Jakim składem na Legię?

Jakim składem na Legię?

fot.:

Niedziela, godzina 16:00, to właśnie wtedy dowiedzielibyśmy się, w jakim składzie Śląsk Wrocław rozpocząłby spotkanie przeciwko Legii Warszawa. Na ten pojedynek musimy poczekać dłużej, ale proponujemy zastanowienie się, jaką jedenastkę WKS mógłby zmontować na ten mecz.



 

Jak zwykle podkreślamy, że celem tej publikacji nie jest zgadywanie jaki skład na mecz wystawiłby trener Vitezslav Lavicka, tylko zaproponowanie swojej jedenastki, na podstawie ogólnodostępnych informacji.


Bramkarz - Matus Putnocky

Putnocky przed tygodniem popełnił w Szczecinie błąd, który kosztował Śląsk utratę bramki. W rezultacie wrocławianie wrócili bez punktów, ale w życiu bramkarza takie sytuacje się zdarzają. Kluczem jest ich jak najmniejsza częstotliwość. Miejsce Słowaka w bramce jest niepodważalne, ale z kronikarskiego obowiązku dodajmy też, że golkiperzy numer 2, 3 i 4 przebywają na kwarantannie.

Prawa obrona - Piotr Celeban

Zaprzecza upływowi czasu, rzuca rękawicę wszystkim tym, którzy wysłali go na emeryturę. Jest przydatny nie tylko w ofensywie, ale też dobrze ustawia się w obronie, wykorzystując swoje doświadczenie. Która to już młodość Celika?

Środek obrony - Wojciech Golla i Mark Tamas

Pod nieobecność Israela Puerto (kontuzja i kwarantanna), ta para stoperów nie ma sobie równych. Tamas po powrocie do gry po kwarantannie prezentuje się nawet lepiej od Puerto, który daje zespołowi więcej w ofensywie, ale popełnia czasami irytujące błędy w ustawieniu.

Lewa obrona - Dino Stiglec

Chorwat doszedł do siebie po kontuzji, teraz czas na dojście do formy. Stiglec, nawet kiedy daleki jest od swojej optymalnej dyspozycji, daje zespołowi nowe opcje gry w ataku. Szczególnie, jeśli po przeciwległej stronie gra Celeban, który ma dużo atutów, ale na pewno jednymi z nich nie są drybling i dośrodkowania. A właśnie to może dawać Stiglec.

Defensywni pomocnicy - Maciej Pałaszewski i Waldemar Sobota

Pałasz to miejsce wywalczył sobie w Szczecinie. To był jego pierwszy występ w ekstraklasie od pierwszej minuty po ponad roku. Widać, że podczas wypożyczenia do Stomilu Olsztyn okrzepł, jest bardziej pewny siebie. Wypełnił lukę po Jakubie Łabojce, ale jedno dobre spotkanie to za mało, bo obwieszczać, że zrobił na stałe. Szczególnie, kiedy do formy dojdzie Krzysztof Mączyński.

Sobota kilkoma swoimi akcjami pokazał, że może groźnie włącząć się ze środka pola do akcji ofensywnych. W Szczecinie wyglądało to na tyle obiecująco, że kibice wybrali go Piłkarzem Meczu.

Ofensywny pomocnik - Piotr Samiec-Talar

Młodzieżowiec Śląska zdecydowanie nie zachwycił przeciwko Pogoni, dostał swoją pierwszą szansę w karierze występu od pierwszej minuty w ekstraklasie i czy ją wykorzystał? Zdecydowanie nie. Chciałbym jednak, żeby trener Lavicka dał mu kolejną szansę pokazania się od początku i tym razem dorzucił mu do współpracy Erika Exposito. Być może mając obok siebie silnego napastnik, Samiec-Talar pokaże coś więcej, ale gdyby zdrowy był Mateusz Praszelik, to on zająłby jego miejsce. Wybór spośród młodzieżowców jest trudny, bo do gry od pierwszej minuty nadawaliby się jeszcze tylko Przemysław Bargiel, Szymon Lewkot i Marcin Szpakowski. Pozostali młodzi (Adrian Łyszczarz, Mateusz Maćkowiak, Bartosz Boruń, Miłosz Tysiak i Marcel Zylla) w piątek przegrali w II lidze w Suwałkach, więc w Warszawie na pewno nie byliby brani pod uwagę w wyjściowej jedenastce.

Skrzydłowi - Robert Pich i Bartłomiej Pawłowski

Pozycja Picha w wyjściowym składzie jest równie niepodważalna co Putnockiego, Golli, Tamasa, Stigleca i Soboty. Słowak zdobył w tym sezonie dla Śląska już 4 gole. Jego sceptycy napiszą, że długi momentami jest niewidoczny, ale przede wszystkim jest efektywny.

Na drugim skrzydle postawiłbym na Pawłowskiego. Im szybciej najnowszy nabytek WKS-u zacznie regularnie grać, tym szybciej dojdzie do dyspozycji, której od niego oczekujemy. Czekamy na bramki, asysty i akcje, po których będziemy bić brawo.

Napastnik - Erik Exposito

Nie wybaczę i nie zapomnę mu pudeł ze Szczecina. Ale mam w pamięci, że Hiszpan przez miesiąc musiał przebywać na kwarantannie, nie mógł więc normalnie trenować, a to musiało mieć wpływ na jego dyspozycję przeciwko Pogoni. Exposito stał się w poprzednim sezonie bardzo ważnym ogniwem zespołu Lavicki i jego ponowne “zbudowanie” może być priorytetem dla szkoleniowca WKS-u. Na jego miejsce naciska Fabian Piasecki, który jednak trenował z drużyną po kwarantannie dopiero od środy.

Krzysztof Banasik

Autor

Krzysztof Banasik

Ukończyłem dziennikarstwo sportowe i radiowo-telewizyjne. Ta część mojego życia stała się ogromną pasją, którą realizuje w Śląsknecie od 2007 roku. Od 2019 roku jestem redaktorem naczelnym i współwłaścicielem serwisu.

Bądź na bieżąco! Obserwuj Śląsknet w Google News. Śledź nas też na WhatsAppie, Facebooku, YouTubie, X (Twitterze), Instagramie oraz TikToku.