Jakim składem na Legię?

Jakim składem na Legię?

fot.:

W piątym spotkaniu w nowym roku Śląsk odniósł pierwsze zwycięstwo. Nie był faworytem w meczu z Pogonią, gonił wynik. Utrzymał jednak Twierdzę Wrocław. Czy takie zestawienie pozwoli zatrzymać napór mistrza Polski?



 

Ideą tego cyklu jest pokazanie, jaki skład na mecz wybrałby autor tekstu. Nie jest to zgadywanie lub prezentowanie, jaki skład wytypuje trener Vitezslav Lavicka.

Jakie zestawienie personalne na Legię?

Dwie roszady w wyjściowym składzie na Legię. Obie z konieczności. Kontuzja Pawelca eliminuje go z gry na kilka tygodni. Fatalna forma Picha nakazuje posadzić Słowaka na ławce rezerwowych. W ich miejsce Tamas i Musonda.

Bramkarz: Matus Putnocky. Nie mógł wiele zrobić przy golu Pogoni. Pięciokrotnie pewnie interweniował. Potwierdza równą formę od początku sezonu, chociaż bez fajerwerków.

Prawa obrona: Guillermo Cotugno. Wygląda na to, że na dobre wygrał rywalizację o miejsce na prawej obronie. Wciąż ma duże rezerwy fizyczne i piłkarskie, które można jeszcze wykorzystać. Z meczu na mecz prezentuje się jednak coraz lepiej.

Środek obrony: Łukasz Bejger, Mark Tamas. Węgier z konieczności zmienił Pawelca i zagrał tak jak od niego oczekiwaliśmy. Poprawnie, na przyzwoitym poziomie, bez szczególnego rzucania się w oczy. Pewnie dlatego, że oczy większości kibiców skupione były na byłym zawodniku Man Utd. Młodzieżowiec dał radę. Zdecydowanie zasłużył na kolejną szansę. Oby to był powiem świeżości do składu i gry Śląska, którego tak nam brakuje.

Lewa obrona: Dino Stiglec. Zaliczył asystę przy golu Exposito. W końcu widywany był na połowie przeciwnika, a z tej obecności coś wynikało. Chorwat nadal jest jednak daleki od formy, którą prezentował zaraz po przyjściu do Wrocławia. Jest jednak monopolistą na lewej obronie.

Defensywni pomocnicy: Mathieu Scalet, Waldemar Sobota. Scalet zimą wypychany z klubu staje się liderem drugiej linii Śląska. Wnosi to czego brakowało w środku pola zielono-biało-czerwonych od dłuższego czasu. W końcu w tym miejscu boiska widać życie, chęć do biegania i gry w piłkę. Teraz to do Scaleta należy dobierać partnera. Nieco z musu będzie nim Sobota. Daleki od chociaż przyzwoitej formy.

Prawe skrzydło: Lubambo Musonda. Zagrał w Poznaniu, a mecz z Pogonią rozpoczął na ławce rezerwowych. Wraca do formy fizycznej po kontuzji. Na Legię musi być jednak gotowy do wyjściowego składu. Potrzebny będzie zawodnik, który będzie mógł przeprowadzić szybki kontratak.

Ofensywny pomocnik: Mateusz Praszelik. Wiosną nieco zagubiony. W niczym nie przypina zawodnika, który z buta wchodził do wyjściowego składu Śląska po transferze z Legii. To będzie więc dla niego wyjątkowy mecz. Dodatkowy smaczek, który może podziałać mobilizująco. Na to liczę.

Lewe skrzydło: Bartłomiej Pawłowski. Chyba jest nieco lepiej niż było chociażby tydzień temu. Nadal jest jednak zdecydowanie za mało jakości. A od takiego piłkarza musimy jej wymagać. Mimo słabej wiosny jest pewniakiem do miejsca w wyjściowym składzie.

Napastnik: Erik Exposito. Co musi sobie teraz myśleć Fabian Piasecki? Zagrał w Poznaniu i złapał tam niepotrzebną żółtą kartkę, która wyeliminowała go z meczu z Pogonią. Ławka rezerwowych podziałała mobilizująco na Exposito. Hiszpan w pojedynkę rozprawił się z Portowcami. Liczę na podobną aktywność w meczu z Legią.

Bądź na bieżąco! Obserwuj Śląsknet w Google News. Śledź nas też na WhatsAppie, Facebooku, YouTubie, X (Twitterze), Instagramie oraz TikToku.