Grała młodzież

Kolejne mecze rozgrywają młodzi racze Śląska. Przypominam i zachęcam do przesyłania wyników na mail bratekjac@poczta.onet.pl lub gg 1501365.


 

Trampkarze i młodzicy Śląska grali w Oleśnicy z Pogonią. Obie drużyny wygrały wysoko (trampkarze 4:0, młodzicy 6:0) ale obie drużyny rozegrały najsłabsze zawody w tym sezonie. Trampkarze szybko uzyskali prowadzenie po strzale Zagórowicza. Ten sam zawodnik podwyższył na 2:0 po wrzutce z wolnego Dawidowa. W II połowie długo bramki nie padały aż wreszcie ładnym strzałem zza pola karnego w okienko popisał się Zagórowicz. Była to jego 19 bramka w piątym występie w tym sezonie. Wynik meczu ustalił uderzeniem z wolnego Dawidow.

Skład Śląska: Sagan - Mazur, Mikła(c), Maciński, Badel - Berkowicz, Dawidow, Omieljaniuk, Łuczak (35'Hłobaż)- Zagórowicz (61' Ziemba), Drożyński (53' Góralski).

Młodzicy Śląska zaczęli od mocnego uderzenia i szybko prowadzili 5:0 po bramkach 2 Łączka oraz 1 Tryby, Zbryka i Kalarusa. Na początku II połowy gola z karnego strzelił Tryba i praktycznie na tym skończyła się gra. Skład Śląska M. Sobczak - Moskwa, Stanisławek, Pikulicki, Duda - Zbryk, Tryba, Łączek,Jaworowski - Szymończyk, alarus oraz Mimier, Docniak, Mączka i Bergier.
Drużyna młodzików Śląska rocznik 1999 (trener Jasiński), rozegrała mecz ligi terenowej grupa VI z Parasolem Wrocław. Nominalnie (Parasol) jest to druga drużyna zespołu grającego w DLM. Ponieważ tydzień temu Parasol poniósł dotkliwą porażkę w DLM z drużyną trenera Dudy, a w ten weekend mieli przerwę w rozgrywkach, istniało przypuszczenie, że w ramach rewanżu wystawią pierwszą drużynę w meczu z młodszym rocznikiem Śląska. Oprócz pary bramkarzy, wzmocnienie stanowili jednak tylko rekonwalescenci, czyli zawodnicy wracający po chorobach czy kontuzjach. I stanowili duże wzmocnienie drużyny, podczas gdy Śląsk zagrał słabo.

Od początku przewaga Parasola, uwieńczona szybką bramką. Ta sytuacja uśpiła chyba gospodarzy, bo przewagę zaczął zdobywać Śląsk. Indywidualnie szeregi Parasola rozbijał Rafał Tomala, akcje zespołowe zaczynały się coraz bardziej zazębiać. I po takiej akcji strzał Bartka Pyrki dał nam wyrównanie. Niestety mozolnie zdobywana przewaga, padła w momencie prostego błędu w obronie (brak komunikacji między obrońcą a bramkarzem). Parasol na zasadzie serii (w momencie dekoncetracji naszego zespołu strzelił jeszcze 2 gole.

Druga połowa od początku wyrównana. Z biegiem czasu Parasol wykorzystując praktycznie brak naszych zawodników w środku pola, znowu seryjnie zdobywa 3 bramki.

Wynik 1:7 za wysoki, bo Parasol wykorzystywał konsekwentnie momenty dekoncentracji Śląska, ale niestety kilku kluczowych zawodników Śląska, nie zagrało tak zmobilizowanych, jak powinno to być w meczu "na szczycie".

Bramka dla Śląska: Pyrka
Bramki dla Parasola: Chojnicki x3, Chryk, Iwan, Klimczak, Wojtków,

Skład Śląska: Kloch - Błażejewski, Boruta, Przybycień, Duchiewicz, Niedziałkowski, Pyrka, Wyrwa, Tomala, Kamiński, Błażejewski
Na zmianę: Jakubiak - Omieljaniuk, Włodarczyk, Straszewski.

Autor

Jacek Bratek

Urodziłem sie w 1970 roku, a swój pierwszy mecz Śląska z trybun obejrzałem 23.04.1983 - na Oporowskiej z Szombierkami. (2:1, gole Faber i Tarasiewicz). W Śląsknecie jestem od 2002 roku. Piszę o młodzieży, oldbojach, futsalu i historii Śląska, którą się pasjonuję. Okazjonalnie także o AMP futbolu.

Śląsknet to kawał mojego życia i wielka pasja oraz super społeczność.

Staram się przynajmniej na poletku lokalnym (rzadziej jeżdżę na wyjazdy) realizować hasło "Jesteśmy zawsze tam, gdzie nasz Śląsk Wrocław gra". Jestem niemal na wszystkich meczach Śląska rozgrywanych w okolicy. Od młodzików, juniorów i zespół rezerwy, oldboje, futsal, AMP Futbol i coraz częściej piłka kobiet. Jedyną przeszkodą pójścia na mecz Śląska jest inny mecz Śląska grany o tej samej porze na innym obiekcie, Dlatego tak czekam na nowy obiekt Akademii. Przeciętny tydzień to około 10 meczów WKS-u odwiedzonych na żywo, średnia roczna to około 400 spotkań. Prowadzę dokładne statystyki i w ciągu ponad 43 lat byłem na ponad 5500 meczach Śląska (we wszystkich kategoriach). Może gdybym lata temu zadbał o jakąś dokładną dokumentację, byłbym w księdze Guinessa. Tak pozostaje mi od czasu do czasu Kufel Guinessa, inicjały te same.

Wierzę we wrocławską młodzież, o której dużo piszę i wyrażam własne zdanie i marzę o chwili, gdy ludzie wychowani w klubie ze Śląskiem w sercu będą stanowić o sile klubu. Szanuję tradycję i stąd mocne więzi z oldbojami. Od 5 lat jestem fanem Ślaskowego futsalu, szacunek i podziw wywołują wojownicy z AMP Futbolu.

Oprócz Śląska regularnie kibicuję i odwiedzam mecze Ślęzy i Polaru.

Bo po prostu - moje serce bije za Śląsk.

Bądź na bieżąco! Obserwuj Śląsknet w Google News. Śledź nas też na WhatsAppie, Facebooku, YouTubie, X (Twitterze), Instagramie oraz TikToku.