Jakim składem na Legię?

Jakim składem na Legię?

fot.:

Kiedy dowiedzieliśmy się o terminie meczu z Legią mogliśmy narzekać. Wszak to środkowe z trójmeczowego maratonu w siedem dni. Dzisiaj patrzymy na to zupełnie inaczej. Meczu w Płocku niestety nie da się już odzobaczyć. Na szczęście spotkanie na stadionie Mistrza Polski już jutro. Moim zdaniem aż 10 zawodników dostanie szansę na rehabilitację od pierwszej minuty.



 

Ideą tego cyklu jest pokazanie, jaki skład na mecz wybrałby autor tekstu. Nie jest to zgadywanie, jaki skład wytypuje trener Vitezslav Lavicka.

 

Jakie zestawienie personalne na Legię?

W Płocku zabrakło jakości, zabrakło woli walki, zabrakło pomysłu, zabrakło gry w piłkę. Czy w Płocku zabrakło Lubambo Musondy? Zambijczyk odpoczywał po wyjeździe na reprezentację. I to właśnie powinna być ta jedyna zmiana w wyjściowym składzie Śląska. Bezproduktywnego Pawłowskiego, który będzie potrzebował jeszcze sporo czasu by wrócić do przyzwoitej formy fizycznej i czysto piłkarskiej, zmieni właśnie Musonda. Wraz z nim na murawie pojawi się więcej aktywności i szybkości na połowie przeciwnika. Oczywiście można się zastanawiać czy od początku nie powinien zagrać Puerto, Zylla czy Piasecki.

 

Bramkarz: Matus Putnocky. Nie uratował bloku defensywnego i nie obronił strzału Gjertsena. Wpisuje się w fatalny występ zespołu, ale nie będzie to powodem by między słupkami w Warszawie stanął Szromnik.

 

Prawa obrona: Piotr Celeban. Będę szczery. Kusiło mnie by postawić na Cotugno. Uznałem jednak, że wyjazd na stadion mistrza Polski nie będzie najlepszym momentem do tego. Uważam jednak, że już niedługo powinien dostać szansę od początku. Póki to nie nastąpi pewne miejsce ma Piotr Celeban. Nie daje już jednak atutów ofensywnych.

 

Środek obrony: Wojciech Golla, Mark Tamas. Obaj nie są bez winy przy straconym golu. Obaj nie zaprezentowali się najlepiej. Nie jest to jednak powód by rotować na tej pozycji akurat w meczu z Legią. Nadal podtrzymuję zdanie, że w tym momencie Tamas jest w lepszej formie niż Puerto. Pozycja Golli nie podlega dyskusji.

 

Lewa obrona: Dino Stiglec. W Płocku Stigleca zabrakło. Niby był na boisku, niby miał najwięcej kontaktów z piłką. Zabrakło jednak aktywności na połowie przeciwnika. Miałem wrażenie, że w największym stopniu padł ofiarą ustawienia przeciwnika. Legia jednak zagra inaczej, bardziej klasycznie, a to Chorwatowi odpowiada.

 

Defensywni pomocnicy: Krzysztof Mączyński, Waldemar Sobota. Chyba najwięksi przegrani meczu w Płocku. To właśnie od tej niezwykle doświadczonej dwójki wymagaliśmy zdecydowanie najwięcej. Piłkarsko i mentalnie. W Warszawie o każdy moment z piłką pod nogami będą musieli zawalczyć. Ich rolą będzie odpowiednie przyspieszenie akcji, kiedy będzie ku temu okazja. Nie mam wątpliwości, że przy Łazienkowskiej zostawią kawał zdrowia.

 

Prawe skrzydło: Lubambo Musonda. Nie sądziłem, że kiedykolwiek to napiszę. Brakowało Zambijczyka w Płocku. Jest w dobrej formie fizycznej, piłkarsko wygląda chyba najlepiej, odkąd jest we Wrocławiu. W stolicy szczególnie będzie musiał zwrócić uwagę na pomoc swojemu bocznemu obrońcy.

 

Ofensywny pomocnik: Mateusz Praszelik. Meczu w Płocku nie zaliczy do udanych. Sztab szkoleniowy przeciwnika przygotował skuteczną taktykę neutralizującą atuty młodzieżowca Śląska. Myślę jednak, że mecz w Warszawie będzie łatwiejszy, miejsca na pokazanie umiejętności kreowania gry będzie więcej. A skoro tak, wybór Praszelika jest oczywisty. Zylla pojawi się jako joker.

 

Lewe skrzydło: Robert Pich. Mógł zostać bohaterem Śląska. Nie trafił jednak do siatki, a chwilę później to się zemściło. Słowak notuje spory regres formy. Mecz w stolicy może być dla niego ostatnią szansą na utrzymanie miejsca w składzie.

 

Napastnik: Erik Exposito. W Płocku widzieliśmy Exposito jakiego nie chcemy oglądać. Przeszedł obok meczu. Nie pokazywał się do gry, nie dawał możliwości w ataku, nie podjął walki z przeciwnikiem. W Warszawie musi się zrehabilitować. Uważam, że będzie to dla niego zdecydowanie łatwiejszy mecz. Przede wszystkim będzie to mecz, w którym będzie gra w piłkę. A Hiszpan w piłkę potrafi grać.

Bądź na bieżąco! Obserwuj Śląsknet w Google News. Śledź nas też na WhatsAppie, Facebooku, YouTubie, X (Twitterze), Instagramie oraz TikToku.