowała wyrównującym stan meczu trafieniem Daniela Łuczaka. Atakujemy dalej i następuje kolejny punkt zwrotny w tym meczu. Nasz zawodnik nie wykorzystuje rzutu karnego i wiatr w skrzydła łapie Wratislavia. Niczym doszliśmy do siebie jest już 2:4. Gra wraca do poprzedniego stanu, czyli naszej przewagi, ale czasu starcza już tylko na kontaktowego gola Tomka Lisickiego. Ligę wygraliśmy, ale nasz kompleks tej ligii nazywa się Wratislavia.

Wratislavia - Śląsk 4:3 (2:1)
Skład: Wojtala (Swół) - Mazur, Maciński, Mikła (Miodoński), Badel - Łuczak, Dawidow, Omieljaniuk, Hłobaż - Góralski, Drożyński (Lisicki)

W ramach 3 Wrocławskiej Olimpiady Młodzieży, w sobotę rywalizowali piłkarze rocznika 1999. Dla drużyny trenera Jasińskiego było to pożegnanie z rozgrywkami w kategorii "orlik". Ponieważ w lidze nie udało się wyprzedzić orlików trenera Białka (FC Academy) tu liczyliśmy na ostateczny rewanż. Niestety Academy nie wystawiło najsilniejszego składu i odpadło w fazie grupowej. Nasi zawodnicy chyba za szybko uwierzyli, że są zdecydowanym faworytem tego turnieju i już w 2 pierwszych meczach stracili 4 punkty. Remisy po 1:1 z Top Talentem I (bramka Kamiński) i Parasolem I (Błażejewski) spowodowały, że po kolejnych zwycięstwach z Ratajami Oleśnica 3:0 (Tomala, Niedziałkowski, Kamiński) i Sokołem Smolec 4:0 (Błażejewski x2, Tomala x2), musieliśmy liczyć na dobry układ wyników innych meczów. Los nam sprzyjał i jako zwycięzcy grupy zagraliśmy w finale. Nie było to wielkie widowisko. Śląsk szybko strzelił 2 bramki i mógł kontrolować grę w meczu z Parasolem II. Ostateczny wynik 3:0 po bramkach Rafała Tomali x2 i Dawida Błażejewskiego. Później pozostało już tylko odebranie złotych medali z rąk Darka Sztylki i Krzyśka Wołczka.

Olimpijski skład Śląska: Kloch, Jakubiak - Niedziałkowski, Przybycień, Błażejewski, Omieljaniuk, Boruta, Duchiewicz, Tomala, Straszewski, Kamiński, Włodarczyk, Jurgowiak.

Najlepszym zawodnikiem drużyny został Dawid Błażejewski.

Autor

Jacek Bratek

Urodziłem sie w 1970 roku, a swój pierwszy mecz Śląska z trybun obejrzałem 23.04.1983 - na Oporowskiej z Szombierkami. (2:1, gole Faber i Tarasiewicz). W Śląsknecie jestem od 2002 roku. Piszę o młodzieży, oldbojach, futsalu i historii Śląska, którą się pasjonuję. Okazjonalnie także o AMP futbolu.

Śląsknet to kawał mojego życia i wielka pasja oraz super społeczność.

Staram się przynajmniej na poletku lokalnym (rzadziej jeżdżę na wyjazdy) realizować hasło "Jesteśmy zawsze tam, gdzie nasz Śląsk Wrocław gra". Jestem niemal na wszystkich meczach Śląska rozgrywanych w okolicy. Od młodzików, juniorów i zespół rezerwy, oldboje, futsal, AMP Futbol i coraz częściej piłka kobiet. Jedyną przeszkodą pójścia na mecz Śląska jest inny mecz Śląska grany o tej samej porze na innym obiekcie, Dlatego tak czekam na nowy obiekt Akademii. Przeciętny tydzień to około 10 meczów WKS-u odwiedzonych na żywo, średnia roczna to około 400 spotkań. Prowadzę dokładne statystyki i w ciągu ponad 43 lat byłem na ponad 5500 meczach Śląska (we wszystkich kategoriach). Może gdybym lata temu zadbał o jakąś dokładną dokumentację, byłbym w księdze Guinessa. Tak pozostaje mi od czasu do czasu Kufel Guinessa, inicjały te same.

Wierzę we wrocławską młodzież, o której dużo piszę i wyrażam własne zdanie i marzę o chwili, gdy ludzie wychowani w klubie ze Śląskiem w sercu będą stanowić o sile klubu. Szanuję tradycję i stąd mocne więzi z oldbojami. Od 5 lat jestem fanem Ślaskowego futsalu, szacunek i podziw wywołują wojownicy z AMP Futbolu.

Oprócz Śląska regularnie kibicuję i odwiedzam mecze Ślęzy i Polaru.

Bo po prostu - moje serce bije za Śląsk.

Bądź na bieżąco! Obserwuj Śląsknet w Google News. Śledź nas też na WhatsAppie, Facebooku, YouTubie, X (Twitterze), Instagramie oraz TikToku.