Jakim składem na Cracovię?
fot.: Mateusz Porzucek
Przymusowa przerwa spowodowana przełożeniem meczu z Legią sprawiła, że Śląsk wypadł z rytmu meczowego i musiał zmienić mikrocykl treningowy. Przerwa pozwoliła jednak „odzyskać” kilku zawodników, którzy byli niedostępni. Czy któryś wskoczy od razu do pierwszego składu trenera Lavicki?
Ideą tego cyklu jest pokazanie, jaki skład na mecz wybrałby autor tekstu. Nie jest to zgadywanie, jaki skład wytypuje trener Vitezslav Lavicka.
Jakie zestawienie personalne na Cracovię?
Kiedy wiedzieliśmy, że mecz z Legią się nie odbędzie, mój redakcyjny kolega zaproponował skład, który mógłby wybiec w Warszawie na murawę. Miną niemal tydzień, do zdrowia wróciło kilku zawodników. Ja jednak stawiam na taki sam skład i ustawienie. Dubluję jedenastkę zaproponowaną przez mojego redakcyjnego kolegę, który przedstawił swoje ustawienie na mecz z Legią. Wspomnę tylko, że dylemat był właściwie tylko przy nazwisku młodzieżowca.
Bramkarz: Matus Putnocky. W Szczecinie zespołowi nie pomógł. Nie potrafię sobie jednak przypomnieć innego spotkania Słowaka w zielono-biało-czerwonych barwach, po którym mógłbym napisać, że zawinił i przyczynił się do niekorzystnego wyniku. Takie mecze w życiu bramkarza muszą się zdarzać.
Prawa obrona: Piotr Celeban. W pełnym treningu jest już Cotugno. Jeszcze przed startem sezonu w tym momencie napisałbym – w końcu. Minęło jednak kilka kolejek i nikt kto oglądał grę Śląska nie widziałbym teraz Urugwajczyka w wyjściowym składzie. Miejsce na prawej obronie obecnie należy do Piotra Celebana. Całkowicie zasłużenie.
Środek obrony: Wojciech Golla, Mark Tamas. Tamas wskoczył do składu w miejsce Puerto i potwierdził, że Śląsk dysponuje trzema niemal równorzędnymi stoperami. Miejsce w wyjściowym składzie Wojciecha Golli to pewniak.
Lewa obrona: Dino Stiglec. Przymusowa przerwa mogła mu wyjść tylko na plus. Oczywiście zawodnik potrzebuje rytmu meczowego by łapać formę piłkarską. Wcześniej musi jednak odpowiednio zregenerować organizm. Wystarczy jednak tego wolnego. Czekam na mocne wejście Chorwata w nowy sezon.
Defensywni pomocnicy: Maciej Pałaszewski, Waldemar Sobota. Cieszy mnie postawa Macieja Pałaszewskiego. To piłkarz, któremu wyjątkowo mocno kibicuje i od którego zdecydowanie więcej wymagam. Wrócił z wypożyczenia by walczyć o miejsce w składzie. Z pomocą przyszedł mu Łabojko, którego w klubie już nie ma. W Szczecinie Pałasz pozytywnie zaskoczył. Liczę na regularność na tak wysokim poziomie. Kolej ny mecz od pierwszej minuty powinien zaliczyć Sobota. Po powrocie do Wrocławia występuje wyłącznie w środku pola. Wyłącznie na 6. Do zdrowia i treningów na pełnych obrotach wrócił już kapitan Śląska.
Skrzydłowi: Bartłomiej Pawłowski, Robert Pich. Czy to będą główne skrzydła Śląska w tym sezonie? Mam wątpliwości. Na ten moment to jednak oczywiste wybory. Pich wszedł w sezon znakomicie. Cztery gole, w tym trzy w lidze robią wrażenie. Spotkanie z Cracovią to czas by od początku przed wrocławską publicznością zaprezentował się Bartłomiej Pawłowski. Szczególnie, że podobnie jak Pich, może grać po obu flankach.
Ofensywny pomocnik: Piotr Samiec-Talar. Zagra, ponieważ trener Lavicka nie może liczyć na Praszelika. Zagra, ponieważ dłużej trenuje z zespołem niż Marcel Zylla. Zagra, bo może w trakcie meczu zejść na skrzydło. Zagra, bo przede wszystkim wypełnia przepis o młodzieżowcu. To dla niego ogromna szansa. Dobry występ przeciwko Pasom wprowadzić mętlik w głowie trenera, który znany jest ze stawiania na sprawdzone rozwiązania. Tym rozwiązaniem dotychczas był Praszelik. Atutem Piotra Samca-Talara jest możliwość gry na obu skrzydłach, a także na 9. Ważna będzie przede wszystkim współpraca z wysuniętym napastnikiem i wchodzenie w wolne przestrzenie przed 16 przeciwnika, które zostawia Exposito.
Napastnik: Erik Exposito. W poprzednim sezonie był pierwszym wyborem trenera Lavicki. Długo kazał czekać na to, by pokazał, że potrafi grać w piłkę z korzyścią dla zespołu. Po wznowieniu rozgrywek odpalił jednak na dobre. Dopiero wchodzi w sezon, wierzę jednak, że tym razem od razu zacznie dawać odpowiednią jakość i przede wszystkim liczby. Być może nowa konkurencja do miejsca w składzie podziała na Hiszpana motywująco. Piasecki już do siatki w lidze trafił. Wyborem numer jeden jest jednak Exposito. W mojej ocenie całkowicie zasłużenie.