Houston: To będzie zupełnie inne Dundee

Tradycyjnie dzień przed meczem pucharowym odbywają się konferencje prasowe ze szkoleniowcami obu drużyn. Spotkanie Petera Houstona, opiekuna Dundee United z przedstawicielami mediów odbyło się o poranku. Oprócz pytań szkockich dziennikarzy, postanowiliśmy zadać trenerowi jeszcze kilka dodatkowych pytań.


 

Czy Swanson i Keneth są gotowi do gry?
Obaj są brani pod uwagę jeśli chodzi o czwartkowy mecz. Swanson wystąpił w niedawnym meczu sparingowym, a Keneth wziął udział w kilku ostatnich treningach.

Prawdopodobnie jutro nie zagra Diaz, a Voskamp nie jest jeszcze fizycznie gotowy na grę przez cały mecz. To duża strata dla Śląska i szansa dla Dundee, by nie stracić bramki?
W zespole Śląska Wrocław jest wielu dobrych zawodników. Jeśli nie będzie mógł zagrać Diaz, a także Voskamp, to w kadrze są inni gracze, którzy mogą zdobywać bramki. Uważam, że bez względu na to, kto zagra z przodu, to Śląsk będzie w czwartkowym meczu groźny.

We Wrocławiu Dundee zagrało dość defensywnie, szczególnie w linii pomocy był mocny nacisk położony na defensywę. Czy to się zmieni jutro?
Tak, to się zmieni. W pierwszym meczu naszym założeniem było uniemożliwienie Śląskowi zdobycie bramek. Ale przecież choć graliśmy defensywnie, to w pierwszej połowie mieliśmy dwie wyśmienite okazje na strzelenie goli. Russell minął bramkarza i uderzył obok słupka, a potem bramkarz wygrał pojedynek sam na sam Goodwilliem. W innych ci dwaj gracze meczach wykorzystują takie okazje i gdyby stało się tak tym razem, to prowadzilibyśmy do przerwy 2:0. Z tego co kojarzę, to Śląsk w pierwszej połowie oddał tylko jeden groźny strzał autorstwa Diaza, który bramkarz zdołał odbić. Także choć zagraliśmy defensywnie stworzyliśmy sobie lepsze okazje na zdobycie bramki pierwszej połowie. W drugiej części meczu Śląsk był więcej przy piłce, ale dlatego, że my mu na to pozwoliliśmy. Mogę jednak zapewnić, że jutro na boisku będzie zupełnie inne Dundee United i będziemy starali się grać ofensywnie i zdobyć tyle bramek, ile będziemy w stanie. Teraz zagramy u siebie i wiemy, że na starcie przegrywamy 0:1, ale mamy 90 minut na odrobienie strat. Zagramy bardziej odważnie. Mamy zawodników w kadrze, którzy potrafią zdobywać gole, także w rozgrywkach europejskich. Grając we Wrocławiu ustawieniem defensywnym mieliśmy te dwie świetne okazje na gole i to było rozczarowujące, że ich nie wykorzystaliśmy. Normalnie takie sytuacje wykorzystują, ale nie winię ich za to, taki jest futbol. Goodwillie strzelił w zeszłym sezonie dla nas wiele ważnych bramek i w czwartek będzie mieć znów okazję, żeby pokazać swoje umiejętności.

Czy zatem można spodziewać się wielu zmian w wyjściowym składzie?
Jeszcze nie podjąłem decyzji.

Czy był pan zaskoczony grą Śląska w pierwszym meczu?
Śląsk zagrał dokładnie tak, jak się tego spodziewaliśmy. Oglądałem ich spotkania z meczów ligowych, Paul Hegarty obserwował Śląsk w meczu sparingowym i wszystko czego się dowiedzieliśmy wrocławskiej drużynie potwierdziło się w meczu przed tygodniem. Spodziewam się, że w czwartek Śląsk zagra nieco bardziej defensywnie i to my możemy być więcej przy piłce, ale musimy być przygotowani na groźne kontrataki wrocławian.

Co będzie kluczem do zwycięstwa awansu Dundee do następnej rundy?
Strzelenie dwóch goli (śmiech).

Marcin Polański

Autor

Marcin Polański

W Śląsknecie od 2003 roku (z przerwami urlopowymi), przez niemal 10 lat redaktor naczelny.

Bądź na bieżąco! Obserwuj Śląsknet w Google News. Śledź nas też na WhatsAppie, Facebooku, YouTubie, X (Twitterze), Instagramie oraz TikToku.