Grali młodzi

Kolejne mecze rozegrali młodzi gracze Śląska. W Lidze Okręgowej Trampkarza WKS Śląsk I (trener Wiśniewski) odniósł pierwsze zwycięstwo w tym sezonie gromiąc MKP Wołów 11:0. W weekend Wołowianie przegrali ze Śląskiem III 1:12. Zawodnicy Śląska bezsprzecznie dominowali na boisku i wygrali zasłużenie bramki strzelali Szczepański, Hatała, Skowron, Dorak po 2 oraz Mateusiak, Gębarzewski i Ruczka po 1.


 

Skład Śląska: Tatko - Hatała, Anaszewski, Szlęzak, Kamecki - Dorak, Lipiński, Strugała, Mateusiak,, Szczepański - Skowron oraz Gębarzewski i Ruczka.

Trampkarze Śląska II (LOT, trener Jasiński) zmierzyli się z liderem Lotnikiem Twardogórą. Rywal do tej pory wygrał wszystkie swoje mecze. Śląsk postawił twarde warunki liderowi i zagrał dobre zawody. W 11 minucie po wrzutce Stachurskiego Straszewski z bliska wpakował piłkę do siatki. 10 minut był już jednak remis – błąd defensywy Śląska przy rzucie wolnym i zawodnik Lotnika z bliska pokonał Adamskiego. W II połowie gra była wyrównana. Śląsk miał kilka okazji jednak brakowało siły z przodu. Z kolei w defensywie nieźle spisywał się Adamski. Był jednak bezradny przy efektownych strzałach w końcówce i Lotnik wygrał 3:1.

Skład Śląska: Adamski – Stachurski (Morka), Lech, Purzycki, Szymczak – Przybycień (Żuraw), Wyrwa, Straszewski, Rakowicz – Sikora, Morawiec.

Młodzicy Śląska (trener Urbański) przegrali z MKP Wołów 0:5 (0:3). Dla młodych Wrocławian młodszych od rywali o 2-3 lata ten sezon jest próbą ogrania. Zawodnicy Śląska walczą dzielnie ale brakuje siły.

Skład Śląska: Dziadura - Frysztak, Studnicki, Marcinkowski, Łuczak-Ochmański, Dybliński, Wyszomirski, Rudnicki, Baciński, Łuć, Marciniszyn, Malinowski, Żymańczyk i Czapran.

W uzupełnieniu wyników z weekendu trampkarze WKS Śląsk (WLT, prowadzona przez trenera Marciniaka) przegrali z Widawą Kiełczów 0:7.

Rozpoczynamy także relacje ze spotkań młodzików WKS Śląsk trenera Kamińskiego (WLM). Grupę tworzą zawodnicy z roczników 2002 i 2003. Chłopcy grają przeciw graczom z rocznika 2000. Do tej pory rozegrali 3 mecze.

1. 09.09.2012 r. Huragan Minkowice- WKS Śląsk V Wrocław 2:1(1:0)

Pierwszy mecz w lidze.
Zawodnicy nieco przestraszeni. Mecz niezwykle wyrównany. Chłopcy zagrali z dużym zaangażowaniem i wolą walki. Do przerwy przegrywaliśmy, lecz po zmianie stron doprowadziliśmy do remisu po rzucie karnym i golu Adriana Maślaka. Niestety w końcówce meczu przewaga fizyczna zespołu przeciwnego spowodowała, że po kilku dogodnych sytuacjach drużyna gospodarzy strzeliła gola na cztery minuty przed końcem meczu.

Bramka - Adrian Maślak
Śląsk: Łuczak, Dąbrowski, Borycki, Gryziak, Olearnik, Maciołek, Osowski, Wołk, Maślak oraz Chrobot, Połomka, Kamiński, Kalinowski, Kwiatkowski, Dochniak

2. 16.09.2012 r. WKS Śląsk V Wrocław - WKS Śląsk IV Wrocław 6:1 (3:1)

Bardzo dobry mecz w wykonaniu mojego zespołu. Wyraźna przewaga przez całe spotkanie, dużo składnych akcji oraz wysoka skuteczność. Od pierwszej minuty zarysowała się duża przewaga mojej drużyny, chłopcy grali ofensywnie i z polotem czego efektem były bramki zdobyte przez Michała Kamińskiego, Patryka Maciołka oraz strzale samobójczym. Przed przerwą chwilę dekoncentracji wykorzystali przeciwnicy strzelając bramkę na 3:1. Po przerwie na 4:1 podwyższył po indywidualnej akcji Michał Kamiński. Na 4:1 gola strzelił Michał Osowski, a wynik meczu pięknym strzałem z dystansu ustalił Patryk Maciołek.

