''Iskra zawsze był nastawiony na rozwój'' (OPINIA EKSPERTA)

''Iskra zawsze był nastawiony na rozwój'' (OPINIA EKSPERTA)

fot.: slaskwroclaw.pl

Ostatnim letnim wzmocnieniem Śląska został Jakub Iskra, który dołączył do wrocławian na zasadzie rocznego wypożyczenia z opcją wykupu z włoskiego drugoligowca SPAL. O tym, jak rozpoczynała się jego kariera, jakim jest piłkarzem oraz czego można się po nim spodziewać, rozmawiamy z Mateuszem Janiakiem, dziennikarzem Przeglądu Sportowego.



 

Czy w 2018 roku, gdy Jakub Iskra przenosił się z Pogoni Szczecin do SPAL, należało oczekiwać, że zrobi większą karierę we Włoszech?

W Szczecinie na pewno byli bardzo niezadowoleni, że Kuba wybrał taką drogę, a nie inną. Próbowano go zatrzymać, odbywały się rozmowy z ówczesnym dyrektorem sportowym, a dzisiejszym selekcjonerem młodzieżowej reprezentacji Polski Maciejem Stolarczykiem, miał także spotkanie z trenerem Kostą Runjaiciem. Proponowano mu pozostanie w klubie oraz kilka treningów z pierwszą drużyną, nie na stałe, bo on wtedy miał raptem szesnaście lat. Miał po prostu być blisko ekstraklasowego zespołu, jednak Iskra był zdecydowany na transfer do Włoch. Jego menadżer argumentował, że Pogoń przypomniała sobie o zawodniku dopiero w momencie, gdy pojawiła się możliwość tego transferu, było już po prostu za późno. W tamtym momencie wiedziano, że to jest bardzo duży talent, szczególnie ze względu na jego predyspozycje motoryczne, natomiast myślę, że nikt nie spodziewał się jego debiutu w Serie A już dwa lata później.

Iskra zagrał w dwóch meczach na koniec pandemicznego sezonu 2019/2020 i nagle się zatrzymał.

Zagrał jednak w sporym wymiarze czasowym (łącznie 76 minut w spotkaniach z Torino oraz Hellasem), więc nikt nie oczekiwał, że to zakończy się w ten sposób. SPAL spadało wtedy z Serie A i tak naprawdę to był ostatni kontakt Iskry z pierwszym zespołem, kolejnej szansy w meczu ligowym już nie dostał. Powrót Kuby do Polski jest dla mnie zaskakujący i o tyle niepokojący, że chyba nie do końca wiążą już z nim nadzieje we Włoszech. Wysyłanie zawodnika na wypożyczenie do ekstraklasy to nie jest sygnał, że chcemy w przyszłości dalej na niego stawiać, ale zobaczymy co z tego wyniknie. Na pewno Iskra jest i był wyróżniającym się zawodnikiem nie tylko w swoim roczniku, a jeździł nawet na zgrupowania tego starszego, czyli 2001.

Biorąc pod uwagę jego doświadczenie w reprezentacji Polski na kolejnych szczeblach wiekowych należy oczekiwać, że to transfer, który będzie poważną wartością dodaną dla pierwszego zespołu Śląska? Wielu kibiców na wieść o wypożyczeniu Iskry komentowało: „trener Krzysztof Wołczek się ucieszy”.

Sami dobrze wiemy, że w ostatnich kilku latach było już kilka takich powrotów, które miały być wzmocnieniami pierwszej drużyny, a faktycznie okazywały się tylko uzupełnieniem składu rezerw. Myślę, że jest to wzmocnienie pod drużynę występującą w ekstraklasie, natomiast dopiero trener Jacek Magiera go zweryfikuje. Na pewno miał przetarcie w postaci tych dwóch meczów w Serie A pod koniec lipca 2020 roku, ja też sądzę, że on po to wraca, by grać przede wszystkim w pierwszym zespole. Z tego co o nim słyszałem, Iskra też raczej nie jest chłopakiem, który po przyjeździe do Wrocławia pogodzi się z tym, że miałby występować tylko w II lidze.

W dotychczasowych doniesieniach na temat tego zawodnika najczęściej przewijała się pozycja bocznego obrońcy, a Śląsk już w momencie potwierdzenia wypożyczenia zapowiedział, że Iskra ma wzmocnić rywalizację na wahadle, co jednak stanowi trochę inne zadanie. 19-latek nie będzie miał z tym problemu?

Chciałbym rozwiać wątpliwości całkowicie natomiast nie będę ukrywał, że nie oglądałem jego meczów w poprzednim sezonie w Primaverze. Wydaje mi się, że Iskra jest piłkarzem uniwersalnym, natomiast bardziej bazuję na tym, jak to wyglądało jeszcze w Polsce i w momencie, gdy wchodził do pierwszego zespołu jeszcze grającego w Serie A SPAL. W Polsce potrafił grać na obu bokach obrony, a oprócz tego grał też w linii pomocy, zatem system Śląska Wrocław raczej nie powinien stanowić dla niego kłopotu. Na wahadle trzeba być wybieganym, a z tego co słyszałem o Kubie to jego głównym atutem w momencie, gdy wypatrzyła go Pogoń była właśnie nieprzeciętna motoryka. Dopiero później, w Szczecinie, ale także na kadrach młodzieżowych szlifował technikę i zakładam, że w SPAL jeszcze bardziej poprawił się w tym aspekcie.

Czy w grze Jakuba Iskry już teraz można wychwycić podobieństwa do gry innego polskiego wahadłowego z ligi włoskiej Arkadiusza Recy?

Uważam, że jest generalnie podobny zarówno do Recy, jak i Tymoteusza Puchacza wspomnianymi już możliwościami fizycznymi. To podkreślali wszyscy moi rozmówcy, z którymi się kontaktowałem w momencie debiutu Iskry w Serie A. Jego wielkim atutem była właśnie wydolność i to bieganie, o którym już powiedziałem. Z kolei druga rzecz, która już bardziej upodabnia go do Puchacza, to słyszałem, że jest bardzo ukierunkowany na pracę. Nawet jako dzieciak, grając gdzieś jeszcze w mniejszych klubach, kręcił nosem, kiedy widział, że koledzy popalają papierosy czy sięgają po alkohol. Jemu to nie odpowiadało, on zawsze chciał skupiać się tylko na swoim rozwoju.

Chciałbym odpowiedzieć kategorycznie, że to super transfer Śląska, ale tak naprawdę przekonamy się o tym dopiero w kolejnych tygodniach i miesiącach. To chłopak, który nigdy nie był wodzirejem, najgłośniejszym i zdobywającym popularność zachowaniem poza boiskiem. On po prostu dawał sobie radę na treningach nawet rywalizując ze starszymi od siebie. Tuż przed wyjazdem zdobył zresztą srebrny medal Centralnej Ligi Juniorów z rocznikiem 2001, więc jest przyzwyczajony do obcowania ze starszymi chłopakami. Nigdy nie było z nim problemów wychowawczych, nie był czupurny jak inni z Pogoni Hubert Turski czy Kacper Kozłowski, którzy mają swoje charakterki. Iskra był raczej z grona tych spokojnych, cichych i kiedy trener kazał mu zrobić dwadzieścia pompek, to robił. Nie marudził, był nastawiony na to, żeby poradzić sobie w Pogoni, a potem spróbować gdzieś dalej spełniać swoje marzenia.

Bądź na bieżąco! Obserwuj Śląsknet w Google News. Śledź nas też na WhatsAppie, Facebooku, YouTubie, X (Twitterze), Instagramie oraz TikToku.