Gwiazda Jagiellonii pod lupą eksperta

Gwiazda Jagiellonii pod lupą eksperta

fot.:

Przed każdym ligowym meczem Śląska dziennikarza piszącego o naszym najbliższym rywalu zapraszamy do oceny najważniejszego zawodnika zespołu. Zanim rozpocznie się poniedziałkowe starcie z Jagiellonią Białystok, dziennikarz Radia Białystok Jerzy Kułakowski mówi nam o napastniku żółto-czerwonych Jesusie Imazie.



 

- To niewątpliwie klasa sama w sobie i największa gwiazda tego zespołu, pod warunkiem, że jest zdrowy. Imaz ostatniego gola strzelił w połowie lutego Legii z rzutu karnego (1:1), a od tego czasu wystąpił tylko w dwóch meczach. Warto też zwrócić uwagę, że w pewnym momencie w grze drużyny trenera Bogdana Zająca zabrakło zarówno Hiszpana, jak i Jakova Puljcia. W jednej chwili zabrakło tego, kto mógłby dogrywać w pole karne oraz strzelca, a do tego wszystkiego przez dłuższy czas w grze Jagiellonii nie funkcjonowały skrzydła - ocenia nasz ekspert.

Jerzy Kułakowski twierdzi, że tacy piłkarze jak Imaz robią grę ekstraklasowych drużyn. Potrafi ściągać na siebie uwagę obrońców przeciwnika, nie panikuje, drybluje, nie traci piłki pod pressingiem. A pamiętajmy też, że Imaz jeszcze potrafi wypracować kolegom sytuacje bramkowe. W poprzedniej kolejce w Poznaniu wszedł z ławki po chorobie i było widać, że może szybko wrócić do wysokiej formy. Jeśli nie ma kłopotów ze zdrowiem, to oczywiście jest jednym z najważniejszych zawodników swojego zespołu - podkreśla dziennikarz Radia Białystok.

Czy gdyby nie ostatnie problemy z Covid-19 Imaz mógłby jeszcze powalczyć o koronę króla strzelców z Tomasem Pekhartem? - To przede wszystkim zupełnie inni napastnicy, bo napastnik Legii nie wykonuje na boisku takiej roboty, jak Imaz. Czech jest typowym królem pola karnego, czego najlepszym przykładem był ostatni mecz mistrza Polski w Lubinie. Pekhart przez cały sezon ma też asystentów, którzy dostarczą mu piłkę, a Imaz jednak nie jest Cristiano Ronaldo czy Robertem Lewandowskim, żeby wygrywać mecze w pojedynkę. Hiszpan też musi mieć tych od „noszenia fortepianiu”, tak by nie tylko jeden ciągnął zespół, ale i koledzy mu pomagali - zaznacza Kułakowski.

- Imaz ma kontrakt w Białymstoku do końca przyszłego sezonu, a zgodnie z tym jaka jest filozofia prezesa Cezarego Kuleszy – nie ma ludzi niezastąpionych. Jeśli trafi się za niego odpowiednia oferta finansowa, to zostanie sprzedany. Pamiętajmy też, że w Jagiellonii w przyszłym sezonie będzie nowy trener. Od jego pomysłów i wizji budowy drużyny również będzie przecież dużo zależało. Uważam, że Imaz będzie grał w tym zespole dopóki nie przyjdzie ciekawa propozycja z kraju arabskiego czy Chin, bo nikt inny za 30-letniego napastnika już nie zapłaci - prognozuje przyszłość gwiazdy Jagiellonii nasz rozmówca.

JESUS IMAZ (JAGIELLONIA BIAŁYSTOK)

Debiut w ekstraklasie: Arka - Wisła Kraków 3:1, 08.09.2017

W tym sezonie: 20 meczów - 10 goli, 4 asysty

W Jagiellonii ogółem: 72 mecze - 31 goli, 8 asyst

W ekstraklasie ogółem: 115 meczów - 45 goli, 15 asyst

Aktualna wartość według Transfermarkt: 1,5 mln euro

Bądź na bieżąco! Obserwuj Śląsknet w Google News. Śledź nas też na WhatsAppie, Facebooku, YouTubie, X (Twitterze), Instagramie oraz TikToku.