Bramki - Kamiński 2, Maciołek 2, Osowski oraz gol samobójczy
Śląsk: Chrobot, Dąbrowski, Borycki, Gryziak, Maślak, Osowski, Maciołek, Wołk, Kamiński oraz Kalinowski, Kosyl, Olearnik, Domagała

3. 22.09.2012 r. Widawa Psary - WKS Śląsk V Wrocław 3:4 (0:0)

W pierwszej połowie Zespół WKS miał bardzo dużą przewagę lecz nie potrafił potwierdzić tego zdobyciem gola. Po przerwie mecz stał się niezwykle emocjonującym widowiskiem. Zawodnicy Śląska po 10 minutach prowadzili już 2:0 po dwóch golach Maćka Kwiatkowskiego, lecz po tym czasie nastąpiło kilka minut kompletnej dekoncentracji co wykorzystał zespół gospodarzy strzelając trzy gole. Jednak nasi zawodnicy nie nie załamali się i zaatakowali z pasją. Efekt przyszedł w końcowych minutach spotkania. Po rzutach rożnych Damiana Kalinowskiego do własnej bramki trafił obrońca gospodarzy, a kilka minut później zwycięską bramkę zdobył Michał Kamiński. Dużo emocji w końcówce i wielkie brawa dla naszych chłopców za walkę do końca.

Bramki - Kwiatkowski 2, Kamiński oraz gol samobójczy.

Śląsk: Chrobot, Dąbrowski, Borycki, Gryziak, Osowski, Kosyl, Maciołek, Kwiatkowski, Kamiński oraz Połomka, Kalinowski, Maślak, Dochniak, Domagała

Autor

Jacek Bratek

Urodziłem sie w 1970 roku, a swój pierwszy mecz Śląska z trybun obejrzałem 23.04.1983 - na Oporowskiej z Szombierkami. (2:1, gole Faber i Tarasiewicz). W Śląsknecie jestem od 2002 roku. Piszę o młodzieży, oldbojach, futsalu i historii Śląska, którą się pasjonuję. Okazjonalnie także o AMP futbolu.

Śląsknet to kawał mojego życia i wielka pasja oraz super społeczność.

Staram się przynajmniej na poletku lokalnym (rzadziej jeżdżę na wyjazdy) realizować hasło "Jesteśmy zawsze tam, gdzie nasz Śląsk Wrocław gra". Jestem niemal na wszystkich meczach Śląska rozgrywanych w okolicy. Od młodzików, juniorów i zespół rezerwy, oldboje, futsal, AMP Futbol i coraz częściej piłka kobiet. Jedyną przeszkodą pójścia na mecz Śląska jest inny mecz Śląska grany o tej samej porze na innym obiekcie, Dlatego tak czekam na nowy obiekt Akademii. Przeciętny tydzień to około 10 meczów WKS-u odwiedzonych na żywo, średnia roczna to około 400 spotkań. Prowadzę dokładne statystyki i w ciągu ponad 43 lat byłem na ponad 5500 meczach Śląska (we wszystkich kategoriach). Może gdybym lata temu zadbał o jakąś dokładną dokumentację, byłbym w księdze Guinessa. Tak pozostaje mi od czasu do czasu Kufel Guinessa, inicjały te same.

Wierzę we wrocławską młodzież, o której dużo piszę i wyrażam własne zdanie i marzę o chwili, gdy ludzie wychowani w klubie ze Śląskiem w sercu będą stanowić o sile klubu. Szanuję tradycję i stąd mocne więzi z oldbojami. Od 5 lat jestem fanem Ślaskowego futsalu, szacunek i podziw wywołują wojownicy z AMP Futbolu.

Oprócz Śląska regularnie kibicuję i odwiedzam mecze Ślęzy i Polaru.

Bo po prostu - moje serce bije za Śląsk.

Bądź na bieżąco! Obserwuj Śląsknet w Google News. Śledź nas też na WhatsAppie, Facebooku, YouTubie, X (Twitterze), Instagramie oraz TikToku.