Jacek Kiełb: Czuję się bardzo odpowiedzialny za ten wynik
Dramatyczne okoliczności tej porażki. W końcówce Termalica wyrównała. Mogliście podwyższyć prowadzenie na 2:0. Co się stało przy Twojej akcji z Flavio?Jacek Kiełb: Jak to co się stało? To nie widzieliście? Flavio mi zagrał, byłem na półmetrowym spalonym i tyle. Wiadomo, że popełniłem ogromny błąd. Takie głupie pytanie. Co się stało? No spaliłem. Nie spodziewałem się nawet, że jestem na spalonym. Szkoda. Mogliśmy strzelić bramkę na 2:0 i byłoby po meczu. A teraz mamy bardzo ciężką sytuację. Wiadomo, że człowiek jest bardzo zdenerwowany po tym meczu. I to nie jest dziwne.
Rozmawialiście już o tym w szatni? Mówisz, że głupie pytanie ale chyba masz świadomość, że to był spory błąd w Twojej strony.
No pewnie, że mam świadomość. Dlatego jestem taki zdenerwowany. Przecież to nie jest takie proste. Termalica po drugiej bramce już by się nie podniosła. Termalica doprowadziła do wyrównania. Dla nas ten mecz jest jak porażka.
Czy czuliście, że możliwe, że gracie o głowę trenera?
Mam nadzieję, że czegoś takiego nie będzie i jedziemy teraz na Lechię. Mamy cęzkie spotkanie. Trener ma duże u nas zaufanie. Mogę tylko powiedzieć, że nasza gra lepiej wygląda. Popełniamy jednak ciągle indywidualne błędy. Czuję się bardzo odpowiedzialny za ten wynik.
