Gwiazda Wisły Kraków pod lupą eksperta: Yaw Yeboah
fot.: Paweł Kot
Przed każdym ligowym meczem Śląska dziennikarza piszącego o naszym najbliższym rywalu zapraszamy do oceny najważniejszego zawodnika zespołu. Zanim rozpocznie się sobotnie starcie z Wisłą Kraków, szef działu sportowego "Dziennika Polskiego" i "Gazety Krakowskiej" Krzysztof Kawa mówi nam o skrzydłowym Białej Gwiazdy Yaw Yeboahu.
- W poprzedniej kolejce trener Adrian Gula dał mu odpocząć po wyjeździe na zgrupowanie reprezentacji Ghany i moim zdaniem dobrze zrobił, bo po wcześniejszej takiej podróży od razu wyszedł w podstawowym składzie, grał tak bardzo długo, a później niestety było widać, że to się odbiło na jego dyspozycji - mówi nam ekspert.
W kontekście Ghańczyka trudno również nie wspomnieć o jednej z najbardziej niezwykłych bramek trwającego sezonu. Można powiedzieć, że Yaw Yeboah był też nieco przytłoczony po swojej słynnej akcji z Górnikiem Łęczna (3:1), przez co zaczęto wymagać od niego bardzo dużo i on to chyba źle zniósł. W Zabrzu wszedł tylko na ostatnich kilka minut, natomiast myślę, że ze Śląskiem może już wyjść w podstawowym składzie, a oczekiwać tego, by był najważniejszą postacią ofensywy Wisły Kraków na pewno trzeba, jego CV jest przecież imponujące - ocenia Krzysztof Kawa.
- Yeboah zaczynał w niedużej szkółce w Afryce, którą zakładał jeden z byłych skautów Manchesteru United, potem z kolei trafił do City, grał w Hiszpanii, Francji, naprawdę solidnych klubach. To jest zawodnik od którego na pewno musimy wymagać, bo jest reprezentantem Ghany, a to przecież nie jest pierwsza lepsza reprezentacja z Afryki - podkreśla dziennikarz "Gazety Krakowskiej" i "Dziennika Polskiego".
Nasz rozmówca zauważa również, że Yeboahowi w ekstraklasie nie zawsze jest łatwo. - Nawet jeżeli przy okazji ostatniego zgrupowania był tylko rezerwowym, to widać jednak, że w tym szerokim kręgu zainteresowania zadomowił się już na dobre, więc w Wiśle musi być liderem. W ekstraklasie teraz jest mu ciężej, bo po pierwsze wszyscy trenerzy uczulają swoich zawodników, by nie dawali się nabierać na jego zwody. Po drugie, do gracza, z którym walczy Yeboah do pomocy koledze zawsze zbiega asekurant, więc przedrylowanie dwóch to już zwiększony poziom trudności - podkreśla ekspert z Krakowa.
- Jednocześnie wiemy jednak, że kiedy Ghańczyk jest w optymalnej formie fizycznej i tę nogę ma bardzo szybką, to te wybiegi obrońców okazują się nieskuteczne. To on powinien przeważać szalę w Wiśle Kraków. Kto jak nie Yeboah? - kończy Krzysztof Kawa.
YAW YEBOAH (WISŁA KRAKÓW)
Debiut w ekstraklasie: Wisła Kraków - Śląsk 1:3, 29.08.2020
W tym sezonie: 12 meczów - 4 gole, 2 asysty
W Wiśle Kraków ogółem: 40 meczów - 8 goli, 4 asysty
W ekstraklasie ogółem: 39 meczów - 7 goli, 3 asysty
Aktualna wartość według Transfermarkt: 1,2 miliona euro