I po okienku
Podczas zimowego okresu przygotowawczego trenerzy Śląska Wrocław sprawdzali kilku mniej lub bardziej utalentowanych piłkarzy z różnych części świata. Wrocławianie zdecydowali się zatrzymać jedynie dwóch zawodników. Reszta musiała wracać do domu, gdyż nie zyskała zaufania w oczach trenera. Zobaczmy kim interesował się Śląsk zimą - kto został, a kto opuścił szeregi wrocławskiej drużyny.Baiano – filigranowy Brazylijczyk pojechał z wrocławskim zespołem na obóz do Cypru, jednak kontuzja, której tam doznał nie pozwoliła mu pokazać pełni swoich umiejętności. Trener Ryszard Tarasiewicz zmuszony był odesłać go do domu. Teraz Baiano dalej szuka sobie nowego klubu.
Takafumi Akahoshi – Japończyk szybko zapracował na miano pracowitego i walecznego piłkarza, ostatecznie jednak trener Śląska zdecydował, że "Aka" i tak miałby problemy z wywalczeniem sobie miejsca w podstawowej jedenastce i nie podpisano z nim kontraktu. Akahoshi bliski był gry w ŁKS Łódź. Podpisał nawet kontrakt z klubem, ale rozwiązano go... po dniu.
Maycon – rzekome plotki, jakoby Brazylijczyk z Białorusi jechał prosto do Wrocławia, aby podpisać kontrakt ze Śląskiem szybko zdementował Michał Mazur, rzecznik prasowy wrocławskiej drużyny. – Maycon w Śląsku? To jakaś bzdura, ocierająca się o absurd - skwitował. Dziś Maycon jest piłkarzem Jagiellonii Białystok.
Maciej Wilusz – ten utalentowany, 21-letni obrońca nadal walczy o kontrakt w Śląsku. Młody obrońca przyjechał na Oporowską pod koniec lutego i rozpoczął testy. Nie wiadomo wciąż czy uda mu się przekonać do siebie Ryszarda Tarasiewicza. - Wilusz ma spore zaległości treningowe, dlatego jest jeszcze za wcześnie, by nasz szkoleniowiec podjął ostateczną decyzję. Na razie będzie z nami trenował - tłumaczy Michał Mazur.
Mateusz Cetnarski – kolejny piłkarz, na którym oko zawiesił szkoleniowiec Śląska. W jego wypadku testy oczywiście nie wchodziły w grę. Wrocławianie proponowali włodarzom bełchatowskiego zespołu 250 tys. euro za tego pomocnika, ale na transfer nie zgodziła się rada nadzorcza PGE GKS Bełchatów oraz trener Rafał Ulatowski. Jak zapowiedział Ryszard Tarasiewicz, w czerwcu ponownie będzie próbował pozyskać Cetnarskiego.
W mediach na przełomie ostatnich dwóch miesięcy pojawiło się wiele nazwisk piłkarzy, którymi miałby interesować się Ryszard Tarasiewicz, jednak nie wszystkie te spekulacje zostały przez samego szkoleniowca potwierdzone. Gazety pisały między innymi o zainteresowaniu Sebastianem Olszarem, Tomaszem Wróblem, Przemysławem Kaźmierczakiem i Vladimirem Karaliciem.
Po swoich południowo-amerykańskich wojażach kilka nazwisk w swoim notesie umieścił również skaut Śląska, Krzysztof Paluszek. Kilku piłkarzy z Peru i Paragwaju miało przyjechać na testy do Wrocławia, jednak nic z tego nie wyszło, bo na wstępie Latynosi byliby za drodzy dla WKS-u i Ryszard Tarasiewicz nie widział sensu ich sprawdzania. Na kilku treningach przy Oporowskiej pojawił się ostatnio tajemniczy Ukrainiec, który miał powalczyć o podpisanie kontraktu ze Śląskiem. Klub nie podał żadnych danych na temat piłkarza, a Ukrainiec długo we Wrocławiu nie zabawił…
Śląsk wzmocnił się w zimie dwoma piłkarzami. Na Oporowską trafił bramkarz Marian Kelemen i były zawodnik Wisły Kraków, Piotr Ćwielong. Warto wspomnieć, że z wypożyczenia powrócił także Przemysław Łudziński. Zimą ze Śląskiem pożegnali się za to Ivo Vazgeć i Janusz Gancarczyk. Pierwszy z nich szuka sobie nowego klubu, drugi zaś podpisał kontrakt z warszawską Polonią. Ponadto na wypożyczenia wysłani zostali Łukasz Tymiński (Polonia Bytom), Kamil Biliński (Znicz Pruszków), Krzysztof Kaczmarek, Jan Duraj i Damian Szydziak (wszyscy Ślęza Wrocław).