I runda Pucharu Polski


W środę o godzinie 17:00 zespół Śląska rozpocznie mecz I rundy Pucharu Polski z Miedzią w Legnicy. Ostatnie występy drużyny WKS-u w rozgrywkach PP na szczeblu centralnym nie mogły zadowolić kibiców. Wrocławianie odpadali po pierwszym meczu, a w przegranych meczach z Mieszkiem Gniezno (2006 rok), Promieniem Żary (2003 rok), Hetmanem Zamość (2002) i Legią Warszawa (2001 rok), Śląsk nawet nie zdobył bramki! Ostatni raz dla WKS-u trafienie w ramach rozgrywek PP na szczeblu centralnym zaliczył Piotr Włodarczyk (22 listopada 2000, Śląsk – Legia 2:6), a od tego czasu minęło prawie 7 lat! Czy tym razem WKS-owi uda się nie zakończyć walki o puchar tylko na jednym meczu?
- Trzeba wygrać z Miedzią, potem jeśli los nam będzie sprzyjał i nie trafimy na zespół z czołówki ekstraklasy, jesteśmy stanie też wygrać w 1/16. A co będzie dalej, to zobaczymy – optymizmu nie traci Zbigniew Słobodzian, kierownik drużyny. Wrocławianie maja patent na wygrane z legniczanami, wszystkie ostatnie pojedynki kończyły się wygranymi WKS-u. W sezonie 2006/2007 Miedź była jedynym zespołem, który Śląsk zdołał pokonać na wyjeździe – 2:0 na inaugurację sezonu po bramkach Wana i Ignasiaka, w rewanżu padł wynik 3:1 (gole: Kaczorowski, Pokorny, Wan). W międzyczasie 11 listopada 2006 roku podczas towarzyskiego meczu Śląska z Miedzią po raz pierwszy zabłysnęły jupitery na Oporowskiej (wrocławianie wygrali 1:0 po bramce Rosińskiego). Także w III lidze górą zarówno na Orła Białego, jak i we Wrocławiu, był Śląsk – sezon 2004/2005 (2:1 – Wielgus Rosiński, 1:3 – Ostrowski, Wan, Kowalczyk), sezon 2003/2004 ( 0:1 – Kosztowniak, 4:0 – Lis x2, Kowalczyk, Grabowski). W ostatnich trzech pojedynkach ligowych bramkarzy Miedzi do kapitulacji zmuszał Grzegorz Wan, czy i tym razem znajdzie sposób na trafienie do siatki?
Prawdopodobnie pomocnik wyjdzie w środowym meczu w podstawowym składzie. Jedenastka Śląska będzie dość eksperymentalnie zestawiona. W bramce powinien stanąć Kaczmarek, na stoperze po raz pierwszy w tym sezonie w pierwszej drużynie zagra Ignasiak, szanse gry dostanie także Rudolf. W środku pola piłki mają rozdzielać Klofik i Górski, a defensywę rywala rozmontować próbować będzie Imeh. Trener Ryszard Tarasiewicz podstawowych zawodników oszczędzi na niedzielny mecz a Arką.
Miedź w ostatnim sezonie opuściła szeregi drugoligowców, a drużyna prowadzona przez Janusza Kubota fatalnie rozpoczęła rozgrywki. W czterech meczach legniczanie zdołali zdobyć tylko jeden punkt remisując na własnym boisku z Lechią Zielona Góra. Lepsze od „Miedzianki” okazały się zespoły Unii Kunice, Walki Makoszowy i Gawina Królewska Wola. Czy legniccy piłkarze będą mogli cieszyć się już w środę z pierwszego w tym sezonie zwycięstwa? Wrocławianie z pewnością im tego nie ułatwią.
