Ignasiak: Dostaliśmy darmową lekcję
Andrzej Ignasiak reprezentował barwy Śląska przez ponad pięć lat, po czym został trener drużyny Młodej Ekstraklasy. Obecnie jest szkoleniowcem IV-ligowej Ślęzy Wrocław, która przegrała w dzisiejszym sparingu z WKS-em aż 0:9.Pana powrót na Oporowską chyba nie można zaliczyć do zbyt udanych, jak Pan oceni dzisiejszy mecz?
Na pewno było to dla nas bardzo pożyteczne spotkanie. Dostaliśmy darmową lekcję piłki nożnej, przede wszystkim tego, jak przeciwnik może wykorzystywać nasze niepotrzebne błędy. Musimy z tego wyciągnąć wnioski, żeby więcej takich pomyłek nie popełniać.
W drugiej połowie pański zespół spisał jednak dużo lepiej niż w pierwszej odsłonie, kiedy Śląsk stworzył sobie sporo sytuacji podbramkowych.
To znaczy ja uważam, że to my Śląskowi w pierwszej połowie stwarzaliśmy sytuacje. Rzeczywiście w drugiej połowie tych błędów było mniej i z poziomu prezentowanego przez moją drużynę tej części gry mogę być zadowolony.
Jak pan oceni okiem fachowca nowych zawodników Śląska, którzy dzisiaj zagrali?
Nie wypowiadam się na temat zawodników innych drużyn.
Ale przecież Śląsk to prawie pana drużyna, wiele lat pan tu spędził.
Nie, nie, Śląsk to nie jest moja drużyna, a już na pewno nie ta pierwsza (śmiech).
Podopieczni trenera Lenczyka mają duże szanse na wyeliminowanie Dundee United?
Na pewno wczorajszy wynik trzeba uznać za korzystny. Awans stoi przed Śląskiem otworem, ale szanse oceniam 51 do 49 procent na korzyść WKS-u. Po Dundee spodziewałem się trochę bardziej otwartego futbolu. Grali twardo i agresywnie, przyjechali tutaj przede wszystkim, żeby nie przegrać, ale im się nie udało.
O co powalczy Ślęza w tym sezonie?
O pierwsze miejsce.
Ale to jest realne?
Do rozegrania jest 30 kolejek, czyli jest 90 punktów do zdobycia, wszyscy zaczynają z tego samego pułapu, więc każdy może to pierwsze miejsce zająć. Ja nawet jak będą dwie kolejki do końca i będziemy mieli 6 punktów straty do lidera, to będę mówił, że walczymy o pierwsze miejsce, bo taki jest nasz cel.
